Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Zerwana zastawka przerwała normalne życie Pawła. Pomóż mu stanąć na nogi`!

Paweł Rek
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Przeszczep komórek macierzystych w Bangkoku

Zgłaszający zbiórkę: Fundacja Sto Serc
Paweł Rek, 17 lat
Rybnik, śląskie
Śpiączka mózgowa, porażenie czterokończynowe
Rozpoczęcie: 29 Lipca 2019
Zakończenie: 25 Listopada 2019

Opis zbiórki

Jeszcze niedawno Paweł był zwyczajnym chłopakiem. Biegał, skakał, czasami dokazywał — zupełnie jak inne dzieciaki w jego wieku. Wszystko to runęło 12 czerwca zeszłego roku. “Mamo, boję się, że już się nie obudzę” - takie były jego ostatnie słowa… Stało się nieszczęście. Zerwana zastawka spowodowała ogromne spustoszenie w mózgu syna, przynosząc paraliż całego ciała. Od tego czasu walczymy o jego powrót do zdrowia, a największą szansę daje terapia komórkami macierzystymi w Bangkoku. 
Już pierwsze tygodnie życia Pawła były dla nas traumatycznym przeżyciem. Synek dostał drgawek, trafił do szpitala na stół operacyjny. Winowajcą okazało się wodogłowie pozapalne, trzeba było założyć w główce Pawełka zastawkę. Po operacji szybko doszedł do siebie i rozwijał się tak samo, jak rówieśnicy. Aż tego feralnego dnia zastawka się odczepiła…


Minął już rok, a ja wciąż nie potrafię się z tym pogodzić… Paweł poczuł się źle na wycieczce. Bolała go głowa i miał wymioty. Pomogli koledzy, którzy odprowadzali go do domu. Zawołali pogotowie, z komisariatu przyszedł też policjant, który wezwał mnie pod blok, gdzie Paweł nie miał już siły iść. To był ostatni dzień i ostatnie samodzielne kroki w jego życiu. Gdy powiedział mi na ucho, jak bardzo się boi, przytuliłam go i obiecałam, że wszystko będzie dobrze. Stało się inaczej…

Paweł Rek


Niestety, interwencja lekarska nie przebiegała tak, jak mogłabym sobie wyobrazić. Syn został zabrany do szpitala dopiero za drugim razem i dopiero tam specjaliści rozpoznali, że sytuacja jest dramatyczna. Wezwano śmigłowiec, kilkanaście minut później Paweł był już na stole operacyjnym, gdzie w ostatniej chwili uratowano mu życie. W głowie jednak doszło już do niewyobrażalnych zniszczeń...


Kolejne tygodnie to OIOM, neurochirurgia, neurologia i oddział rehabilitacyjny. Syn ma porażenie czterokończynowe, nie mówi, nie chodzi, karmiony jest przez PEG-a, potrzebuje naszej opieki przez 24 godziny na dobę. Uśmiecha się, gdy słyszy nasz głos, denerwuje, kiedy coś nie wychodzi. Wiemy, że chciałby nam tak wiele opowiedzieć, ale niesprawne ciało nie chce go słuchać… Syn jest zamknięty w więzieniu i musimy zrobić wszystko, żeby go uwolnić.

Paweł Rek


Rehabilitacja, rehabilitacja, rehabilitacja… Od roku odmieniamy to słowo przez wszystkie możliwe przypadki. Godzin zajęć usprawniających mały krokami poprawiają funkcjonowanie Pawła. Cieszymy się ledwie widocznymi postępami, które zyskują w naszych oczach wymiar medalu olimpijskiego, ale chcemy ten proces przyspieszyć. Stąd decyzja o podjęciu terapii komórkami macierzystymi w Bangkoku. 


Tamtejsi specjaliści mają ogromne doświadczenie i dysponują o wiele nowocześniejszą technologią niż w Polsce, przez co efekty leczenie są nieporównywalnie lepsze. Pawełek tak wiele się już wycierpiał i moje matczyne serce krwawi za każdym razem, gdy widzę jego niemoc. Niestety, koszty wyjazdu przekraczają nasze możliwości finansowe, dlatego proszę o pomoc.

Paweł Rek


Paweł ma całe życie przed sobą i dzisiaj to od nas dorosłych zależy, jakie ono będzie. Jego mózg jest jeszcze młody i ma ogromną zdolność do regeneracji. Wierzę, że z komórkami macierzystymi i Twoim wsparciem zrobimy wielki krok w kierunku sprawności syna. On tak bardzo na to zasługuje...

Lucyna - mama

----

Fragment programu "Uwaga" w TVN 24.

Paweł Rek

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki