Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nowotwór zabija Gabrysię! Wyrwijmy ją z jego szponów...

Gabriela Rękawek
728 439,42 zł ( 100,69% )
Wsparły 16374 osoby
Cel zbiórki:

immunoterapia anty-GD2 w Krakowie

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Gabriela Rękawek
Kalisz Pomorski, zachodniopomorskie
Neuroblastoma IV stopnia z przerzutami do kości czaszki
Rozpoczęcie: 7 Grudnia 2018
Zakończenie: 8 Maja 2019

Rezultat zbiórki

Dzisiaj (19 czerwca 2019 roku) o godzinie 11:30 Gabrysia powiększyła grono Aniołków.

Gabrysia odeszła we własnym domu, w ramionach mamy. Jeszcze chciała wyjść na dwór, zobaczyć słoneczko. Wszyscy się z nią pożegnali, mama wzięła ją na ręce i poszły zobaczyć niebo. Chwilę później zasnęła, na zawsze. Stała się częścią tego nieba, które jeszcze niedawno oglądała... 

Śpij Aniołku, byłaś taka dzielna. Teraz już czas odpocząć...

Rodzicom i wszystkim bliskim wojowniczki Gabrysi składamy najszczersze wyrazy współczucia. Nigdy nie zapomnimy o tej wspaniałej dziewczynce.


*********

Gabrysia nie zdążyła wykorzystać środków, które zebraliśmy na jej leczenie. Zostaną one przekazane na ratowanie życia innego dziecka — jak tylko będziemy znać szczegóły, dodamy tę informację tutaj. Dziękujemy wszystkim, którzy każdego dnia dawali siłę i nadzieję.

********

Aktualizacja  09.07.2019:

Część środków decyzją rodziców Gabrysi zostaje przekazana na ratowanie życia Rubika, kolegi Gabrysi z działu onkologii: KLIK

Aktualizacje

Gabrysia teraz odpocznie... Potrzebne modlitwy i dużo dobrych myśli.

Takie informacje zawsze są najtrudniejsze, bo przecież nie tak miało być...

Leczenie Gabrysi dobiegło końca. Ostatnia chemia, po której miało rozpocząć się leczenie przeciwciałami ANTY-GD2, nie zadziałała. Badania pokazały, że przerzuty są właściwie wszędzie, widać je gołym okiem.

To takie trudne, bo przecież niedawno cieszyliśmy się z zakończenia zbiórki i z tego, że Gabrysia rozpocznie leczenie ostatniej szansy! Niestety, tej szansy nie będzie... 

Gabrysia wraca z rodzicami do domu, do otoczenia, jakie zna. Tam będzie czuła się bezpiecznie, spokojnie... Teraz jest na morfinie, ale rozumie, słyszy, co się mówi, mruga oczkami. Nie cierpi. 

W tym trudnym czasie rodzinie Gabrysi chcemy dodać mnóstwo sił. Módlcie się, wysyłajcie dobre myśli w ich stronę — co kto może. Gabrysia jest niezwykle silna i dzielna, ale teraz musi już odpocząć...

***********

Gabrysia nie zdążyła wykorzystać środków, które zebraliśmy na jej leczenie. Zostaną one przekazane na ratowanie życia innego dziecka — jak tylko będziemy znać szczegóły, dodamy tę informację tutaj. Dziękujemy wszystkim, którzy każdego dnia dawali siłę i nadzieję. Warto walczyć zawsze, do końca...

Gabriela Rękawek

Hurra, mamy 100%!

Kolejny raz pokazaliście, że MOC pomagania nie ma granic! Gabrysia ma zabezpieczoną immunoterapię, która jest ostatnią prostą na drodze walki z nowotworem.

Gabriela Rękawek



Mama Gabrysi pisze:

Chcielibyśmy z całego serca podziękować wszystkim ludziom o wielkim sercu, którzy wspomogli naszą zbiórkę. Gdy zaczynaliśmy, trudno nam było uwierzyć, że się uda - kwota była ogromna... To jednak cena za życie mojej córeczki, dlatego w głębi serca wierzyłam, że pasek się zazieleni. Udało się, a nam trudno opanować łzy wzruszenia!

Dzięki Wam Gabrysia ma większe szanse na to, aby wyzdrowieć i zaraz na zawsze zapomnieć o chorobie! Jesteśmy wdzięczni za okazane serce. Walczymy dalej! Trzymajcie za nas kciuki. 

Sylwia, mama Gabrysi

PS:

Właśnie trwa zabieg, wyślijcie dużo dobrych myśli do Gabrysi i jej rodziców!

Gabriela Rękawek

Co nowego u Gabrysi?

Dzisiaj (6 maja) Gabrysia rozpoczyna trzeci z sześciu planowanych cykli chemioterapii. Po nim zaplanowane są badania, które sprawdzą, czy guzy się zmniejszyły i wygasły. 

Gabrysi od ponad miesiąca doskwiera ból prawej nóżki. Powoduje to trudności z chodzeniem, ale Gabriela się nie poddaje, stara się w miarę sił stawiać choć kilka samodzielnych kroczków. Wyniki morfologii pozwalają nam cieszyć się piękną pogodą oraz pobytem w domku w gronie rodziny. Tu Gabrysia nabiera sił, by ostatecznie rozprawić się z tym potworem...

Nie jest lekko, ale jesteśmy już coraz bliżej celu, za co z całego serca dziękujemy!

Pozdrawiam serdecznie!

Sylwia, mama Gabrysi


Gabriela Rękawek

Gabrysia potrzebuje wsparcia... Rak nie odpuszcza

Aktualizacja 29 marca:

Pomysł leczenia za granicą odrzucony, Gabrysia będzie przechodzić immunoterapię w Krakowie. Leczenie rozpoczyna się już wkrótce! Obecnie dziewczynka jest w szpitalu w Szczecinie, gdzie przyjmuje kolejny cykl chemii i jest przygotowywana do dalszej terapii. Jest bardzo dzielna...

Gabrysiu, trzymamy kciuki!



******************

Kochani!

Gabrysia czuje się całkiem nieźle, choć bardzo dużo śpi. Ma jednak coraz lepsze wyniki morfologii. Jest bardzo silna i modlimy się, by tak pozostało.

Gabriela Rękawek

W międzyczasie otrzymaliśmy informację również o szpitalu w Nowym Jorku, specjalizującym się w leczeniu neuroblastomy. Będziemy kierować prośbę o konsultację zarówno do lekarzy z Neapolu, jak i Stanów Zjednoczonych. Wyjedziemy z Gabrysią nawet na drugi koniec świata, aby ją ratować.

Potrzebujemy jednak Waszej pomocy... Jeśli będzie możliwość leczenia za granicą, koszty będą zapewne znacznie większe niż są teraz. Dlatego nie zapominajcie o zbiórce  Cel jest wciąż taki sam - RATUJEMY GABRYSIĘ!

Walka z rakiem trwa!

Aktualizacja: 27.02.2019

Gabrysia jest właśnie w trakcie 7-dniowego podania czerwonej chemioterapii. Lek płynie do maleńkich żył, by wspomóc walkę z rakiem. Chociaż chemia wpływa nie tylko na guza, ale także na organizm, Gabrysia się uśmiecha - jak zawsze! Nasza dzielna wojowniczka nie poddaje się, a my robimy wszystko, by jej pomóc.

Już wkrótce ostatni etap leczenia - immunoterapia. To właśnie nasz cel, na to zbieramy. Brakuje jeszcze dużej kwoty, ale wierzymy, że z pomocą wspaniałych Pomagaczy się uda. Nie może być inaczej! 

Gabrysiu, bądź dzielna! Nie jesteś sama! 

Gabriela Rękawek

********************


Kliknij i poznaj bliżej Gabrysię i jej rodzinę. Dziewczynka cały czas walczy o życie - tylko z Waszą pomocą uda się wygrać!

Gabriela Rękawek

Opis zbiórki

Gdyby Gabrysia podczas zabawy nie nabiła sobie guza, do dziś nie wiedzielibyśmy o raku. Lekarz powiedział, że któregoś dnia by zasnęła i już się nie obudziła… Dzisiaj walczymy o życie naszej ukochanej córeczki i bardzo prosimy Cię o pomoc. Gabrysia nie może umrzeć....

Tak trudno uwierzyć, że tkwimy w środku piekła onkologicznego! Litry chemii, ciężkie operacje, złote kędziorki, które już dawno wypadły i ogromna blizna na środku główki - zniesiemy to wszystko, jeśli tylko będziemy mieli nadzieję. Niestety, ostatni etap leczenia - immunoterapia - nie jest refundowany. Bez Twojej pomocy nie uratujemy naszego dziecka…

Gabriela Rękawek

Pięć lat czekaliśmy, aż w naszym życiu pojawi się upragnione drugie dziecko. Gdy urodziła się Gabrysia, nasze szczęście nie miało granic. Rozwijała się wspaniale, była zdrowa i piękna - oczko w głowie całej rodziny. Tamtego dnia tańczyła. Straciła równowagę, uderzyła się główką o futrynę. Kilka łez, mama pocałowała i miało być dobrze - przecież takie małe wypadki zdarzają się często. Niestety, nasz oznaczał początek horroru, chociaż dziś mówimy, że to było szczęście w nieszczęściu.

Na główce córeczki pojawił się ogromny guz, który nie chciał się wchłonąć. Po kilku dniach miał wielkość dziecięcej piąstki! Pojechaliśmy do chirurga. W szpitalu od razu wzięli Gabrysię na tomograf - chcieli sprawdzić, dlaczego guz jest tak ogromny. Po badaniu wzięłam córeczkę na ręce, wtedy podszedł do mnie lekarz. Miałam od razu podpisać zgodę na operację…

Gabriela Rękawek

Już dwie godziny później lekarze wiedzieli, że w główce córeczki jest guz - przerzut nowotworu. 2 października 2018 roku poznaliśmy przerażającą diagnozę… Gabrysia ma neuroblastomę w IV stopniu złośliwości, z przerzutem do kości czaszki!

Musieliśmy błyskawicznie otrząsnąć się z szoku. Z Piły trafiliśmy na oddział onkologiczny szpitala w Szczecinie, gdzie jesteśmy do dzisiaj. Zaczęła się walka na śmierć i życie…

W tej całej tragedii cieszymy się z jednego - że tamtego dnia córeczka upadła i uderzyła się w główkę. Lekarz powiedział nam, że to było szczęście w nieszczęściu. Gdyby nie ten niefortunny wypadek, nasze dziecko by umarło! Wcześniej rak nie dawał żadnych objawów, a tymczasem straszliwy potwór zagnieździł się w organizmie Gabrysi i powoli wysysał z niej życie!

Gabriela Rękawek

Mamy wspaniałą rodzinę i cudownych ludzi wokół, którzy dają nam sił w tych strasznych chwilach. Nie poddajemy się, nie mamy ani chwili zwątpienia. Sytuację bardzo przeżywa Maja, nasza starsza córeczka. Musieliśmy jej wyjaśnić, że jej kochana siostrzyczka ma raka, ale wkrótce wyzdrowieje i wrócimy do domu. Przecież nie może być inaczej!

Leczenie trwa. Przed nami mnóstwo badań, operacja wycięcia nadnercza, megachemia i autoprzeszczep. Te wszystkie etapy leczenia są refundowane. Walkę z neuroblastomą kończy leczenie przeciwciałami ANTY GD-2. To daje większe szanse przeżycia i zmniejsza ryzyko, że rak wróci. Niestety, właśnie ten etap nie jest refundowany…

Gabriela Rękawek

Za 3 miesiące rozpoczyna się immunoterapia. Gdy dostaliśmy jej wycenę, grunt usunął się spod naszych stóp - to ok. 700 tysięcy złotych! Życie naszej Gabrysi ma swoją cenę, której nie jesteśmy w stanie zapłacić. Mamy jednak wiarę, że córeczka pokona tego potwora, że jeszcze będzie tak pięknie, jak przed chorobą… Gdy jeździmy na kolejne podania chemii, Gabrysia jest bardzo grzeczna. Choć ma dopiero 1,5 roczku, dzielnie i cichutko znosi wszystkie wkłucia i badania. Zupełnie jakby wiedziała, że tak trzeba, by w końcu wróciła do domku… Bardzo prosimy, pomóżcie naszej córeczce żyć...

Sylwia, Tomasz, Maja i Gabrysia

****************

Zobacz także: 

radioszczecin.pl


728 439,42 zł ( 100,69% )
Wsparły 16374 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki