Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

❗️Guz mózgu wyniszcza organizm Sebastiana! Ratuj młode życie!

Sebastian Forysiuk
Zbiórka zakończona

❗️Guz mózgu wyniszcza organizm Sebastiana! Ratuj młode życie!

Cel zbiórki:

Leczenie i rehabilitacja, koszty dojazdów

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Sebastian Forysiuk, 18 lat
Cyców, lubelskie
Złośliwy guz mózgu
Rozpoczęcie: 22 Lutego 2022
Zakończenie: 21 Maja 2022

Opis zbiórki

Mój syn ma 17 lat. Ma też wiele planów na przyszłość i marzeń, które chciałby zrealizować. To początek jego dorosłej drogi. Drogi, która została brutalnie zniszczona przez chorobę. Nagle, bez pytania wkradającą się i niszczącą codzienność. Kawałek po kawałku… Patrzę na niego, ocieram łzy i walczę. To nie czas na pożegnania… 

Wszystko zaczęło się od wypadku w czerwcu, po którym syn trafił do szpitala. Szereg standardowych badań i nagła diagnoza mrożąca krew w żyłach. “Pani syn ma złośliwego guza mózgu II stopnia”. Nie wiedziałam co myśleć i co robić. Najpierw pojawił się szok, potem strach… Wiedziałam, że nie ma czasu na załamywanie się – musiałam wesprzeć Sebastiana. 

Sebastian Forysiuk

Po przebytej pierwszej operacji syn trafił na chemioterapię, która nie dała żadnych rezultatów. Guz odrósł, a razem z nim znikały nadzieje na leczenie. Sebastian po raz kolejny trafił na stół operacyjnych, a po kolejnych badaniach okazało się, że w jego głowie nadal czyha niebezpieczeństwo. 

Sebastian cały czas jest w trakcie leczenie. Każdego dnia przemierzamy kilkadziesiąt kilometrów na radioterapię. By ratować jego życie i nie tracić nadziei, że może być dobrze! Lekarze rozkładają ręce. Sami nie są w stanie określić, co tak naprawdę byłoby najlepszym ratunkiem dla syna, co jest w stanie nas uratować. 

Sebastian Forysiuk

Szukam pomocy wszędzie, do najlepszych szpitali. Być może życie ocali nierefundowany lek – tak bardzo skuteczne, a zarazem tak bardzo drogie. Czekamy na kolejne badania i zielone światło od lekarzy. Wtedy dowiemy się, jak będzie wyglądał plan na leczenie Sebastiana. 

Staramy się patrzeć z optymizmem w przyszłość, choć sytuacja jest bardzo trudna i czasami brakuje sił i motywacji. Wiem jednak, że jeśli się poddam, to podda się także mój syn. Dla niego jestem silna, dla niego walczę. To właśnie dla niego opowiadam Ci naszą historię i proszę o wsparcie. Każda pomoc, każda złotówka jest na wagę złota i może uratować to młode życie! Które może przeżyć jeszcze wiele wspaniałych chwil…

Justyna, mama 

Obserwuj ważne zbiórki