Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

W wypadku straciłem nogę, a muszę zadbać o rodzinę. Pomożesz mi?

Michał Karkocha
Zbiórka zakończona
10 303,00 zł ( 5,99% )
Wsparło 505 osób
Cel zbiórki:

Specjalistyczna proteza nogi dla Michała, która pomoże mu odzyskać sprawność

Organizator zbiórki: Jesteśmy Blisko
Michał Karkocha, 37 lat
Bocheniec, świętokrzyskie
amputacja urazowa lewej nogi, po wypadku samochodowym
Rozpoczęcie: 30 Stycznia 2018
Zakończenie: 30 Lipca 2018

Opis zbiórki

Zadzwonił telefon – “miałem wypadek, mam zmiażdżone nogi, czekam na karetkę”. Tak Michał rozpoczął nowy, trudny etap naszego życia, tym samym kończąc ten stary, normalny. Jeśli się kogoś kocha, taki telefon przyprawia o rozpacz. Rano Michał po prostu wyszedł z domu do pracy, ucałował dzieci, był pewny, że wróci do nas wieczorem...

Kilka godzin później czekał na karetkę, zaklinowany w kabinie samochodu ciężarowego. W przypływie adrenaliny próbował wyciągać roztrzaskane nogi z samochodu. Wraz z samochodowymi szybami jego młode życie rozleciało się na tysiące kawałków. Po kilku godzinach Michał wiedział już, że nie wróci do pracy za kierownicą, że wszystko stracone, bo lewej nogi nie udało się uratować.

Michał Karkocha

Nagłe, czołowe zderzenie z innym autem – zmieniło wszystko. Michał w ciągu kilku sekund ze zdrowego, pełnego sił mężczyzny zmienił się w niepełnosprawnego człowieka, który musi liczyć na pomoc innych. W wyniku wypadku – stracił lewą nogę, doszło do jej amputacji na wysokości uda. To było jak cios. W głowie Michała pojawiło się wiele pytań… Nie mógł sobie poradzić z tą całą sytuacją. Był płacz, rozpacz, zwątpienie. Jest przecież młody, ma rodzinę, mnóstwo planów i nagle to, co wydawało się problemem kogoś innego, stało się jego rzeczywistością. Prawa noga, w strzępach, połamana, lewa okazała się nie do uratowania. Lekarze zdecydowali, że utną ją nad stawem kolanowym.

Pierwszy raz pamiętnego poranka po operacji, Michał zderzył się z rzeczywistością. Nie mógł chodzić, nie mógł się ruszać, był kaleką na starcie życia. Bał się, jak powiedzieć o tym dzieciom. Zrobiłam to za niego – Amelka płakała, była przerażona, ze łzami w oczach pytała – “tatusiu, kiedy będziesz chodził?” To chyba Michała bolało bardziej niż rany po wypadku. Obiecywał, że niedługo wszystko wróci do normy, że będzie miał nową nogę, sztuczną, że znów będą razem biegać. Wtedy chyba jeszcze w to nie wierzył...

Wiem, że nigdy nie chciałby zawieźć dzieci, że nie dopuszczał do siebie, że kiedykolwiek stanie się ciężarem dla rodziny. Teraz kilka miesięcy po wypadku Michał już rozumie, że musi wracać jak najszybciej do życia. Wie, że do samochodu już nie wsiądzie, ale może wrócić do pracy. W firmie wszyscy na niego czekają. Mają nadzieję, że szybko uda się zdobyć odpowiednią protezę, że rehabilitacja będzie ekspresowa i znów rano zobaczą go w drzwiach firmy.

Michał Karkocha

Proteza, dla młodego aktywnego człowieka to ogromny wydatek, z którym rodzina sobie nie poradzi. Jest to zakup na całe życie, ale dzięki niemy Michał wróci do pracy, pójdzie z dziećmi na spacer, być może pobiegnie. Taka elektroniczna noga musi być idealnie dopasowana do kikuta, dlatego Michał ma przed sobą jeszcze jedną operację, podczas której lekarze skrócą pozostała część nogi, tak by idealnie pasowała do protezy. Później, jeśli uda mu się zdobyć sprzęt, rozpocznie się najtrudniejszy etap rehabilitacji, podczas której Michał stoczy najważniejszą walkę w swoim życiu. Jeśli ją wygra, wróci do sprawności, będzie funkcjonował, jak zdrowy człowiek. Dzisiaj już w to wierzy.

Proszę, udowodnijcie mojemu mężowi, że tego strasznego dnia, nie skończyło się jego życie, że to jedynie przymusowa przerwa, po której znów stanie się wsparciem dla rodziny. Szymon, synek, ma dopiero 2 lata, nie rozumie co się stało, ale Amelka chce jak najszybciej odzyskać swojego, zdrowego tatę, całuje jego nogę, próbuję ją zaczarować. Proszę, by Michał na progu życia pokonał niepełnosprawność, zróbcie to dla niego i dla jego dzieci, które przecież potrzebują taty.

10 303,00 zł ( 5,99% )
Wsparło 505 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki