Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

O krok od lepszego życia...

Katarzyna Sekular

O krok od lepszego życia...

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0229351
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Pomoc społeczna - zakup mieszkania

Katarzyna Sekular, 46 lat
Płock, mazowieckie
Neurobolerioza
Rozpoczęcie: 24 Października 2022

Opis zbiórki

Neurobolerioza zmieniła życie samotnej matki z 3 dzieci, w życie z powolną utratą sprawności fizycznej, walkę z niepełnosprawnościami dzieci, a co najgorsze, w wieloletnią tułaczkę po wynajmowanym. A miało być tak pięknie… W przypadku rodziny Kasi choćbyśmy chcieli, nie napiszemy i żyli długo i szczęśliwie.

Nasza dzielna Kasia, którą poznaliśmy w 2009 roku, gdy zwróciła się do fundacji o pomoc dla dwójki swoich dzieci, na leczenie rozwijającej się u nich astmy, oskrzelowej. Jak się później okazało, nieświadomie zaraziła dzieci neuroboleriozą, która spowodowała w późniejszych latach ich niepełnosprawność. Pierwsza wizyta w jej domu – oficyna z dwoma izbami i zwisającym ze ścian grzybem, przeciekającym dachem i wilgocią… Ale mimo tych warunków, dzieci były uśmiechnięte, zadbane, w domu pachniało pieczonym chlebem, a Kasia poruszająca się o kuli, trzymająca w ramionach małego Kacperka, gotowała dzieciom obiad. Starsza córka Weronika, szczebiotała jak ptaszek, zaglądając radośnie do toreb, z przywiezionymi przez nas jedzeniem i słodyczami. Tuliła się do nas, jakbyśmy się znali wiele lat… Kasia jak lwica walczyła o lepsze życie, próbując remontować pokoik dla dzieci, łazienkę czy kuchnię… Nie mogła niestety liczyć na swojego męża. Myśląc o przyszłości swoich dzieci,  ich zdrowiu, podjęła heroiczną decyzję o wyprowadzce, prawie z dnia na dzień. Tak zaczęła się Kasi tułaczka. Od mieszkania do mieszkania, warunki były różne, stare kamienice opalane węglem, bez ciepłej wody, byle taniej… Byle starczyło na jedzenie i leki dla siebie i dzieci. 

Z naszą wieloletnią pomocą warunki bytowe Kasi poprawiały się, 3 pokojowe mieszkanie na parterze w ogrzewanym bloku. Najgorsze, że ceny wynajmu tak drastycznie wzrosły, a znalezienie mieszkania i wynajęcie go niepełnosprawnej matce z dwójką niepełnosprawnych dzieci i córeczką w wieku przedszkolnym, graniczy z cudem. Najgorsze, że dzieci tracą grunt pod nogami, wali im się cały świat, świat, który mozolnie, każdego dnia budują, nowi koledzy, nowe szkoły, nowe miejsca… Dzieci nie mają swojego pokoiku, z którego już nikt, nigdy, nie będzie kazał im się wyprowadzić, nie mają swojego łóżka, które już na zawsze będzie ich azylem. Nie możemy już patrzeć na ich wieczną tułaczkę, bo brak poczucia bezpieczeństwa rujnuje ich psychikę i pogłębia choroby, z którymi się zmagają. To nie są zdrowe dzieci, każde z nich ma swoją długoletnią historię walki z niepełnosprawnością fizyczną i psychiczną. Za dużo jak na tak młode życia…

Ich najdzielniejsza na świecie mama Kasia choruje na neuroboleriozę, która daje rzuty chorobowe, porażając nerwy i mięśnie, powodując zaburzenia równowagi, ograniczając poruszanie się. To tylko jeden z objawów. Najgorszy jest przewlekły ból, który nigdy nie odpuszcza. Sprawia, że wstanie rano z łóżka to ogromny wyczyn, ale Kasia wie, że musi wstać, by zaopiekować się dziećmi i domem. Jednak kobieta nie poddaje się. Od wielu lat choruje na polineuropatie aksonalną, o podłożu autoimmunologicznym. Zanikają jej mięśnie, ma coraz mniej sił, coraz większe problemy z poruszaniem się. Ból towarzyszy jej każdego dnia. Do tego zaćma, jaskra posterydowa… Schorzeń nie ubywa, dochodzą kolejne objawy różnych układów, kolejne badania, kolejne diagnozy. Przez lata stawała się bardziej niepełnosprawna. Najtrudniej Kasi pogodzić się z myślą, że pewnego dnia będzie zupełnie zależna od drugiego człowieka.

Ukochane dzieci Kasi to najmłodsza Lidia 4,5 roku, Kacperek 14,5 roku i Weronika 25 lat. Weronika, najstarsza córka Kasi ma już tak wiele za sobą. Od najmłodszych lat walczy z depresją, bulimią, autoagresją, próbami samobójczymi, które mają podłoże w chorobie afektywnej dwubiegunowej. Lekarze podejrzewają też spektrum autyzmu, który tłumaczyłby brak samodzielności życiowej. Co kilka miesięcy przebywa w szpitalach w związku z chorobami żołądka, oraz ciężkiego zespołu chorób reumatoidalnych, dających silne objawy bólowe. Do tego dołączają się astma oskrzelowa i alergie. Pobyty na oddziałach psychiatrycznych to dla Weroniki codzienność. Gdyby mogła wrócić ze szpitala do swojego jedynego i wymarzonego pokoiku, który na zawsze byłby tylko jej… Dodamy, że ta mała szczebiotka wyrosła na mądrą młodą damę, która ma niezwykłe zdolności plastyczne. Pięknie maluje, przy pomocy różnych technik, także grafiki komputerowej, obecnie tworzy piękne makramy, którymi uszczęśliwia cały świat. Kacperek ma zespół Aspergera, zaburzenia zachowania i emocji, z którymi zmaga się od najmłodszych lat z towarzyszącą depresją, autoagresją i agresją. To jego codzienność. Życie szkolne nie należy do łatwych. Dlatego podjął naukę w szkole specjalnej, ale tam, też nie czuje się dobrze, bo otaczają go w większości dzieci z niepełnosprawnością intelektualną. Terapia, z której od najmłodszych lat korzysta, nie zawsze przynosi zamierzony efekt, a nakładający się brak poczucia stabilności życiowej i swojego bezpiecznego, niezagrożonego kolejną wyprowadzką domu, utrudnia mu odnalezienie stabilności w życiu i spokoju. Lidia, najmłodsza córeczka Kasi, ma 4,5 roku i też jak jej rodzeństwo choruje na astmę i alergię. Jest radosną dziewczynką, która rozwija się w sposób prawidłowy. Jest bardzo wrażliwa emocjonalnie i każde „zachwianie” spowodowane pobytami rodzeństwa w szpitalu, czy pogorszeniem się ich samopoczucia, przeżywa, ale otoczona troską i miłością, oraz za sprawą kontaktów z rówieśnikami w przedszkolu, nie wpływa ono w sposób znaczący na jej rozwój. Najgorsze co Lidię spotyka, to brak swojego łóżeczka, na którym położyłaby do snu wszystkich swoich pluszowych przyjaciół. 

Kasia jest najdzielniejszą kobietą jaką poznaliśmy. Znamy ją już kilkanaście lat, wspieramy na wielu płaszczyznach, jest wzorem mądrego rodzica i dobrej, uczciwej osoby. Jej wysiłek w poprawę i godne życia dla siebie i swoich dzieci jest wyrazem najwyższego uznania. Dlatego nie możemy już patrzeć, jak oni wszyscy cierpią… Wymarzonym miejscem na ziemi, ich azylem, o którym marzą i nocami śnią, byłoby 3 pokojowe mieszkanie, choć z niewielkim ogródkiem w Płocku. Dzieci kochają przyrodę i zwierzęta, dlatego, choć „kawałek swojego trawnika” byłby ich radością i odskocznią.

Na koniec słowa Kasi, które napisała po jednej z przeprowadzek. Są one najlepszym podsumowaniem naszej ogromnej prośby do Państwa o pomoc w zebraniu tej astronomicznej, nieosiągalnej dla rodziny kwoty, która jest dla nich nadzieją na nowe bezpieczne życie.

„Było bardzo ciężko. Zaczynałam od zera… Wynajęłam mieszkanie bez mebli, wiec wszystko od łyżeczki, talerza… Na początku musiałam ogarnąć podstawowe rzeczy pierwszej potrzeby. Gdyby nie serdeczni ludzie nie byłoby mnie ani tu i teraz… Ani w takim stanie i kondycji… Jestem szczęśliwa, bo mam to co mi do szczęścia potrzebne… Mnie uszczęśliwiają bliscy ludzie, nie przedmioty, rzeczy materialne… Dla mnie ważniejsze jest BYĆ niż MIEĆ… Choć wiem, że żeby być trzeba też mieć…” 

Bliscy

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0229351
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki