Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Podróż po życie naszej Basi

Barbara Przepiórka
Zbiórka zakończona
69 507,00 zł ( 43,44% )
Wsparło 2755 osób
Cel zbiórki:

operacja serca Munster - II etap korekcji wady

Barbara Przepiórka
Puławy, lubelskie
wrodzona wada serca: HLHS
Rozpoczęcie: 22 Stycznia 2016
Zakończenie: 11 Maja 2016

Rezultat zbiórki

Drodzy Pomagacze1

Basia 12.05.2016 przeszła II operację serca tzw. operację Glena.

Niestety nie obeszło się bez komplikacji. Niska saturacja spowodowana zwężonymi tętnicami płucnymi wymusiła nieplanowaną wcześniej interwencję w postaci cewnikowania serca, wobec czego nasz pobyt w niemieckiej Klinice przedłużył się do połowy czerwca.

Niestety krótko po powrocie do domu zdiagnozowano u Basi jakąś bliżej nie określoną infekcję, w związku z czym musieliśmy ponownie pójść do szpitala w Lublinie celem antybiotykoterapii.

Dziś jesteśmy już w domu. Basia czuje się dobrze, jest w dobrej kondycji, jest chętna do zabaw i troszkę "daje w kość" rodzicom swoimi psotami. Aktualnie podejmuje próby siadania, jest trochę opóźniona motorycznie jak na swój dziewięciomięsięczny wiek, ale wierzymy że nadrobi, bo Basia zaskakuje nas i nie tylko nas od samych narodzin. Wierzymy bardzo mocno w naszą córkę. Dużo przeszła w swoim krótkim życiu i pewnie dużo jeszcze przed nią, ale wierzymy że wspólnie damy radę i Basia będzie z nami jeszcze długie lata.

Basia to dziecko "wyproszone" u Pana Boga, który jest Samym Dobrem. Dając nam Basię taką, a nie inną wiedział co robi.

Pozdrawiamy serdecznie,

Sylwia i Michał oraz Basia

Opis zbiórki

Na wieści o Basi czekaliśmy w szpitalnej kaplicy. Wszystko, co w tej chwili mogliśmy robić, to modlić się, aby serce naszej małej córeczki wytrzymało. By pragnienie życia było większe niż zmęczenie i ból. Prosiliśmy Boga, by poprowadził rękę chirurga i zadbał o dzieciątko, na które tak długo czekaliśmy. Ale sam koniec operacji nie przyniósł spokoju. Operacja, ze względu na skomplikowaną wadę okazała się być ekstremalnie trudną. Najbliższe doby były dla naszego maleństwa decydujące…

Barbara Przepiórka

O wadzie serca córeczki dowiedzieliśmy się w 27 tygodniu ciąży. O dziecko staraliśmy się długo. Życie nie zawsze obchodziło się z nami delikatnie. Zdążyliśmy nabrać pokory. Baliśmy się, jak zapewne każdy rodzic ciężko chorego dziecka, ale znalezienie w sobie siły na walkę nie było dla nas problemem. Wytłumaczyliśmy sobie, że Basia wybrała nas na rodziców, ponieważ wiedziała, że zrobimy wszystko, aby ją uratować. Karty zostały rozdane. Nie było odwrotu. Trzeba było otrzeć łzy i działać. Jedna myśl wskazywała nam drogę: maleństwo ma tylko nas i od tego, jak postąpimy będzie po części zależeć jego życie.

Planowaliśmy, że Basia przyjdzie na świat w Polsce. Jednak anioł stróż od początku czuwał nad naszą kruszynką. Pani doktor powiedziała nam na boku, że wada serca jest bardziej skomplikowana niż się wydaje i jeśli mamy możliwość, powinniśmy operować ją w Niemczech. Poród zbliżał się wielkimi krokami. Byliśmy w szoku. Przyjście Basi na świat w niemieckim szpitalu oraz operacja serca, to był ogromny koszt. W trakcie zbiórki otrzymaliśmy pomocną dłoń i wsparcie, jakiego życzymy każdej potrzebującej rodzinie. Tak rozpoczęliśmy naszą podróż po życie.

Barbara Przepiórka

Basia urodziła się dokładnie dzień po terminie. Tata jak zawsze był ogromnym wsparciem. Położna położyła mi malutką na piersi. Mogłyśmy się zobaczyć, przywitać. Następnie zabrano ją na badania. Godzina bez niej ciągnęła się niczym całe wieki. Wróciła w inkubatorze, podłączona do kabelków. Ten widok uświadomił nam ile nas jeszcze czeka.

W siódmej dobie życia Basia przeszła pierwszą operację serca. Jak się później okazało aorta Basi miała zaledwie milimetr szerokości. W płucach znajdował się jeszcze płyn limfatyczny. Niejeden lekarz po prostu zaszyłby jej klatkę z powrotem. Jednak profesor nie poddał się. Gdy Basia była już po operacji widziałam jego zatroskane oczy. Wiedziałam, że martwi się o nią. Klatka piersiowa Basi pozostała otwarta przez dwie doby, aby móżna było szybko reagować. Ale szczęście nas nie opuściło. Basia zaczęła dochodzić do siebie. Każdy kolejny dzień oznaczał mniej kabli, rurek, leków. W drugiej dobie podjęto decyzję o zamknięciu mostka. Z czasem mogliśmy wrócić do domu.

Barbara Przepiórka

Basia ma trzy miesiące. Jest ślicznym bobasem, i tylko bardziej wnikliwi są w stanie stwierdzić, że być może ma problem z sercem. Wada Basi wymaga trzech operacji. W maju przypada termin drugiej. To w Munster prof. Malec uratował życie naszej córeczki.  W jego ręce ponownie chcemy oddać jej serduszko. Cały czas działamy i poszukujemy aniołów, które wesprą nas w walce o życie córeczki.

69 507,00 zł ( 43,44% )
Wsparło 2755 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki