Simba - pies z łańcucha z guzem wątroby Skarbonka pomagacza

Piesek

PsiKlik.pl realizuje 31 cel. Jest nim pomoc dla Simby!



PsiKlik.pl


Pomóc można na dwa sposoby:

Wchodząc na stronę psiklik.pl, gdzie każde odsłonięcie obrazka oznacza 5 groszy dodanych do zbieranej puli.

oraz dokonująć dobrowolnej wpłaty klikając "WESPRZYJ"
 

__________________________________________________

 

OPIS CELU:

Parę tygodni temu dostaliśmy zgłoszenie w sprawie skrajnie wycieńczonego, trzymanego na łańcuchu psiaka. Po zapoznaniu się z fotografiami wiedzieliśmy, że pies nie może czekać i że prawdopodobnie trzeba go będzie natychmiast odebrać i objąć opieką weterynaryjną. Zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie ciężko, że każde miejsce jest zapełnione innymi potrzebującymi biedakami, mimo wszystko nasi inspektorzy udali się do jednej z podświdnickich wsi. Bardzo szybko udało się odnaleźć psa, który nie miał siły wyjść z budy, leżał bez życia na skromnym posłaniu, na szmatach. Przebywał w brudzie i błocie, miski (a raczej stare garnki) były puste, a miejsce wody zajmowała tylko deszczówka, w dodatku cała w brudzie, stan psiaka wskazywał na to, że nie dostawał on zbyt często pożywienia, a jeżeli już to chleb maczany w resztkach zupy.

 

Rozmawialiśmy z właścicielką, a ona na to, że "to nie jej pies, był rodziców, oni zmarli, on tak został"... Nie było nawet z kim rozmawiać, nikt nie poczuwał się odpowiedzialny za psa. Kobieta odnosiła się w arogancki sposób, mówiąc że nie jest aż takim zwierzolubem, aby zabierać zwierzę do domu, że jego miejsce jest na łańcuchu, a ona nie ma czasu się nim zajmować. Od razu rzuca się w oczy, że zwierzę jest brudne, wychudzone, słania się na łapach, a w jego smutnych oczach widać przerażenie.

Nie mogliśmy go tam zostawić, mimo że nie mamy miejsca ani środków na leczenie. Pies został zabrany do weterynarza, obstrzyżony, bo futra nie dało się rozczesać, odrobaczony, po wstępnych oględzinach wiemy, że będzie wymagał w najbliższym czasie diagnostyki i leczenia. Z całą pewnością ma zanik mięśni i problemy z oczami. Kłopot z oczkami Simby (bo tak dostał na imię na nową drogę życia, wcześniej nie posiadał nawet imienia...) może wynikać z faktu, że był bity po głowie, a zanik mięśni i dysplazję stawów spowodowało długie tkwienie w bezruchu na krótkim łańcuchu.

 

Simba został już wykastrowany, najgorsza jednak jest diagnoza dotycząca wątroby. Niestety. badania wykazały dużego, nieoperacyjnego guza... Zbieramy na diagnostykę, być może chemię, a potem na leczenie. Czy Simba, który całe życie spędził będąc niekochanym, uwiązanym do budy i zapomnianym przez człowieka, zasługuje teraz na zlekceważenie? Chcemy podarować mu jeszcze kilka wspaniałych lat życia i wygrać z nowotworem, który zabije go, jeżeli nie będzie leczony...

 

 

Poomoc.pl i PsiKlik.pl 

postanowiły wesprzeć zbiórkę kwotą 1500zł

46 osób wsparło

30 zł

Anonimowy Pomagacz

Trzymaj się Simbo!
2 zł

Paweł

100 zł

Anonimowa Pomagaczka

10 zł

Anonimowy Pomagacz

20 zł

Anonimowy Pomagacz

18 zł

sylwia

Pokaż więcej

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość