Pomocy❗️Młoda mama dostała wyrok... Tylko nierefundowany lek ocali Agatę!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 24 164 osoby
1 277 729,2 zł (103,46%)
Zbiórka na cel
Pokrycie kosztów nierefundowanego leczenia

Agata Bodakowska, 29 lat

Szprotawa, lubuskie

Nowotwór gruczołowo-torbielowatego prawej ślinianki podżuchwowej

Rozpoczęcie: 14 Lutego 2020
Zakończenie: 2 Kwietnia 2020

Kod ATC leku L01XE17

01 Kwietnia 2020, 11:03
Mamy to! Dziękujemy!

Kolejny raz udowodniliście, że Darczyńcy z Siepomaga.pl są najlepsi na świecie - dla Was niemożliwe nie istnieje! Dziękujemy!

Mamy dla Was specjalne podziękowania od Agaty:

Kochani! To, co się wydarzyło w ostatnie 5 dni, jest nie do opisania! Od wczoraj płaczę ze szczęścia. Ponad 500 tys. w 24 h! Od 21:00 do północy licznik rósł w niesamowitym tempie! Miałam wrażenie, że zaraz zepsujemy licznik Siepomaga! Pokazaliście ogromny ogień! 

5 dni temu patrzyłam na zbiórkę, widziałam 240 tysięcy, płakałam z bezsilności. Do zebrania był jeszcze MILION!
Dziś płaczę! Płaczę ze szczęścia. Mamy to! Kochani! Mamy TO! I to dzięki Wam!

100%, magiczne 100% pojawiło się po godzinie 11!
Dziś świętuję z moją córeczką, Zuzia płacze ze mną! Dzięki wam mam szansę, by żyć!

Agata Bodakowska

Dziękuję każdemu, kto wylicytował, zabawił się z nami i wpłacił. Każdemu, kto udostępnił. Każdemu, kto napisał maila. Dziękuję za każde słowo wsparcia. Po prostu - DZIĘKUJĘ!

Zamykając zbiórkę, uratowaliście nie tylko mnie! Uratowaliście też Zuzię! I za to dziękuję wam jeszcze bardziej!

Mamy 100%, mamy to upragnione 1 234 969 zł!

Każdy z was miał ogromny wpływ na ten wynik!
Dziękuję!

Pokaż wszystkie aktualizacje

31 Marca 2020, 09:26
Już ponad milion na zbiórce Agaty! Walczymy do końca!

Kochani! Przedłużamy zbiórkę jeszcze o kilka dni, wierząc, że się uda, a Agata, mama Zuzi, rozpocznie leczenie ratujące życie!

Dziękujemy wszystkim, którzy tak tłumnie dołączyli do walki o Agatę. W tym trudnym czasie to szczególnie ważne! Dziękujemy onet.pl za publikację zbiórki!

Dzięki Waszej pomocy leczenie Agaty jest już na wyciągnięcie ręki! To niesamowite, co w ciągu tylko ostatniej doby wydarzyło się na zbiórce! Walczymy dalej, bo stawka jest najwyższa.

Zostańcie z nami!



23 Marca 2020, 12:38
Są wyniki najnowszych badań. Guzy w płucach Agaty rosną! Pomocy❗️

Stało się to, czego wszyscy tak bardzo się baliśmy. Nowotwór postępuje. Guzy w płucach, które są przerzutem nowotworu, rosną! Ostatnie badania wykazały, że powiększyły się z 0,5 do 4 mm! Nie mamy czasu do stracenia!

Agata w rozdzierającym serce apelu błaga o pomoc, o szansę na życie… Leczenie daje jej ponad 70% szans na pokonanie raka! Niestety, nie jest refundowane…


Bez naszej pomocy, bez ponad miliona złotych, Agatę czeka straszna śmierć. Guzy ją po prostu uduszą… Nie możemy na to pozwolić! Pomóż walczyć o życie Agaty, jej córeczka ma tylko ją...

Jest lek, nie ma refundacji... By żyć, Agata musi jak najszybciej zebrać środki na minimum półroczne leczenie. To ogromna suma... PILNIE POTRZEBNA POMOC!


************

Mam dopiero 28 lat, a zostałam skazana na śmierć. Po informacji o przerzutach do płuc lekarz powiedział mi, żebym poszła do psychiatry i nauczyła się z tym żyć… Ile zostało mi czasu? Nie wiadomo. Nowotwór jest złośliwy… Najbardziej boli mnie świadomość, że jest lek, który daje mi aż 70% szans na wyzdrowienie! NFZ nie będzie go refundować, bo w płucach są przerzuty, a nie guz pierwotny… To sprawia, że zostałam skreślona, choć mam dla kogo żyć. Moja córeczka potrzebuje mamy… Proszę, pomóż mi uzbierać na terapię. To moja ostatnia nadzieja…

W 2015 roku po raz pierwszy wyczułam zgrubienie pod żuchwą. Lekarze jeden po drugim mówili, że to powiększone migdały, nic strasznego. Mijał czas, a guz nie znikał. Niepokoiłam się, więc poszłam do szpitala w Zielonej Górze. Jak tylko mnie zobaczyli, właściwie z marszu trafiłam na stół operacyjny. To był już grudzień 2016 roku. Okazało się, że mam guza, którego lekarze wycięli. Został wysłany na badania. Wynik poznałam w lutym 2017 roku. To wtedy dowiedziałam się, że zaatakował mnie złośliwy nowotwór - dokładnie nowotwór gruczołowo-torbielowatego prawej ślinianki podżuchwowej (w skrócie guz ACC). Niezwykle rzadki, trudny do wyleczenia…

Agata Bodakowska

Przeżyłam szok. Nie mogłam uwierzyć, że mam tak złośliwego raka. To było jak zły sen… Poszłam z wynikami do onkologa, oczywiście prywatnie - czas oczekiwania na wizytę na NFZ był odległy, nawet mimo pilnego przypadku. Lekarz wysłał mnie do szpitala w Gliwicach. Dostałam tylko radioterapię. Okazało się, że chemia by nie zadziałała - guz jest chemiooporny. Nie zadziała na niego też immunoterapia.

Po operacji i naświetlaniach mój stan się poprawił. Przez kolejne miesiące starałam się żyć normalnie. Każdą chwilę spędzałam z córeczką. Wiedziałam już, co to jest strach przed tym, że moje dziecko zostanie bez mamy… W głowie nadal tłukła się myśl o raku. Jeździłam na regularne kontrole, modląc się, by wyniki były dobre. I takie faktycznie były. Do czasu…


We wrześniu 2019 roku podczas rutynowych badań okazało się, że w moich płucach pojawiły się guzki. Diagnoza - odległe przerzuty nowotworu. W Gliwicach usłyszałam, że tym razem nie są w stanie mi pomóc. Polecili wizytę u psychiatry. Miałam nauczyć się żyć z wyrokiem… Początkowa bezradność zamieniła się w silne uczucie złości. Jak to możliwe, że nikt nie jest w stanie mnie leczyć? Nie mogłam się poddać i czekać na koniec! Musiałam walczyć - dla siebie, dla mojej Zuzi…

Agata Bodakowska


Założyłam grupę na Facebooku dotyczącą mojego guza. Zapisało się do niej kilka osób, które same walczą z nowotworem tego typu. To od nich dowiedziałam się o specjaliście w Warszawie, który specjalizuje się w leczeniu guzów, który trafił się mi. Dzięki wsparciu przyjaciół i innych ludzi o wielkich serca zebrałam środki na niezbędne badania genetyczno-molekularne nowotworu. Gdy przyszły wyniki, przyszła też nadzieja. Mogę żyć, mogę pokonać nowotwór!


Jest lek, który daje mi ogromne szanse na przeżycie. Badania genetyczne wykazały, że zadziała w 70% procentach na mój rodzaj guza. Potrzebne jest minimum półroczne (w założeniu roczne) leczenie. Choć na początku brzmiało to jak sen, spełnienie marzenia o pokonaniu raka, szybko przyszła szara, brutalna rzeczywistość… Okazuje się, że w Polsce lek ten jest refundowany tylko w niektórych przypadkach. Gdyby mój guz najpierw pojawił się w płucach, byłabym uratowana. Ale pojawił się pod żuchwą, dając w płucach przerzuty. Ta pozornie mała różnica oznacza dla mnie wyrok śmierci…


Za lek, który daje mi tak duże szanse na życie, muszę zapłacić sama. Koszt? Ponad 1 200 000 złotych. Kosmiczny… Oczywiście nigdy w życiu zwykłego człowieka nie będzie na to stać… Czy mam się jednak położyć i czekać na śmierć, jak mi to sugerowano? Jak się pogodzić z wyrokiem, jeśli nie mam jeszcze nawet 30 lat? Mam przecież córeczkę, która bardzo potrzebuje mamy…

Agata Bodakowska

Wychowuję Zuzię samotnie, jej ojciec zrzekł się praw do niej. Jeśli ja umrę, ona zostanie sama… Zuźka ciężko znosi moją chorobę. Obiecuję jej jednak, że wyzdrowieję i zawsze już będziemy razem. Proszę, pomóżcie mi walczyć o życie. Ja cięgle wierzę w zwycięstwo nad rakiem i bezdusznym systemem, który skazuje mnie na śmierć…

Agata


*********

Czytaj także:

gorzow.tvp.pl - Pomoc dla pani Agaty. Młoda mama potrzebuje pieniędzy na leczenie

Agata Bodakowska

wiadomosci.onet.pl - Dramatyczny apel młodej matki: jeśli ja umrę, Zuzia zostanie sama

portal.abczdrowie.pl - Lekarz wysłał ją do psychiatry. Agata Bodakowska sama odkryła, że jej nowotwór można wyleczyć.

******

Licytując, możesz uratować życie: Licytacje dla Agaty Bodakowskiej KAŻDY grosz na wagę życia

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 24 164 osoby
1 277 729,2 zł (103,46%)