Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Los zapomniał dać mi rączkę

Aleksandra Polak
Zbiórka zakończona

Los zapomniał dać mi rączkę

10 043,00 zł ( 100% )
Wsparło 148 osób
Cel zbiórki:

zbiórka na protezę ręki

Aleksandra Polak
Maciejewice, mazowieckie
niepełnosprawność z powodu braku prawego przedramienia
Rozpoczęcie: 29 Kwietnia 2016
Zakończenie: 7 Lipca 2016

Opis zbiórki

Gdy położna zobaczyła dziecko, krzyknęła: O Boże! I odsunęła się. Lekarz pokazał mi Olę dosłownie na pięć sekund. Przez następne 12 godzin nie mogłam zobaczyć córki, nie wiedziałam, co się z nią dzieje. Moje dziecko urodziło się bez części ręki. Podczas porodu doszło do prawostronnego paraliżu.

–Tego dnia przyszłam do szpitala. Czułam, że córeczka, którą przez 9 miesięcy nosiłam pod sercem, chce wydostać się na świat. To moje czwarte dziecko. Wiedziałam, że poród nastąpi niebawem. Innego zdania była położna, która nie chciała mnie przyjąć. Na dzień dobry usłyszałam kilka niemiłych słów i –Niech pani siedzi, jak tak bardzo chce. Chwilę później zaczęłam rodzić. Był to poród wyjątkowo trudny, w trakcie straciłam przytomność, moja Ola dostała wylewu, w wyniku którego była sparaliżowana w prawej części ciała.

Aleksandra Polak

Kiedy wychodziłyśmy do domu, pani ordynator powiedziała, że mała jest zdrowa. –Nie  ma ręki, ale poza tym jest wszystko w porządku. Wie pani, w tym tygodniu urodziło się troje dzieci z zespołem Downa. Nie tylko pani córka ma jakąś wadę. –Niczego nie powiedzieli o niedowładzie. Bali się. Nastąpił on przez błąd lekarzy – ale o tym dowiedziałam się dopiero na komisji. Tam zauważono, że z moją Olą jest coś nie tak. Sama widziałam zresztą, że córka nie siada, zachowuje się inaczej niż inne dzieci w jej wieku. Kierowano nas do różnych specjalistów, bo ze szpitalnego wypisu wynikało, że wszystko jest w porządku. Ale nie było. I należało znaleźć przyczynę problemu. Dopiero pani neurolog zdiagnozowała niedowład prawej części ciała. Należało podjąć rehabilitację. Właściwie to powinna ona być prowadzona od samego początku. Ale musielibyśmy wiedzieć, że jest konieczna.

Niedowład prawej strony został zwalczony – dzięki blisko dwuletniej rehabilitacji. Gdy Ola miała roczek i sześć miesięcy założono jej pierwszą protezę. Wystarczyła na dwa lata. Później z niej wyrosła i nie było konieczności zakupu nowej. Teraz taka konieczność się pojawiła – Ola rośnie i ciągle przekrzywia się na prawą stronę – na tę, na której nie ma rączki. Tak jest jej wygodniej, ponieważ prawą stronę ma lżejszą. Jednak to źle wpływa na jej kręgosłup.

Aleksandra Polak

Planowaliśmy, zgodnie z zaleceniem lekarzy, kupić Oli specjalną protezę, gdy będzie starsza i przestanie rosnąć. Taką, która wystarczyłaby jej na całe życie. Jednak okazało się, że ten zakup czeka nas wcześniej. Aktualnie chcielibyśmy kupić tzw. protezę kosmetyczną – Ola nie będzie mogła za jej pomocą niczego chwytać, czy ruszać nadgarstkiem, ale proteza ta zrównoważy ciężar ciała dziewczynki i dodatkowo poprawi jej samopoczucie. Nasza Ola jest bardzo kontaktowa, wszędzie jej pełno. Ma dobre serce – uwielbia zwierzęta, najchętniej stworzyłaby w domu swoje prywatne zoo.

Bywa, że pyta, kiedy będzie miała rączkę – tak jak jej rówieśnicy. To są trudne momenty, w których serce się kraje. Dzieci w przedszkolu były do niej inaczej nastawione, te w szkole czasem jej dokuczają. Potrafią być okrutne. –Pochodzimy z małej miejscowości. Ola jest tu jedyną dziewczynką, która nie ma ręki. To ją wyróżnia, wręcz stygmatyzuje. Rączka w postaci protezy dałaby Oli namiastkę normalności.

Dlatego zwracamy się do Was, Drodzy Pomagacze z prośbą o pomoc. Wierzymy, że nie pozostaniecie obojętni na los Oli – dziewczynki, której los zapomniał dać rączkę. Wspólnymi siłami możemy zapewnić jej protezę, a tym samym zdrowie i lepsze samopoczucie!

10 043,00 zł ( 100% )
Wsparło 148 osób

Obserwuj ważne zbiórki