Sebastian i rak-operacja albo amputacja

pomagaczka2015
organizator skarbonki

Mama Sebastiana nie umiała pogodzić się z tym, że choroba, która zabrała jej dziecku już tak wiele, może go tak straszliwie okaleczyć i zabrać mu życie. Gdy pojawiła się taka możliwość, natychmiast zdecydowała się na konsultację sytuacji Sebastiana w klinice w Wiedniu. I tam zapalono światełko nadziei. Profesor konsultujący młodego chłopaka powiedział, że widzi szansę uratowania nogi, a nawet jej całkowitej sprawności! Dał nadzieję na to, że w końcu po dwóch latach walki, po przejściu 10 operacji Sebastian będzie mógł zacząć sprawnie chodzić bez kul. Ponadto oprócz nowej endoprotezy, konieczny jest przeszczep mięśnia i tkanek skóry. W wyniku badań okazało się, że Sebastian ma uczulenie na materiał, z którego wykonane były dotychczas stosowane endoprotezy! W Polsce nie ma możliwości wymiany na protezę, która nie będzie uczulać. Nie ma tez możliwości przeszczepu mięśnia i tkanek skóry. W Wiedniu można to zrobić, ale prywatnie! Koszt samej endoprotezy to 30.000 euro… a NFZ? Nie pokryje nic, klinika w Wiedniu była gotowa pokryć materiałem antyalergicznym endoprotezę, którą Sebastian ma teraz, ale należy do NFZ i nie mogą tego zrobić… Dramat.


Ze względu na ropienie rany i zakażenie termin operacji został wyznaczony już na 20 stycznia 2016 roku. Jej koszt z przeszczepami i hospitalizacją to ponad 50 tysięcy euro. Sebastian ma 19 lat, od dwóch walczy o życie, o swoją przyszłość. Być może to jedyna szansa, być może nigdy się nie powtórzy. Rak to przeciwnik najbardziej śmiertelny ze wszystkich. Sebastian z nim wygrał, ale zakażenie jest dla niego równie groźne - jeśli będzie postępować, może zabić. Czasu jest mało, kwota ogromna, ale Sebastian i jego mama mocno wierzą w ludzką dobroć. Dlatego znaleźli w sobie odwagę, by prosić o pomoc wierząc, że ich wołanie nie pozostanie bez echa…

Wsparli

100 zł

tadeusz.zoltaszek@gmail.com

Powodzenia :)
Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
0,17%
100 zł Wsparła 1 osoba CEL: 60 000 ZŁ