Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Odzyskać tatę

Rafał Juras
Zbiórka zakończona

Odzyskać tatę

23 410,00 zł ( 100,04% )
Wsparły 554 osoby
Cel zbiórki:

Intensywna rehabilitacja

Rafał Juras
Czerwieńsk, lubuskie
Uraz czaszkowo-mózgowy
Rozpoczęcie: 13 Kwietnia 2015
Zakończenie: 9 Lipca 2015

Rezultat zbiórki

Siepomaga dziękujemy za pomoc, zaufanie i wiarę w lepsze życie, a także to, że w tak szybki czasie udało nam się uzbierać na kolejny turnus. Dzięki temu mogliśmy zostać na m-c sierpień, który jak każdy do tej pory turnus dawał nam poprawę, a każdy kto go miał okazję poznać i być przy rezultatach mówi, że wiele osiągneliśmy. Nie odzyskał świadomości ale na tą chwilę wypracowaliśmy u niego lepszy wzrok lepsze funkcjonowanie prawej gałki ocznej, gdzie jeszcze nie dawno nie mógł nią poruszać do środka dziś już to możemy robić. Powoli poruszamy prawą ręką, reakcja na wszystko co się wokoło niego dzieje tzn. Biegający pies, krzyczące dzieci głowa idzie w tym kierunku co powinna próba wydawania dzwieków oraz rozumie co się do niego mówi, gorzej aby coś od niego uzyskać choćby po przez mruganie oczami ale i do tego dojdziemy wierze w to :) udało nam się doprowadzić do tego że jeżli ma pracować a np  nie pracuje to jak sie go ochrzani to bierze sie w garsc :). Mamy wiele ale walczymy dalej nie poddajemy się jest ciężko ale walczymy on też widać że chce skoro osiągneliśmy te efekty a bez jego walki nie osiągnołby tak dużo samą pracą a dziś wiem że każdy grosz włożony w rehabilitację Rafała jest warta tego co robimy. dziękuje Raz jeszcze wraz z naszymi dziećmi i działamy dalej.

Rafał Juras

Opis zbiórki

Martynka, to najlepsze lekarstwo. Nie widzi choroby, nie odwraca wzroku na widok podłączonych kabelków oraz zmienionej przez uraz głowy, twarzy. Jej bezbronne i płynące prosto z jej serduszka słowa „Tatusiu, weź się już obudź, bo tęsknie” potrafią wycisnąć łzy najtwardszych. Każdej nocy tuż obok taty zasypia na szpitalnym łóżku, w nadziei, że gdy się obudzi odzyska "prawdziwego" tatę. 


Ostatnie dni przed świętami. W głowach układaliśmy kolejne wspólną wigilię. Na weekend zaplanowaliśmy wybór najpiękniejszego drzewka, pod którym staną zakapowane prezenty. 18 grudnia 2014 roku na drodze wojewódzkiej doszło do tragicznego wypadku. Tego dnia Rafał nie dojechał do pracy… Do dzisiaj nie udało się ustalić przyczyny, dlaczego auto Rafała wypadło z drogi na zakręcie i zderzyło się z nadjeżdzającym z naprzeciwka dużo większy samochodem. W wyniku uderzenia, stracił przytomność i zapadł w śpiączkę. Rodzina cały czas wierzy, że nadejdzie dzień, w którym ukochany tata obudzi się i ten cały trudny czas okaże się snem, który będzie już za nimi.

Rafał Juras
 

Nie złamał żadnej kończy, na ciele nie było widać oznak zadrapań ani siniaków. Wyglądał jakby spał. Nie spał – właśnie walczył z obrzękiem mózgu i wzrastającym ciśnieniem w jego głowie. Silne uderzenie głową najprawdopodobniej było przyczyną utraty zdrowia. Pierwsze 3 dni były decydujące. Niestety los nie był łaskawy. Ciśnienie w głowie niebezpiecznie rosło. Konieczne było wykonanie zabiegu kraniotomii. Rafał przez długi czas podłączony do aparatury jak niewolnik nie opuszczał swojego łóżka.


Po niespełna miesiącu jego stan zdrowia ustabilizował się. Po długiej rozłące, dzieci po raz pierwszy mogły spotkać się z tatą. Martynka z ogromnym strachem pokonywała dzielący ich dystans, by wtulić się do zupełnie odmienionego tatusia. W jej oczach wymalowany był strach. Kacper, jak prawdziwy mężczyzna, schował ból głęboko w sercu i z ogromnym zainteresowaniem wypytywał o każdy kabelek oraz pikające urządzenie. Po miesiącu, kiedy stan nie zagrażał jego życiu, powinniśmy rozpocząć przywracanie sprawności. Brak świadomych reakcji było podstawą odmowy udzielenia rehabilitacji w szpitalu przez NFZ. Powrót do domu był niemożliwy.


Rafał Juras
 

Pani Agata nie potrafi zliczyć chwil płaczu i ilości pytań kierowanych do Boga. Choć nieraz brakowało już łez, wiedziała, że ma dla kogo walczyć. Dla dzieci, Martynki i Kacperka, którzy odliczają dni, kiedy odzyskają tatę. Po otrząśnięciu się ruszyła do walki. Wiedziała, jak cenny jest czas podjęcia rehabilitacji i rozpoczęcia prób wybudzenia ze stanu śpiączki Rafała. Nie poddała się pomimo odmowy wsparcia z NFZ. Odnalazła najlepszy ośrodek rehabilitacyjny w Polsce, w którym ludzie w dużo cięższym stanie po wypadkach, po wielu miesiącach rehabilitacji stawali na nogi i rozpoczynali drugie życie, jakie otrzymali od losu. Dzięki wsparciu najbliższych i rodziny udało nam rozpocząć rehabilitację w lutym. Do końca lipca Rafał ma zapewnioną rehabilitację w ośrodku, w którym nadzieja przeradza się w rzeczywisty powolny powrót do zdrowia.


Koszt 4-tygodniowej intensywnej rehabilitacji i wybudzania nie jest w zasięgu ręki zwykłego człowieka. Nie chcę się poddawać, chcę walczyć, ale bez pomocy to się nie uda. Po kilkumiesięcznej terapii Rafał reaguje uśmiechem na dotyk, na dźwięk głosu córki zaczyna szukać jej wzrokiem. Młody wiek, troska najbliższych i ogromne wsparcie płynące dla Rafała pozwalają uwierzyć, że uda się odzyskać tatę. Martynka z największą starannością opiekuję się tatą, w nadziei że pewnego dnia nadejdzie dzień, w którym powrócą ich wspólne zabawy. Wkłada nowego pluszaka w dłoń taty, aby poczuł, jaki jest mięciutki, po twarzy dotyka zmarzniętą rączką, aby poczuł, jak zimno jest na dworze. Naukę jazdy na rowerze zamieniła na wspólną zabawę na specjalistycznym łóżku, bawiąc się w statek kosmiczny. 


Podobno osoby w śpiączce słyszą, co do nich mówimy. Wierzymy, że Rafał z największym utęsknieniem czeka na chwilę, w której będzie mógł przytulić córkę i pójść na mecz z synem. Sen Rafała to nie jest zwykły sen. To droga do przebudzenia i odzyskania świadomości. Czekamy na dzień, w którym zareaguje na Martynkę wołającą go do życia. Prosimy o wsparcie w zebraniu środków na kolejny turnus, który pozwoli odzyskać tatę dla Martynki i Kacperka. 

23 410,00 zł ( 100,04% )
Wsparły 554 osoby

Obserwuj ważne zbiórki