RATUJMY OCZKO SZYMKA

karlolka
organizator skarbonki

Z ostatniej chwili - znamy już termin kolejnej chemii Szymka. 7 sierpnia ma się stawić w klinice w Londynie. Mamy niewiele czasu, żeby zebrać pieniądze. Ratujmy jego oczko! Bez tej chemii nie zniszczymy guza w oczku.

 

Szymek traci wzrok. Ma prawie 2 latka i nic wcześniej nie wskazywało na to, że może nie widzieć. Jest jeszcze za mały, żeby o tym powiedzieć. Od urodzenia miał problem z ropiejącymi oczkami, ale lekarze zalecili antybiotyki i płukanie kanalików łzowych.

 

Rodzice czuli, że nie wszystko jest w porządu. Szymek był niespokojny. Któregoś dnia zauważyli odblask w prawym oczku synka. Wyglądało to jak zbocze góry lodowej. Od razu udali się do lekarza. Nie byli gotowi na to, co usłyszeli. USG i badanie dna oka wykazały guza na siatkówce.

 

Zaczęły się chemioterapie - Szymuś ma ich już za sobą 6. Pół roku spędził na parapecie, obserwując to, co jest za oknem. Być może dlatego tak bardzo lubi samochody - najczęściej je widział za oknem.

 

Lekarze chcieli wykonać zabieg brachyterapii, podczas którego jest uszkadzany nerw wzrokowy. Wtedy Szymek byłby skazany na protezę oka, bez szans na jego uratowanie. Rodzice pojechali na konsultację w Londynie. Tam okazało się, że guz Szymka jest bardzo duży, ale jest 80% szans na uratowanie oka. Przy takim leczeniu chemia (melphalan) jest podawana przez tętnicę udową bezpośrednio do oka. Niestety, w Polsce takiej metody się nie stosuje.

 

Rodzice za wszelką cenę chcą uratować oczko Szymka. W kwietniu guz był nieaktywny, jednak po wielkiej radości przyszedł podwójny smutek - podczas czerwcowych badań okazało się, że jest nowe aktywne ognisko guza.

 

Czas nie jest sprzymierzeńcem, guz potrafi szybko zniszczyć oko. Wczoraj rodzice otrzymali pismo z Londynu, że czekają na Szymka 3 lipca. Zostało niewiele czasu, żeby zebrać pieniądze na pierwszą dawkę chemii.

 

Jeśli tylko uda się zebrać pieniądze, Szymek nie straci oka. Dzięki osobom, które go wesprą, będzie widział kolory i otaczający świat. I przede wszystkim nie będzie się bał. Bo brak wzroku to przede wszystkim strach i ciemność. Biała laska jej nie rozjaśni, operacja oka - tak.

http://www.siepomaga.pl/f/mamserce/c/902

Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
karlolka
Szymon Piętko, 9 lat
Ratujmy oczko Szymka
0%
0 zł Wsparło 0 osób CEL: 200 ZŁ