Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Wyjść z własnej skóry

Emilia Wypychowicz
Zbiórka zakończona

Wyjść z własnej skóry

7 490,00 zł ( 115,23% )
Wsparło 199 osób
Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Emilia Wypychowicz
Odolanów, wielkopolskie
Atopowe zapalenie skóry, alergie
Rozpoczęcie: 20 Listopada 2013
Zakończenie: 25 Listopada 2013

Rezultat zbiórki

Dzięki Państwa pomocy na zbiórce moja córka może korzystać z drogich leków i preparatów, które są pomocne w leczeniu atopowego zapalenia skóry.

Emilka w tym roku skończy 4 lata i może bez przeszkód wkroczyć do przedszkola. Wcześniej kontakt z rówieśnikami był dla Emilki trudny, teraz nikt nie dokucza jej ze względu na wygląd. Cieszymy się, że ten koszmar sie skończył. Emilka jest teraz zdrowym, uśmiechniętym dzieckiem. Jednak o skórkę trzeba dbać kazdego dnia. Jesteśmy bardzo wdzięczne Państwu za okazaną dobroć! 

Opis zbiórki

Emilka nie przespała jeszcze spokojnie ani jednej nocy. Zasypia z bólem, ból budzi ją w nocy, a i rano nie przechodzi. I tak od dwóch lat. Rany są tak rozległe, że obejmują całe ciało. I znikąd ratunku. Gdyby tylko mogła wyjść z własnej skóry i mieć nową, która nie swędzi, nie boli, nie zrywa się płatami. Ale nie może. I musi żyć w swojej skórze, która jest utkana z cierpienia.

Emilka urodziła się jako zdrowe, duże dziecko. Początki choroby zaczęły się od skazy białkowej, którą ma wiele niemowlaków, więc nie było powodów do obaw. Ale skaza zamiast przejść, zaczęła się rozwijać i przybierać coraz ostrzejszą postać. Leki nie pomagały, po chwili wysypka znowu się pojawiała i błyskawicznie roznosiła się na całe ciało. – Ciągle zastanawiałam się, gdzie popełniłam błąd? – mówi mama Emilki. – Przecież przez całą ciążę odżywiałam się zdrowo, bardzo dbałam o siebie. W trzecim miesiącu życia Emilki wykryto atopowe zapalenie skóry i szereg alergii pokarmowych i wziewnych. I wtedy się zaczęło…

Emilia Wypychowicz

Skóra Emilki jest jak z papieru. Poszczególne warstwy odrywają się, tworząc niegojące się rany. Swedzęnie jest nie do zniesienia, zwłaszcza, że nie można wyjaśnić tak małej dziewczynce, że nawet gdy swędzi, to drapanie tylko pogorszy sprawę. Żadne leki przeciwświądowe ani uspokajające nie pomagają. A Emilka widzi, że jest inna, że dzieci nie chcą się z nią bawić, widząc sączące się rany na buzi. Dla nich jest brzydka, więc jej nie akceptują. A Emilka cierpi, także psychicznie.

Mama Emilki podporządkowała ich życie warunkom, jakie postawiła choroba. Sprawdzanie etykiet na artykułach spożywczych, metek na ubrankach – żeby tylko nie wywołać dodatkowych ognisk zapalnych na skórze. Ścisła dieta, ciągłe smarowanie i leki – póki co nie ma innego sposobu, żeby pomóc Małej. Mama wertuje strony internetowe, czyta o terapiach niekonwencjonalnych, jednocześnie wierząc w cud, który sprawi, że jej córeczka pozbędzie się męczącej choroby.

Emilia Wypychowicz

Zbieramy na specjalnie przygotowywane maści natłuszczające i gojące rany, emalienty, których niezliczone ilości mama wciera w skórę Emilki oraz na leki kojące ból dziewczynki. Żeby nie musiała żyć w cieniu z powodu swojej choroby. I żeby nigdy nie uwierzyła  w to, że piękno jest na zewnątrz, a nie w środku człowieka.

7 490,00 zł ( 115,23% )
Wsparło 199 osób

Obserwuj ważne zbiórki