Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Serce Fabianka – jeszcze nie jest za późno! Mamy czas do 15 stycznia!

Fabian Kupnicki
Zbiórka zakończona
69 209,00 zł ( 108,81% )
Wsparło 1116 osób
Cel zbiórki:

operacja serca w Munster - III etap korekcji wady, ablacja

Fabian Kupnicki
Łagiewniki, dolnośląskie
wrodzona wada serca: HRHS, TGA
Rozpoczęcie: 17 Listopada 2016
Zakończenie: 9 Stycznia 2017

Rezultat zbiórki

8 marca serduszko Fabianka otrzymało szansę, by dalej bić.

Lekarze wykonali wszystko, co zaplanowali. Fabianek dochodził do siebie przez kilka tygodni - gorączkował i nie miał apetytu. Później wszystko się unormowało, a rodzice mogli odetchnąć z ulgą. Serduszko ich synka zostało zabezpieczone.

To wszystko dzięki Wam - dziękujemy!

Opis zbiórki

Fabianek ma 3,5 roku, a jego serduszko przeszło już dwie operacje, które pozwoliły mu żyć. Gdyby nie one, chłopca nie byłoby dziś na świecie. Teraz pilnie potrzebuje trzeciego i ostatniego etapu, aby jego coraz słabiej bijące serduszko zostało naprawione już na zawsze. Potrzebuje operacji, którą powinien mieć już za sobą...

O tym, że Fabianek urodzi się z sercem wymagającym natychmiastowego ratunku, jego rodzice dowiedzieli się późno. Dopiero jedne z ostatnich badań wykryły chore serduszko. Nie było czasu… Plan musiał być na już, co nie było łatwe – wada była ogromnie skomplikowana! Zaplanowano poród w specjalistycznym ośrodku, aby po narodzinach chłopca można było błyskawicznie podjąć czynności ratujące życie. Pierwsze godziny miały być decydujące. To cud, że ten malutki wojownik przetrwał.

Fabian Kupnicki

Kiedy Fabianek się urodził, mama nie mogła nawet go zobaczyć. Każda sekunda była cenna. Lekarze zabrali jej synka do inkubatorka. Podłączyli go pod specjalistyczną aparaturę, rozpoczęli serię badań i podali leki, które pozwoliły mu przeżyć do dnia zabiegu. A on musiał odbyć się już w drugiej dobie życia. Fabian, zamiast tradycyjnego zespolenia systemowo-płucnego, wymagał zabiegu metodą Raskhkinda – operacji polegającej na rozerwaniu przegrody między przedsionkami serca tak, by przez otwór mogła przepływać krew. Jego maleńka klatka piersiowa trafiła na stół operacyjny.

Zabieg, który był jedyną szansą na życie chłopca, nie powiódł się. Przez calutki tydzień rodzice musieli oglądać swojego synka zaplątanego w kabelki, oddychającego słabiutko, z sercem bijącym ostatnimi podrygami… Po tym czasie operację powtórzono. Tym razem się udało, co było wybawieniem, jakie może wyobrazić sobie tylko rodzic, będący na granicy rozpaczy.

Po tygodniach szpitalnej udręki pojawiła się szansa na szczęśliwe dzieciństwo. Stan Fabianka się poprawił. A jednak kilka miesięcy to był maksymalny czas funkcjonowania jego serca. Z każdym miesiącem słabło, aż w końcu Fabianek znów trafił do szpitala. Gdy miał 10 miesięcy wykonano II etap – zespolenie metodą Glenna. Po traumatycznych doświadczeniach z przeszłości, rodzice bardzo się bali. Ten sam korytarz, godziny spędzone na czekaniu, gorące modlitwy o to, by Bóg ocalił ich ukochane dziecko… A później Fabianek wyjechał z sali operacyjnej na własnym oddechu. Znów udało się go wyrwać śmierci, chcącej zgasić jego serce.

Fabian Kupnicki

Wada serca osłabiła organizm Fabiana. Chociaż rodzice robią wszystko, by izolować go od bakterii i wirusów, bardzo często choruje. W przypadku dziecka pozbawionego odporności, każda infekcja może doprowadzić do zapalenia płuc. A zapalenie płuc jest główną przyczyną śmierci dzieci z chorymi sercami. Choroba sprawia, że nie udaje im się doczekać operacji…

Dziś Fabianek ma 3,5 roku, a jego serce nie może już dłużej czekać. Coraz częściej pojawiają się spadki saturacji, co wskazuje na konieczność natychmiastowego przeprowadzenia ostatniej operacji. Chłopiec nie czuje się dobrze. Nie ma już sił, aby samodzielnie chodzić po schodach, męczy go ruch, oddech nie jest swobodny, stale dokucza mu kaszel. W Polsce lekarze nie chcą operować. Każą czekać. A czas działa na niekorzyść Fabianka. Cena jest zbyt wysoka. Życia, które zgaśnie, nie sposób odzyskać...

Fabian Kupnicki

Bliscy Fabianka nie mogą pozwolić sobie na ryzyko. W Niemczech jest polski lekarz specjalizujący się w leczeniu serc jednokomorowych. Dzięki niemu dzieci z połówką serduszka żyją i rozwijają się jak ich zdrowi rówieśnicy. Blisko 160 tysięcy – taka jest cena operacji metodą Fontana, która ocali życie chłopca. Jego rodzice zrobili wszystko, by zdobyć środki na operację. Sprzedali samochód, prowadzili różne akcje... Brakuje im już tylko 60 tysięcy!

Operacji nie można już dłużej odwlekać. Najlepsi kardiolodzy są zgodni serce Fabianka można ocalić, jednak czas odgrywa kluczową rolę. W pierwszej połowie stycznia, Fabianek powinien stawić się w klinice w Munster. Prosimy Was, przyłączcie się do walki o jego życie.

69 209,00 zł ( 108,81% )
Wsparło 1116 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki