Guz mózgu chciał ją zabić, ale Natalia była silniejsza. Teraz walczy o zdrowie!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
2 dni do końca
Wsparły 443 osoby
23 721 zł (44,35%)
Brakuje jeszcze 29 762 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Intensywna rehabilitacja w Centrum Kompleksowej Rehabilitacji

Natalia Gomolińska, 21 lat

Otwock Wielki, mazowieckie

Stan po usunięciu guza mózgu

Rozpoczęcie: 19 Kwietnia 2019
Zakończenie: 19 Lipca 2019

Kiedy odbierałam telefon od chłopaka Natalii w sylwestrową noc, spodziewałam się noworocznych życzeń. Zamiast tego usłyszałam dramatyczną prośbę o pomoc, że z Natką jest bardzo źle.  Był krzyk z bólu rozrywającego jej głowę i nasza ogromna rozpacz, kiedy patrzyliśmy z mężem, jak nasza córka umiera… Sylwestrową noc, zamiast na balu, Natalia spędziła w szpitalu. Z nowym rokiem musiała walczyć o życie, które w jednej chwili całkowicie się zmieniło.

Pamiętam, jak przed świętami Natalia powiedziała mi, że zaczęła ją boleć głowa inaczej niż zwykle. Byłyśmy umówione na wizytę do neurologa 3 stycznia. Wtedy Natalia leżała już na stole operacyjnym… Od roku Natalię męczyły uciążliwe wymioty. Każdy dzień zaczynała w łazience. Gdyby lekarze wcześniej powiązali to z objawami neurologicznymi, może moglibyśmy uniknąć tej tragedii. Zamiast tego u Natalii stwierdzono nadwrażliwość żołądka i leczono ją w tym kierunku. Leki na pewien czas wyciszyły wymioty, ale nikt nie spodziewał się, że był to jedynie pozorny spokój. W tym czasie w jej głowie rósł potwór, który zaatakował znienacka.

Natalia Gomolińska

Jej świat, a zarazem całej naszej rodziny runął właśnie w Sylwestra. Gdy wieźliśmy córkę do najbliższego szpitala, ona już wyła z bólu. Początkowo lekarze w szpitalu zakładali, że Natalia za dużo wypiła lub coś zażyła. Kiedy dostali wyniki tomografii, zostałam od razu wezwana do gabinetu. U Natalii wykryto ogromnego guza pnia mózgu, który rozrósł się do tego stopnia, że zaczął uciskać mózg. Pojawiło się wodogłowie i stąd ten ogromny, nieludzki ból. Natalia była wszystkiego świadoma i wiedziała, co może się zdarzyć podczas operacji. Do końca życia będę pamiętać, jak musiałam jej obiecać eutanazję, gdyby coś poszło nie tak… Nie chciała żyć, jeśli miałaby być roślinką… Gdy zabierali ją na salę operacyjną, modliłam się, żeby nasze ostatnie chwile nie były pożegnaniem. Czas zatrzymał się dla mnie na 8 godzin. Nie odstąpiłam drzwi na krok, dopóki nie wyjechała z nich Natalia. Lekarze powiedzieli krótko - Córka żyje, ale nie wiemy, co będzie dalej. W czasie operacji okazało się, że guz był dużo większy, niż przewidywali. Był wielkości piłki tenisowej. Wycięto go w całości, ale konsekwencje pozostały do dziś. I Natalia będzie je odczuwać do końca życia.

Natalia Gomolińska

Pierwsze chwile po operacji były najtrudniejsze. Czy córka się wybudzi, czy będzie wiedziała, co się stało. Gdy złapała mnie za rękę i ścisnęła, wiedziałam, że Natalka jest ze mną. Nie mogła mówić - rurka od respiratora podtrzymywała jej oddech kosztem mowy. Początkowo literowałam jej alfabet, a Natalia ściskała moją rękę na odpowiedniej literze. W taki sposób składałam wyrazy i wiedziałam, czego potrzebuje Natalia. Córka ze szpitala wyszła z założonym PEG-iem, cewnikiem i rurką tracheostomijną. Dzięki moim staraniom mogła trafić na rehabilitację w ramach NFZ. Tydzień po tygodniu lekarze zaczęli wyjmować z jej ciała rurki. Natalia pokazała, że chce żyć normalnie - tak jak kiedyś! Guz odcisnął ślad w postaci paraliżu nerwów twarzy, osłabił całą prawą stronę ciała, wywołał zaburzenia równowagi. Natalia na nowo musi nauczyć się mówić i chodzić. Refundowany turnus zaraz się skończy, ale przed córką jeszcze lata ćwiczeń i terapii.

To dzielna dziewczyna. W czasie, kiedy wymioty nie dawały jej spokoju, chodziła do pracy i kontynuowała studia. Była na tyle zawzięta, że za swoje wyniki w nauce dostała stypendium. Guz odebrał jej to wszystko. Na nowo musi nauczyć się samodzielności. Do tego potrzeba miesięcy rehabilitacji. A każde ćwiczenia są płatne. Wykorzystaliśmy każdą szansę, opłaciliśmy tyle, ile mogliśmy i dotarliśmy pod ścianę. Nie wystarczy już upór i nieustępliwość Natalii, potrzeba realnej pomocy!

Małgorzata, mama Natalii

Ładuję...

25 zł

Multikino

5 darowizn na tę zbiórkę, ostatnia
7 zł

Adquesto

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
2 dni do końca
Wsparły 443 osoby
23 721 zł (44,35%)
Brakuje jeszcze 29 762 zł
Wesprzyj Wesprzyj