Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Ostatnia bitwa o serce Alicji

Alicja Ważny
Zbiórka zakończona

Ostatnia bitwa o serce Alicji

Cel zbiórki:

Operacja serca w Munster - korekcja wady

Alicja Ważny
Tarnów, małopolskie
Wrodzona wada serca: DORV, VSD, HAA, COA, AS
Rozpoczęcie: 24 Listopada 2015
Zakończenie: 7 Marca 2016

Rezultat zbiórki

17.07.2016

Takie wiadomości uwielbiamy dostawać! :) Wiadomość od taty dziewczynki:
Dziś w nocy wróciliśmy z Kliniki. Zmęczeni, ale szczęśliwi.
Nie ma słów, które wyrażą naszą wdzięczność. W załączeniu przesyłam zdjęcie z piętnastych urodzin Ali jeszcze w szpitalu.

, Życie ma taki sens jaki mu nadasz"....
 
Dzisiaj te słowa nabierają szczególnego znaczenia. Alicja spełniła swoje marzenie - aby wejść w dorosłe życie ze zdrowym sercem.
Dokonaliśmy tego dzięki Waszym Wielkim Sercom oraz chęci niesienia pomocy innym.
Składamy serdeczne podziękowania i pragniemy wyrazić ogromną wdzięczność za wsparcie finansowe i okazaną pomoc.
 
Z wyrazami szacunku
Anna Robert Alicja Ważny
 
 

Opis zbiórki

Pozory mylą. Pod szerokim uśmiechem może skrywać się codzienność walki z poważną wadą serca. Dziewczynka, wydająca się być okazem zdrowia, może mieć za sobą trzy ciężkie operacje, trzy bitwy o życie i czekać na kolejną. Bo choroby często nie widać. Czeka przyczajona, żeby zaatakować wtedy, gdy się nie spodziewamy, żeby odebrać plany, marzenia, szczęście, życie...


O omylności pozorów rodzice Ali przekonali się czternaście lat temu. Ciąża przebiegała książkowo, nie było żadnych problemów, przyszła mama czuła się świetnie – kto mógłby przypuszczać, że jest coś nie tak? Z utęsknieniem czekali na pojawienie się dziewczynki na świecie. W lipcowy dzień 2001 roku nadszedł czas rozwiązania. Wtedy pojawiła się pierwsza oznaka tego, że coś nie gra – serce maleństwa zaczęło wolniej bić. Lekarze z tarnowskiego szpitala zdecydowali o cesarskim cięciu. Alicja trafiła w końcu w ramiona mamy i taty. Znów wydawało się, że wszystko jest dobrze, aż do trzeciej doby po narodzeniu – Ala zaczęła sinieć wokół noska, dłoni, ust. Natychmiast przewieziono ją karetką do Krakowa. Mama leżała na oddziale poporodowym, za Alą pojechali jej tata i wujek, gdzie musieli zmierzyć się z diagnozą – dziewczynka urodziła się z bardzo poważną, złożoną wadą serca. Ma dwuujściową prawą komorę, ubytek przegrody międzykomorowej, niedorozwój łuku aorty, do tego koarktację aorty oraz zwężenie podzastawkowe aorty.


Aby uratować życie małej Ali, konieczna była operacja, którą w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie przeprowadził profesor Edward Malec. Stan dziewczynki poprawił się, ale nadal był bardzo ciężki. Przez trzy miesiące na oddziale intensywnej terapii Ala walczyła o życie. Nie mogła samodzielnie oddychać, jeść, słabła. Profesor Malec podjął decyzję o przeprowadzeniu kolejnej operacji małego serduszka, którą wykonał w październiku 2001 roku. Wielogodzinny zabieg miał pozwolić Ali na samodzielne życie i oddech. Udało się – rodzice wspominają to jako przełomowy moment, dzięki któremu czteromiesięczna dziewczynka zaczęła wtedy żyć naprawdę. Ala otworzyła oczka, zaczęła samodzielnie oddychać, jeść, pić i głośno się śmiać... Była to ogromna radość i wielki sukces profesora i jego zespołu.


Alicja Ważny


Ala trafiła do domu. Rosła, rozwijała się, dokazywała tak jak jej rówieśnicy. Przez ponad trzy lata nie było żadnych powodów do niepokoju. Kiedy miała 3,5 roku, okazało się, że jej serduszko znowu sprawia problemy – wykryto zwężenie drogi wypływu z prawej komory serca. Operację, która znowu zakończyła się sukcesem, przeprowadził po raz kolejny profesor Edward Malec. Rodzice Ali pamiętają, jak niesamowitą przemianę zaobserwowali w dziewczynce tego dnia – rano, przed operacją, płakała i grymasiła, wieczorem, po operacji, zasypiała już z uśmiechem na ustach. Osiem dni później byli już w domu.



Dom, przedszkole, podstawówka, gimnazjum. Od ponad 10 lat Ala żyje tak jak inne dzieci. Nie choruje, rzadko łapie infekcje. Kocha sport, jeździ na rowerze, pływa, szaleje na łyżwach. Chodzi do szkoły, słucha muzyki, kocha język angielski. Jest pogodną, uśmiechniętą, lubianą przez wszystkich nastolatką. Na co dzień nie myśli o wadzie serca, Musi być jednak pod stałą obserwacją lekarską, by w porę wyłapać niepokojące sygnały, tak jak teraz. Choroba dziewczynki długo stwarzała pozory, że nie dzieje się nic złego, po ostatnich wynikach badań okazało się jednak, że Ala ma poważne zwężenie pnia płucnego. Aby serce dziewczynki pracowało jak zdrowe, konieczna jest czwarta operacja, poszerzenie tętnicy płucnej – to powinien być już ostatni zabieg Alicji.


Alicja Ważny


Rodzice dziewczynki chcą, by operację wykonał ponownie profesor Malec, który operował Alę już trzykrotnie i zna jej serduszko tak dobrze jak nikt inny. Operować może jednak tylko w Niemczech, a koszt operacji przekracza możliwości finansowe rodziców. Robią, co mogą, aby uzbierać wymaganą kwotę. Mama dziewczynki pracuje w Holandii, by zarobić na operację córki, gdy Ala trafia do szpitala, nie opuszcza jej jednak na krok – ostatnim razem gdy Ala była na oddziale, mama zjawiła się tam pięć minut po niej, prosto z autobusu z Holandii… Mimo starań wciąż jeszcze brakuje sporo, żeby mieć wymaganą kwotę, a termin operacji to początek 2016 roku. Proszą więc o pomoc - pomóżmy Ali wejść w dorosłość ze zdrowym sercem.

Obserwuj ważne zbiórki