Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Na ratunek sercu Juleczki - potrzebna pomoc

Julia Grobel

Na ratunek sercu Juleczki - potrzebna pomoc

177 770,19 zł ( 106,44% )
Wsparło 3988 osób
Cel zbiórki:

Operacja serca w Munster - ratowanie życia

Organizator zbiórki: Fundacja Mam Serce
Julia Grobel
Tychy, śląskie
Wada serca HLHS, zespół heterotaksji
Rozpoczęcie: 21 Lipca 2015
Zakończenie: 1 Października 2015

Rezultat zbiórki

01.09.2015. Dziś w nocy Julka odeszła do domu Ojca i dołączyła do grona Aniołków. Prosimy o modlitwę za Julcie. Jej stan pogorszył się diametralnie w ciągu ostatnich 3 dni. Odeszła nagle. Walczyła dzielnie do samego końca...

Opis zbiórki

 

AKTUALIZACJA: 06.08.2015r.


Sprowadzony eksperymentalny lek przez profesora Malca z USA, po 3 tygodniach pobytu na OIOMie rozpalił światełko nadziei w maleńkim serduszko Juleczki. Serduszko z każdym dniem nabiera sił, nadciśnienie w serduszko powoli zaczyna się obniżać, wyniki echa serca, po niezwykle trudnej walce profesora Malca i jego zespołu, wracają do normy. Niestety wraz z rosnącą nadzieją na zdrowie dla Julki, rosną koszty leczenia z każdym dniem pobytu na oddziale. Za 3 tygodniowy pobyt, klinika wystawiła fakturę na kwotę 155 000 euro. I z każdym dniem rośnie… a czas pobytu w klinice może wydłużyć się nawet do 6 miesięcy. Maleństwo leży całymi dniami z mamą na OIOMie. W ostatnich dniach zaczyna jeść, pojawił się tak długo wyczekiwany pierwszy uśmiech.



Jeśli nie zostanie uregulowany rachunek, klinika będzie zmuszona przerwać leczenie, a Julka straci ostatnią szansę na życie. Nadciśnienie w jej serduszko wytworzyło się w wyniku błędu lekarskiego, podczas pierwszej operacji przeprowadzonej w Polsce z dyskwalifikacją do dalszego leczenia, dlatego rodzice zwrócili się do NFZ z prośbą o pokrycie kosztów leczenia ich jedynej córeczki w klinice w Munster.


To niezwykłe jak ogromną wolę życia ma Juleczka. Za nią niezwykle trudny czas… Dzięki Waszej pomocy udało nam się wyrwać naszą córeczkę ze szponów śmierci i dać szansę na życie. Z nadzieją spoglądamy w przyszłość. Wierzymy, że uda nam się ustabilizować pracę jej serca. Wierzymy też, że życie bezbronnego dziecka będzie ważniejsze od bezwzględnych zasad i brutalnych procedur, i NFZ przychylnie rozpatrzy nasze błagania. Sami nie mamy najmniejszych szans na uzbieranie olbrzymiej kwoty, która jest ceną za życie naszego całego świata. Bo ona właśnie tym jest „całym naszym światem”. 

------------------------------------------------------------------------


Pilnie potrzebna pomoc!

 

Nadciśnienie płucne rozrywa maleńkie serduszko Juleczki. Saturacja spadła do niebezpiecznie niskiego poziomu, a samodzielny oddech stał się niemożliwy. Wspomagana przez respirator Juleczka w trybie natychmiastowym  z niedzieli na poniedziałek została przewieziona ze szpitala w Zabrzu do kliniki w Münster. W dniu wczorajszym przez ponad 5 godzin lekarze poprzez cewnikowanie próbowali wstawić stent, aby zmniejszyć ciśnienie w jej maleńkim serduszku.  Niestety nie udało się... Aby ratować jej serduszko,  potrzebna jest operacja. Dzisiaj w samo południe rozpoczęła się kolejna walka lekarzy o serduszko Juleczki. Na stole operacyjnym toczy się najtrudniejsza bitwa… Bitwa o bicie jej serca.


Julka urodziła się z połową serduszka. Podczas pierwszej operacji wykonanej w Polsce, która odbyła się kilka dni po narodzinach, nie został prawidłowo zamknięty przewód Botalla, co wywołało ogromne nadciśnienie w jej maleńkim serduszko, sięgające ponad 70%. Nadciśnienie zdyskwalifikowało Julkę do wykonania kolejnego etapu korekty serduszka w Polsce. Niespełna 10 miesięczna Julka, w wyniku komplikacji po pierwszej operacji serca o swoje życie walczyła już dwukrotnie. Po raz trzeci wraz ze sztabem medycznym, niezliczoną ilością aparatury na stole operacyjnym walczy o życie…

 


To miał być wielki krok ku normalności. Na drodze po zdrowie serduszko wydarzyło się coś czego nikt nie potrafił przewidzieć. Pół roku temu podczas operacji, profesor Malec zamiast wykonać planowany  II etap korekty wady serca, natychmiast musiał wykonać reoperację zabiegu wykonanego w Polsce. Niepoprawnie wykonany pierwszy etap narobił ogromnych szkód w jej maleńkim sercu, które wspomagane lekami ostatkiem sił  woła o pomoc.
 


To z Waszą pomocą, w ostatniej chwili, jak powiedział profesor Malec,  niespełna 2 miesiące temu udało nam się zebrać środki, które umożliwiły ratowanie jej życia. Po operacji Juleczka niezwykle szybko wróciła na samodzielny oddech i wróciła do domu. Niestety w ciągu ostatnich 2 dni jej stan się pogorszył. Julka zaczęła się dusić, nie mogąc złapać oddechu, saturacja gwałtownie zaczęła spadać, ciśnienie niebezpiecznie rosnąć. Jej maleńkie serce nie ma sił pompować tak dużej ilości krwi pod tak ogromnym ciśnieniem. Dzięki Waszemu wsparciu, mamy połowę kwoty. Brakuje nieco ponad 80 000 tysięcy złotych. Profesor Malec w tej chwili operuje maleńkie serduszko Julki, klinika zaś oczekuje na wpłatę środków, których nie mamy.



Serduszko Juleczki bije ostatnim tchnieniem. Profesor Malec jest ostatnią nadzieją, aby wyrwać ze szponów śmierci nasze maleństwo. Z rozrywanym z rozpaczy sercem błagamy o pomoc. Pomóżcie nam uratować Julkę by mogła żyć. Każde, nawet niewielkie wsparcie, może uratować serduszko naszego maleństwa - zrozpaczeni rodzice ciągle proszą o pomoc

177 770,19 zł ( 106,44% )
Wsparło 3988 osób

Obserwuj ważne zbiórki