Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

🔥 PILNE: Ostatnia szansa❗️Tymek ma wznowę - musimy ratować jego życie!

Tymek Bajer
Cel zbiórki:

ratowanie życia - leczenie neuroblastomy, przelot

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Tymek Bajer, 10 lat
Koziegłowy, wielkopolskie
nowotwór złośliwy IV stopnia - zwojak zarodkowy klatki piersiowej z przerzutami do węzłów chłonnych szyi i brzucha
Rozpoczęcie: 28 Czerwca 2021
Zakończenie: 14 Stycznia 2022

Aktualizacje

PILNE❗️Klinika w Barcelonie skończyła leczenie... Szukamy ostatniej deski ratunku, POMOCY!

Kochani,

przed Świętami pożegnaliśmy się z Barceloną... Wróciliśmy do Polski. Niestety stało się to, czego się tak bardzo baliśmy... Stan Tymka nie pozwala na dalsze leczenie tutaj.

Przy ostatniej chemioterapii powróciły powikłania po leczeniu w Polsce... Tymek miał krwiomocz, bardzo cierpiał... Lekarzom udało się mu pomóc, jednak uznali, że wciąż jest za słaby na podanie immunoterapii... Boją się, że terapia ta będzie dla niego zbyt toksyczna i obciążająca. W tym stanie, co teraz, Tymek może po prostu nie przeżyć leczenia.

Wróciliśmy do punktu wyjścia... Walka wciąż jednak trwa. Niestety przez ten cały czas, kiedy lekarze ogarnialli powikłania, neuroblastoma wciąż się rozwijała. Tymek ma ponownie sporo przerzutów do kości, które mocno bolą. Jest na silnych lekach przeciwbólowych...

Tymek Bajer

Żegnamy się z Barceloną... Nadzieja jednak nie znika. Konsultujemy przypadek synka z klinikami na całym świecie. Szukamy ratunku... Rozmawiamy z kilkoma krajami i wierzymy, że się uda znaleźć takie leczenie, które nie będzie toksyczne dla syna i które sprawi, że da się go uratować.

Wiemy już, że koszty będą niebotyczne, ale jedno jest pewne - nie składamy broni... Walczymy. Potrzebujemy Waszego wsparcia, właściwie potrzebujemy go jak nigdy dotąd.

Błagamy o pomoc i modlitwę, nie zostawiajcie nas...

Rodzice Tymka

Ostatnia szansa na ratunek❗️Tymek rozpoczyna leczenie nowotworu - błagamy o pełną mobilizację!

Przyjaciele,

Jesteśmy w szpitalu w Barcelonie, dokąd wyjechaliśmy dzięki Waszej pomocy. To ostatnia szansa na ratunek dla naszego synka. Trwa dramatyczna walka o jego życie...

Po konsultacji z onkologami Tymek rozpoczął dziś leczenie neuroblastomy. Znów czeka go chemia, jako że choroba wciąż postępuje. Tymek musi przejść dwa cykle - to zwiększy szansę na pokonanie nowotworu. Następnie  syn rozpocznie immunoterapię przeciwciałami, która ma za zadanie zabić komórki nowotworowe znajdujące się w kościach.

Układy - moczowy oraz pokarmowy - są niestety bardzo osłabione toksycznym leczeniem. Dlatego są obawy, że chemioterapia przywróci poprzednie powikłania. Innego wyjścia jednak nie ma.

Tymek Bajer

Musimy pamiętać, że organizm Tymka  nie jest tak silny jak zdrowego dziecka... Boimy się, ale wierzymy, że nasz syn jest silny, że da radę. Już wiele razy pokazał, że jest wojownikiem...

Prosimy o modlitwę i trzymanie kciuków, by wszystko przebiegło bez komplikacji. Nasz syn już sporo się nacierpiał... Wciąż prosimy o udostępnianie zbiórki i o pomoc, o ratunek, o każdą możliwą złotówkę. W tej chwili tylko pieniądze dzielą nas od ratunku dla Tymusia. A sami nie jesteśmy w stanie tej bariery pokonać...

Dziękujemy za wszystko i prosimy, bądź z nami dalej.

Tymuś walczy o życie❗️Za nim 2 operacje - błagamy o ratunek!

Kochani,

za nami kolejne dramatyczne chwile… Niestety, nowotwór to nieprzewidywalna choroba, śmiertelnie niebezpieczna. Tymuś ma za sobą dwie nieprzewidziane operacje…

Kilka dni temu w nocy Tymek zaczął gorączkowac, bardzo bolał go brzuch… Podjęliśmy decyzję o zabraniu go na ostry dyżur. Okazało się, że drenaż się zapchał, co spowodowało zapalenie otrzewnej - stan bezpośredniego zagrożenia życia... Niestety, to nie był koniec strasznych chwil.

Tymek Bajer

2 dni później Tymek przestał oddawać mocz, mocno bolało. Tomograf wykazał sporo skrzepów krwi. Chirurdzy podjęli decyzję o kolejnej operacji. Okazało się,  że jeden ze skrzepów ma 8 centymetrów średnicy i zatkał całe ujście układu moczowego. Tymuś bardzo cierpiał...

Synek wszystko przeżywa, ale jest bardzo dzielny… Wie, ile osób go wspiera i kibicuje. Dziękujemu Wam. Czytamy mu Wasze słowa wsparcia… Z całych sił prosimy o pomoc, modlitwę i dobre słowa dla naszego synka.

PILNE❗️Ostatnia szansa na życie Tymka! Wylot już w poniedziałek POMOCY!

Za nami dramatyczne chwile, pełne strachu o życie Tymka. Strachu, który nie znika… Niestety lekarze w Polsce nie są już w stanie nic więcej zrobić dla naszego synka. Została ostatnia szansa - zagranica… W poniedziałek lecimy do Hospital Sant Joan de Déu Barcelona, w którym leczą dzieci z najcięższą postacią neuroblastomy. Tam jest jeszcze nadzieja… Zostało TYLKO  kilka dni do wylotu!

Ostatni czas był dla nas ciężki. Pełen łez i bólu… Tymek był na skraju życia i śmierci… W trakcie leczenia zrobiło się wodobrzusze. Synek miał w sobie około 15 kg wody (przy wadze 22 kg). Oddychał już tylko przez tlen, tak spadły saturacje… Ciągły ból, cewnik, sonda, lewatywy.  Stan synka pogarszał się z godziny na godzinę. Doszło do niewydolności wielonarządowej. Pękały nam serca, gdy widzieliśmy, jak cierpi... Życie Tymka w każdej chwili mogło się zakończyć… 

Tymek Bajer

Po raz kolejny nasz dzielny syn pokazał jednak, jak bardzo chce żyć! Musimy jednak działać, bo nowotwór nie odpuszcza…

By ratować życie synka, przewracamy do góry nogami własne - zostawiamy tu wszystko, pracę, dom, bierzemy dwójkę młodszych dzieci i jedziemy do szpitala w Barcelonie. Leczenie ma potrwać 8 miesięcy. Szpital zgodził się na płatność w ratach, na razie mamy tylko na pierwszą… Nie ma jednak czasu do stracenia, bo nowotwór też nie czeka ani chwili...

Prosimy o ratunek dla Tymka, bo to już nasza ostatnia nadzieja. Dziękujemy za wszystko i błagamy o dalszą pomoc, nie pozwól mu odejść...

Opis zbiórki

BARDZO PILNE! WZNOWA – przeczytaliśmy, a nasze serca pękły na tysiące kawałków… Tymka poznaliśmy w 2017 roku, jako 5-latka walczącego z jednym z najgroźniejszych nowotworów dziecięcych… Wydawało się, że pokonał śmierć, niestety – nowotwór zaatakował ponownie. W zeszłym tygodniu szpital w Poznaniu zakończył leczenie chłopca. Nic więcej nie mogą już zrobić. Tymek jest w Krakowie, tamtejsi lekarze jeszcze próbują - dostaje silną chemioterapię razem z przeciwciałami… Chemię tak toksyczną, że nie wiadomo, czy chłopiec przeżyje.

Rodzice Tymka konsultują przypadek synka z klinikami z zagranicy, gdzie jeździ wiele dzieci, dla których to ostatnia deska ratunku… Tak jak dla Tymka. Koszty leczenia zagranicą będą jednak niewyobrażalne… Na pewno przekroczą milion złotych. Nie możemy już czekać, bo nowotwór też nie czeka ani chwili – błagamy Was o pomoc w ratowaniu życia tego 10-letniego chłopca…

Tymek Bajer

Mama Tymka - Teresa: Tymuś jest bardzo słaby. Lekarze mówią, że chemioterapia będzie mocno obciążająca. Mamy ogromną nadzieję, że jego organizm wytrzyma. Już poprzednim razem Tymek pokazał, że jest silny i zniesie sporo. Jednak mamine serce pęka... Nie ma słów, żeby opisać rozpacz, ten lęk, ten ból, gdy widzi się, jak Twoje dziecko zmaga się ze śmiercią, tak bezbronne, tak słabe wobec zabójczej choroby.

Być może pamiętasz naszą historię… 5 lat temu, w Wielkanoc, w święto życia dowiedzieliśmy się, że Tymek umiera, że jeśli natychmiast nie zostanie podjęte leczenie, to będzie nasz ostatni rok, ostatnie święta, bo życie naszego synka bezpowrotnie zgaśnie. Jeszcze przed chwilą siedzieliśmy przy wielkanocnym stole, a kilka godzin później byliśmy już na oddziale hematologii i onkologii, zdruzgotani, zszokowani, przerażeni… Tymka bolał brzuszek, gdy siadaliśmy do świątecznego śniadania, popłakał się z bólu.

W klatce piersiowej naszego synka był guz wielkości grejpfruta, który uciskał na płuca, serce i aortę. Miał 9 centymetrów. Były już przerzuty do węzłów chłonnych i kości... W jednej chwil skończył się nasz świat.

Tymek Bajer

Dalsze badania pokazały, że Tymek cierpi na neuroblastomę, bardzo rzadki nowotwór układu współczulnego. Nowotwór, który atakuje tylko maleńkie dzieci, jakby specjalnie wybierał tych najsłabszych, którzy mają najmniejsze szanse. Bardzo złośliwy, bardzo agresywny. Z całej naszej rodziny rak wybrał akurat nasze dziecko… Połowa dzieci, chorych na neuroblastomę, umiera.

Naszym drugim domem na wiele miesięcy stał się oddział onkologii. Lekarze uprzedzali nas, że walka będzie ciężka, że mamy przygotować się na najgorsze. Nie da się jednak przygotować na widok dziecka, które płacze z bólu, wymiotuje, gubi włosy. Tymek był bardzo, bardzo dzielny w najtrudniejszych chwilach swojego i naszego życia.  Synek przeszedł ciężką chemioterapię, operację, megachemię, przeszczep szpiku… To wtedy musieliśmy też opowiedzieć o naszej tragedii i poprosić o pomoc tutaj, na Siepomaga… Ostatni etap leczenia Tymka nie był refundowany. Wśród Was znaleźliśmy wielu sojuszników w walce i mieliśmy nadzieję, że wygraliśmy. Immunoterapia miała zmniejszyć ryzyko wznowy… Niestety, statystyka brutalnie z nas zakpiła. W sierpniu, po miesiącach normalności i nadziei, że już tak będzie zawsze, usłyszeliśmy słowo, którego baliśmy się przez cały czas… WZNOWA.

Tymek Bajer

Guz zaczął rosnąć w tym samym miejscu co poprzednio, pojawiły się przerzuty do klatki piersiowej, do węzłów, do kości… Tak zaczęła się druga walka, jeszcze trudniejsza od poprzedniej, w której więcej było strachu i coraz mniej nadziei… Kolejne litry chemioterapii wlewane do żył. Kolejne zabiegi, cewniki, przeszczep szpiku od drugiego dzielnego wojownika – małego braciszka Tymka... Niestety nic nie pomogło. Leczenie nie dało rezultatów. Pomimo wytoczenia dział najcięższego kalibru jest gorzej. Są nowe przerzuty, tym razem także w głowie.

Konsultujemy się z klinikami z zagranicy. Tam jest jeszcze nadzieja. Wiemy już, że koszty będą niebotyczne. Wstępne kosztorysy przerażają, zera wirują przed oczami. To, że mogłabym stracić synka, przeraża jednak jeszcze bardziej. Umieramy ze strachu, co przyniesie jutro, bo nowotwór rozprzestrzenia się w błyskawicznym tempie… Mam nadzieję, że zdążymy. Błagam, pomóż nam, pomóż nam zdążyć i uratować Tymka.

Tymek Bajer

➡️ Tymkowi możesz pomóc też przez udział w LICYTACJACH: Otwórzmy Serca - Licytacje dla Tymka z Koziegłów

➡️ Walkę Tymka na bieżąco możesz śledzić też na Facebooku: Tymek walczy z neuroblastomą

Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki