Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Białaczka odebrała zdrowie, ale nie zabierze życia. Pomocy!

Rafał Kępa
Cel zbiórki:

Nierefundowane leczenie nowotworu

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Rafał Kępa, 28 lat
Radomsko, łódzkie
Ostra białaczka limfoblastyczną ALL
Rozpoczęcie: 21 Października 2020
Zakończenie: 16 Sierpnia 2022

Rezultat zbiórki

Kochani, dotarła do nas bardzo smutna wiadomość. Rafał przegrał walkę z chorobą...

Rodzinie składamy najszczersze wyrazy współczucia.

Opis zbiórki

Na moich oczach świat, który znałem legł w gruzach. Miałem wrażenie, że znalazłem się w filmie, a wszystko dzieje się gdzieś obok. Niestety, to nie był sen ani zaplanowany scenariusz. To życie napisało własną historię. Najgorsze jest to, że w przeciwieństwie do książek tu nie mogę zajrzeć na ostatnią stronę, by wcześniej poznać zakończenie. 

To miał być zwyczajny dzień, jakich wiele w życiu każdego człowieka. Lista obowiązków była gotowa, nic nie zapowiadało, że wieczorem będę zastanawiał się ile życia mi zostało. Że już niebawem stanę przed decyzjami i wyborami, które wiążą się z ogromnym ryzykiem.

Osłabienie, które przyszło zupełnie nagle. Ludziom w moim wieku przecież takie rzeczy się nie zdarzają, to pierwsza myśl, która pojawił się wtedy w głowie. Kiedy dołączyły do tego zaburzenia widzenia, wiedziałem, że jedynym słusznym wyborem będzie wizyta w szpitalu. Wtedy jeszcze miałem nadzieję, liczyłem, że to nic takiego, że szybko minie. Nadzieja umiera ostatnia - tak mówią i w moim przypadku sprawdziło się to idealnie. Przez tydzień czekałem na badania i wyniki. Kiedy przyjęto mnie na hematologię, poziom nadziei w dramatyczny sposób zaczął spadać. A już następnego dnia usłyszałem to, co odebrało mi mowę: ostra białaczka limfoblastyczną ALL. 

Diagnoza, która sprawia, że każdy dzień, w którym o poranku otwierasz oczy staje się na wagę złota. Kiedy osłabienie to nieodłączny towarzysz codzienności, a rytm codzienności wyznaczany jest przez obchód lekarski i kolejne dawki chemioterapii. Kap, kap, kap… niby nic, a każda z tych maleńkich kropel jest szansą na pokonanie choroby. Niestety, już teraz wiem, że chemioterapia nie wystarczy. To tylko jeden z etapów, które muszę pokonać, by mieć szansę na dalszą walkę. By zdecydowanie stawić się chorobie niezbędny jest przeszczep szpilu. To jednak nie jest rozwiązanie, które można kupić albo zdobyć ot tak. Baza jest ogromna, ale brak w niej mojego genetycznego bliźniaka. 

Wiesz, jakie to uczucie? Codziennie zastanawiam się, czy to właśnie ten dzień. Każdego dnia czekam na telefon z wiadomością, że znaleziono osobę, która uratuje mi życie. To możesz być ty. Wierzę, że będę miał tyle szczęścia… 

Choroba to jak wciśnięcie znaku stop w dotychczasowym życiu. Nie można pracować, nie można normalnie funkcjonować, zdany na łaskę i niełaskę  białaczki możesz liczyć na lepszy dzień, ale to zwykle trwa krótką chwilę. Straciłem pracę, możliwości i perspektywy. Na jakiś czas zawiesiłem wszystko w nadziei na to, że uda mi się pokonać chorobę. Tymczasem... życie toczy się dalej, a ja, by przygotować się do przeszczepu potrzebuję stałej opieki lekarzy, konsultacji medycznych i leków, które zabezpieczą moją odporność do czasu przeszczepu. Koszty rosną, a ja jestem zupełnie bezradny. To frustrujące. Jestem młody, mam ogromne chęci, ale choroba skazała mnie na tkwienie w zawieszeniu. Potrzebuję pomocy, by przejść przez najtrudniejszy etap w moim życiu. Dobrych ludzi, którzy przekażą mi swoją moc i pozwolą uwierzyć, że jeszcze nie wszystko stracone.

Strach miesza się z niepewnością. Oczekiwanie zdaje się dłużyć w nieskończoność, ale dopóki żyję nie zrezygnuję z nadziei, nie poddam się bez walki. Jeśli zdecydujesz się pomóc, będę ci wdzięczny już zawsze - bo szansa na nowy start to w moim przypadku najlepszy prezent.

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki