Pilne! Nasz synek znika w oczach. Błagamy, pomóżcie nam go uratować.

Zbiórka na cel: Pierwszy etap operacyjnego leczenia padaczki
Zbiórka zakończona
Verified Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 615 osób
18 577,47 zł (100,72%)

Oskar Szymański, 7 lat

zespół Dandy-Walkera, wodogłowie, padaczka, niedorozwój kory mózgowej, niedorozwój móżdżku, słabe napięcie mięśniowe, niedokrwistość, refluks żołądkowo-przełykowy

Wyszków, mazowieckie

Rozpoczęcie: 29 Czerwca 2018
Zakończenie: 12 Lipca 2018

Kiedy Oskarek  miał 2, 3 latka, uśmiechał się i chodził samodzielnie. Od 6 roku życia choroba zaczęła zabijać. Obecnie minęło 7 lat i po dawnym Oskarku został tylko cień...

Kiedy zaszłam w ciążę, byliśmy z mężem bardzo szczęśliwi. Szczęście nasze trwało jednak bardzo krótko. W 16 tygodniu ciąży lekarze stwierdzili u naszego dziecka zespół Dandy Walkera. Jest to bardzo rzadka choroba genetyczna występująca u 1: 25.000 urodzeń. Choroba ta polega na niedorozwoju robaka móżdżku, który odpowiada za równowagę i koordynacje ciała, niedorozwój kory mózgowej, który uniemożliwia prawidłowy rozwój, wodogłowie, oczopląs, słabe nerwy wzrokowe i padaczkę.

Po urodzeniu Oskarka, proponowano nam nawet zostawienie go w szpitalu, ale oczywiście nie zgodziliśmy się. Zabraliśmy naszego synka do domu i walczyliśmy z jego chorobami od pierwszego dnia jego życia. Na początku mieliśmy już nawet małe sukcesy, wodogłowie się wchłonęło, oczopląs udało się powstrzymać. Pomimo swojego upośledzenia Oskarek robił ogromne postępy, a lekarze dziwili się, że z takim schorzeniem tak dobrze się rozwija.

Oskar Szymański

Do 3 roku życia nasz synek dzielnie walczył, dzięki rehabilitacji zaczął utrzymywać równowagę, samodzielnie robił kilka kroków, samodzielnie jadł i zaczął nawet mówić mama. Z czasem jednak zapisy EEG się pogarszały i napady padaczki były coraz częstsze i silniejsze. I wtedy zaczął się prawdziwy koszmar. Lekarze mówili, że wada naszego synka rośnie razem z nim i każdy atak powoduje ogromne zniszczenia w jego mózgu i cofanie się w rozwoju. Najgorsze było jednak to, że padaczka okazała się lekooporna, co oznacza, że żaden lek nie jest w stanie powstrzymać procesu niszczącego naszego Oskarka.

Zobaczcie sami:

Oskarek ma teraz 7 lat i wszystko, czego się do tej pory nauczył, zniszczyła padaczka. Każdy atak powoduje ogromne spustoszenie w mózgu naszego dziecka. Każdy dzień z tak silnymi napadami cofa go w rozwoju.

W tej chwili Oskarek już nie chodzi, nie mówi, nie wykonuje samodzielnie żadnych czynności, trzeba go karmić, przewijać i nosić. Wymaga całodobowej opieki. A każdy atak sprawia mu ogromny ból.
Nasz synek niknie o oczach, każdego dnia może umrzeć, bo ataki są tak silne, że traci oddech.

Kilka miesięcy temu, kiedy byliśmy już zrozpaczeni i straciliśmy wiarę, pojawiła się dla nas nadzieja. Wadę mózgu Oskarka, która powoduje ataki padaczki, można zoperować w klinice w Niemczech. To jest jedyna szansa, na zatrzymanie tego procesu wyniszczającego naszego synka.

Oskar Szymański

Pierwszym etapem przygotowującym do operacji jest diagnoza w Klinik für Neuropädiatrie und Neurologische Rehabilitation Epilepsiezentrum für Kinder und Jugendlich.

Otrzymaliśmy już kosztorys, wiec czasu mamy niewiele. Kwota diagnozy i wyjazdu za granice całkowicie przewyższa nasze możliwości, nie mamy takich pieniędzy. Dlatego bardzo prosimy o pomoc. Ogromnie potrzebujemy wsparcia, bo sami nie damy rady. Błagamy, pomóżcie nam uratować naszego Synka.

Będziemy wdzięczni za każdą przekazaną złotówkę. Dziękujemy z całego serca.

Rodzice

Pomogli

Ładuję...

Verified Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 615 osób
18 577,47 zł (100,72%)

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość