Czerniak zniszczył jego życie. Musimy ocalić Przemka!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 578 osób
76 852 zł (27,98%)
Brakuje jeszcze 197 723 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
leczenie ostatniej szansy - immunoterapia w Essen

Przemysław Ciemniewski, 39 lat

Radomsko, łódzkie

Czerniak - nowotwór złośliwy skóry

Rozpoczęcie: 15 Października 2019
Zakończenie: 29 Lutego 2020

Ta okropna narośl, którą widzicie na zdjęciu, jest nie tylko paskudnym oszpeceniem, ale, przede wszystkim, śmiertelnym niebezpieczeństwem. Pewnie chcesz odwrócić głowę i już nigdy więcej nie widzieć czegoś równie odrażającego. Doskonale to rozumiem. Pewnie w normalnym okolicznościach w życiu bym się nie zdecydował, żeby pokazywać Wam takie zdjęcia mojego brata, ale nie mam wyjścia. To jedyna i ostatnia szansa, żeby uratować Przemka. Błagam o pomoc...

Przemysław Ciemniewski

Pięć lat temu został u niego zdiagnozowany nowotwór złośliwy skóry - czerniak w najwyższym stopniu złośliwości. Świat Przemka się zawalił. Z bardzo aktywnego człowieka, piłkarza i trenera, stał się osobą potrzebującą wsparcia ze strony innych osób przez 24 godziny na dobę. Nic już nie jest takie samo jak wcześniej. Przemek stracił rodzinę i ukochaną piłkę nożną. Jeśli zabraknie pieniędzy na leczenie, straci też życie...

W 2014 roku po kolejnych operacjach usunięcia guza i radioterapii Przemek dostał udaru. Od tego czasu ma porażoną prawą stronę ciała i problemy z mówieniem. Nowotwór nie tylko zniszczył jego życie i sprawność, ale też bardzo go oszpecił.  Chemia, którą przyjmował, zamiast pomóc, zadziałała odwrotnie i zwiększyła tylko rozmiary guza. Lekarze w Polsce nie chcieli się podjąć ponownego wycięcia guza. Mogliśmy czekać na śmierć Przemka z założonymi rękami albo szukać pomocy poza granicami Polski. W ten sposób trafiliśmy do specjalistycznej kliniki w niemieckim Essen.

Przemysław Ciemniewski

To tam w lipcu w usunięto znaczną część guza, rozpalając promyk nadziei. Koszt operacji liczony w dziesiątkach tysięcy euro jakimś cudem pokryliśmy z własnych środków. Niestety brakuje nam pieniędzy na dalszą część leczenie, w tym terapię lekiem podawanym bezpośrednio do pozostawionej części guza. Dlatego proszę, błagam Was o ratunek. 

Niemieccy lekarze dali Przemkowi i naszej całej rodzinie nadzieję na wygranie tej nierównej walki wyceniając terapię na blisko 60 tys. euro. Nie zostawiajcie nas samych, tylko dzięki pomocy osób dobrego serca Przemek ma szansę na życie, o które tak dzielnie walczy przez lata choroby. Na boisku jako piłkarz nigdy nie odstawiał nogi. Tym razem trwa mecz o najwyższą możliwą stawkę. Nie pozwólmy przegrać mu walki z nowotworem w decydującym momencie leczenia.

Mariusz, brat

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 578 osób
76 852 zł (27,98%)
Brakuje jeszcze 197 723 zł
Wesprzyj Wesprzyj