Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Czy będę mógł kiedyś poruszać paluszkami?

Mateusz Opalski
Zbiórka zakończona
4 514,00 zł ( 38,91% )
Wsparło 121 osób
Cel zbiórki:

zabieg fibrotomii metodą Ulzibata

Organizator zbiórki: Fundacja Słoneczko
Mateusz Opalski
Mysłowice, śląskie
hemiplegia, dziecięce porażenie mózgowe
Rozpoczęcie: 3 Lutego 2016
Zakończenie: 18 Marca 2016

Rezultat zbiórki

Mateusz jest już po zabiegu metodą Ulzibata! Czekamy na wieści od rodziców, dotyczące stanu zdrowia chłopca.

Opis zbiórki

Najgorzej jest wtedy, gdy przez długi czas wydaje ci się, że wszystko jest w porządku. Czujesz niepokój, gdy dziecko ma przyjść na świat, ale zarówno ciąża, jak i poród przebiegają książkowo. Rodzi się maluszek i słyszysz, że dziecko jest zdrowe. Dostaje 10 punktów w skali Apgar. Nie posiadasz się ze szczęścia i ulgi. A później nagle grom z nieba, gdy okazuje się, że jednak coś jest nie tak…


Tak było u Mateusza. Każde badanie USG – prawidłowe wyniki. Stwierdzone wady - brak. Samopoczucie mamy – bardzo dobre. Narodziny – o czasie, w 39. tygodniu ciąży. Poród – bez komplikacji. Chłopiec – zdrowy! Mateuszek wyszedł do domu bardzo szybko. Uczył się nowych umiejętności – chwytał przedmioty, podnosił główkę, uśmiechał się, gaworzył. Był największym szczęściem rodziców, łatwo przybierał na wadze, będąc ślicznym, zdrowym niemowlakiem. W trzecim miesiącu życia, na kontroli, lekarz stwierdził lekką asymetrię jego ciałka i zlecił rehabilitację. Chłopczyk nadal rozwijał się dobrze, ale rehabilitacja nie przynosiła efektów. Ciało chłopca nadal sprawiało wrażenie asymetrycznego. Mateusz został więc wysłany na specjalistyczną diagnostykę, która miała dać odpowiedź na pytanie, dlaczego tak jest. Wada postawy, problemy z motoryką, myśleli rodzice, nie spodziewając się, że usłyszą słowa: mózgowe porażenie dziecięce. Hemiplegia. Porażenie mięśni jednej połowy ciała, spowodowane uszkodzeniem części mózgu. To nie była drobna asymetria.


Mateusz Opalski


Szok, niedowierzanie. To niemożliwe, przecież wszystko było dobrze. Przecież książkowe wyniki, przecież 10 punktów… Jak to się mogło stać, dlaczego nasze dziecko? Po serii pytań bez odpowiedzi nastąpiła trudna akceptacja diagnozy. Od tego czasu Mateusz jest nieustannie, wielospecjalistycznie rehabilitowany. Rodzice próbowali już chyba wszystkiego. Miał podawaną botulinę, zakładane gipsy na nóżki. Przynosiło to efekty. Jednak teraz stan Mateuszka się pogorszył. Ze względu na to, że chłopczyk nie staje na porażonej nóżce i nie obciąża jej, jest ona krótsza, nie wykształciła się tak jak używana, zdrowa. Przez to asymetria pogłębia się, Mateusz ma problemy z chodzeniem, przewraca się, wiele razy się boleśnie się tłukąc...



Mateusz jest radosnym chłopczykiem, pomimo trudności w poruszaniu się, z którymi boryka się na co dzień. Ma jednak już cztery lata i zaczyna zauważać swoją odmienność od rówieśników. Widzi to zwłaszcza w przedszkolu. Dlaczego nie może robić tego, co inne dzieci? Dlaczego on musi ćwiczyć, a inni się bawić? Dlaczego ćwiczenia, dzięki którym ma być mu lepiej, są takie trudne i bolesne? Dlaczego musi ciągle jeździć na rehabilitację? Chwilami przychodzi złość. Czasami jednak zamyśla się głęboko, długo się nad czymś zastanawia i pyta cicho: „Czy będę mógł kiedyś poruszać paluszkami u nóżki?”


Do niedawna mama i tata nie wiedzieli, co mu odpowiedzieć na takie pytanie. W oczach pojawiały się łzy. Teraz jednak mogą odpowiedzieć, bo są przekonani, że TAK. Będziesz ruszać paluszkami i będzie lepiej, dzięki fibrotomii. Fibrotomia to operacja, polegająca na przecinaniu zwłókniałych pasm mięśniowych, co likwiduje przykurcze porażonych kończyn. Dzięki temu powiększa się zakres ruchu. Została opatentowana przez rosyjskiego ortopedę doktora Ulzibata i od ponad dwudziestu lat przynosi efekty. Operacja daje też szansę na wyrównanie wzrostu obydwu nóżek oraz polepszenie sprawności porażonej rączki. To uchroni Mateusza przed deformacjami stawów oraz bardziej inwazyjnymi operacjami w przyszłości.


Fibrotomia jest bardzo skuteczna w takich przypadkach jak Mateusz, nie jest jednak refundowana przez NFZ. Chłopiec został otrzymał już kwalifikację do zabiegu, który ma się odbyć 19 marca w Krakowie. Niestety rodzice nie są w stanie sami go sfinansować, tym bardziej, że utrzymują się tyko z jednej pensji (jak to często bywa w przypadku dzieci niepełnosprawnych mama Mateuszka, żeby zapewnić mu opiekę i rehabilitację, całkowicie zrezygnowała z życia zawodowego). Stąd ich gorąca prośba o pomoc finansową – operacja to koszt ponad dziesięciu tysięcy zlotych. Liczy się każda złotówka, a szansa na poprawę dla Mateuszka dzięki fibrotomii jest przez lekarzy oceniana
jako bardzo duża.

4 514,00 zł ( 38,91% )
Wsparło 121 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki