Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nie pozwólcie umrzeć mojemu dziecku - pilnie potrzebna pomoc!

Dawid Pluta
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

pilne cewnikowanie serca, by ratować życie Dawidka

Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Dawid Pluta, 5 lat
Zabrze , śląskie
krytyczna wada serca: HLHS (hipoplazja lewej komory serca)
Rozpoczęcie: 30 Stycznia 2018
Zakończenie: 2 Marca 2018

Rezultat zbiórki

Mijają kolejne dni, tygodnie i miesiące od ostatniego zabiegu cewnikowania. Serduszko Dawidka zostało "podreperowane" tak, by mogło czekać na kolejny etap korekty. Przed nim jeszcze trzecia operacja - "ostateczne starcie w walce o życie", ale w tej chwili pragniemy Wam wszystkim, drodzy Przyjaciele - Darczyńcy podziękować za to, co udało się uczynić do tej pory. Gdyby nie Wasze zaangażowanie i bezinteresowna pomoc, serduszko Dawidka już dawno mogło się zatrzymać... Jednak to dzięki Wam bije, a Dawid cieszy się każdym kolejnym dniem życia, próbujemy czerpać z niego pełnymi garściami, choć strach jest przy nas zawsze, jak cień...
To dzięki tak wspaniałym osobom, jak Wy dziś patrzymy na jego uśmiech i stawiane pierwsze kroki.

Nie sposób opisać naszej wdzięczności słowami, dlatego jedyne co nam pozostaje, to powiedzieć serdecznie DZIĘKUJEMY!

Dawid Pluta

Aktualizacje

Już po! Wszystko przebiegło zgodnie z planem <3

Trwa cewnikowanie serca Dawidka - kciuki mocno zaciśnięte!

Opis zbiórki

Mamo, ja chcę żyć, pomóż mi! – krzyczą do mnie przestraszone oczy Dawidka. Mój synek ma 8 miesięcy, a jego życie ponownie jest w niebezpieczeństwie… Nie zliczę, ile razy już walczył ze śmiercią. Przeszedł dwie operacje serca, dwa razy sepsę – zakażenie całego organizmu… Za każdym razem bałam się, że to już koniec. 9 marca Dawida czeka kolejna bitwa o życie, dlatego błagam o pomoc, bo tylko dzięki niej mój synek może przeżyć.

Dawid Pluta

Wiem, jak to jest – stracić dziecko, przeżyłam już jedną żałobę… Gdy byłam w ciąży z Dawidkiem, obiecałam sobie, że zrobię wszystko, żeby ochronić jego życie. Gdy myślałam, że tym razem wszystko będzie dobrze, okazało się, że znów przyszła śmierć, żeby zabrać moje dziecko… U Dawidka wykryto krytyczną wadę serca. HLHS – zespół hipoplazji, czyli niedorozwoju lewego serca. U Dawidka zamiast całego serduszka wykształciło się tylko pół. Bez natychmiastowej operacji czekała go pewna śmierć.

Aby ratować moje dziecko, pojechałam do Kliniki Uniwersyteckiej w Munster, gdzie leczy i operuje się dzieci z najcięższymi wadami serca. Dzięki pomocy takich wspaniałych ludzi jak Ty Dawidek dostał szansę na życie. Tam synek przyszedł na świat. Tam, w 4. dobie życia, przeszedł pierwszą operację na otwartym sercu.

Wróciliśmy do Polski... Tutaj nasze szczęście trwało tylko 4 dni. Dawidek trafi do szpitala. Ja razem z nim… Miesiąc. Tyle trwała nasza walka o życie. Miesiąc pełen strachu. Najgorsza jest bezradność, człowiek poruszyłby niebo i ziemię, żeby tylko ratować swoje dziecko, a może tylko zdać się na lekarzy, błagać ich o ratunek i się modlić.

Dawid przeszedł zapalenie płuc, posocznicę – sepsę, zapalenie opon mózgowo – rdzeniowych, kilkudniowe drgawki oraz zakrzepowe zapalenie żył z martwicą skóry na główce. Gdy wydawało się, że to już koniec koszmaru, że synek wygrał – żyliśmy w tym przekonaniu tylko 14 dni - śmierć zaatakowała ponownie...

Dawid Pluta

Synek był reanimowany. Zaintubowany. Przeniesiony z kardiologii na OIOM… Tam nikt nie dawał mu szans. Nikt nie wierzył, że przeżyje. Poza mną… Jeśli on by umarł – ja umarłabym razem z nim…Dawid był w stanie krytycznym, po raz drugi walczył z sepsą. Sugerowano, że mam się z nim żegnać… Nigdy tego nie robiłam. I nigdy nie zrobię! Nie dopuszczałam i nigdy nie dopuszczę do siebie myśli, że to koniec…

Wtedy stał się cud, Dawid wygrał, jego stan się polepszył. Natychmiast zdecydowaliśmy się na przetransportowanie go do kliniki w Munster. Tam, gdzie podarowano mu życie, tam, gdzie leczą najlepsi z najlepszych… Transportem medycznym pod opieką lekarza wróciliśmy do kliniki. Nigdy nie powinniśmy stamtąd wyjeżdżać…

W UKM już kolejnego dnia po przyjeździe Dawid miał przeprowadzone cewnikowanie serca, w którym poszerzono zwężającą się aortę. Saturacje były coraz niższe, synek stawał się szary jak popiół… Siniał. Profesor Malec zdecydował, że konieczna jest kolejna operacja. Dwa miesiące wcześniej niż pierwotnie zakładano. Nie można było jednak dłużej czekać, bo serce nie wytrzymałoby….

Zdążyli w ostatniej chwili. Po operacji po raz kolejny Dawidek walczył o życie. Został zaintubowany… Lekarze robili wszystko. Czułam jednak, że chcą mnie przygotować na najgorsze. Dawid był niewydolny krążeniowo, a prawe płuco było w bardzo kiepskim stanie. Przy łóżeczku Dawida przygotowane było już sztuczne płuco-serce, które miało być jego ostatnią szansą… W trybie pilnym zrobiono cewnikowanie serca, aby poszerzyć tętnice, aby ratować życie mojego synka.

Dawid Pluta

Choć dziękuję Panu Bogu za to, że mogę patrzeć na śliczny uśmiech mojego synka i cieszyć się każdą kolejną chwilą spędzoną z Dawidkiem, nie mogę spać spokojnie. Wiem już, że to nie koniec walki, cewnikowanie serca należy powtórzyć jak najszybciej! Tętnica płucna zwęża się, musi być ponownie poszerzona… Inaczej życie Dawidka znów znajdzie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Cewnikowanie ma odbyć się 9 marca. Do tego czasu muszę uzbierać środki, by je opłacić… Inna opcja niż Munster nie wchodzi w grę, serce Dawidka jest już po tylu przejściach, że najmniejszy błąd będzie tragiczny w skutkach… Musi zająć się nim lekarz, który go zna, który da mu największą szansę na życie. Pan profesor nie ma sobie równych, jest po prostu najlepszy w tym co robi.

Ja, jako matka, która oddałaby własne serce, by serce mojego dziecka mogło bić jak najdłużej, proszę Cię, błagam – pomóż mi uratować serce i życie mojego synka.

Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki