Zostaniesz częścią mojego serca? - III etap

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 2 416 osób
70 435 zł (100,14%)
Zbiórka na cel
Ratująca życie operacja serca w Niemczech - III etap korekcji wady serca

Igor Kotowski , 4 latka

Zamość, lubelskie

Wrodzona wada serca: dwuujściowa lewa komora, hipoplazja prawej komory, atrezja zastawki trójdzielnej

Rozpoczęcie: 19 Października 2017
Zakończenie: 31 Stycznia 2018

16 Kwietnia 2018, 10:07
Znamy termin operacji Igorka!

Jest odpowiedź z Munster! Przyjęcie do kliniki odbędzie się 26 lipca, a operacja jego chorego serca 30 lipca! Pamiętajcie, by tego dnia trzymać kciuki mocno zaciśnięte! :) Gdy tylko będziemy mieć dalsze wieści o losach Igorka, od razu damy Wam znać!

Pokaż wszystkie aktualizacje

05 Marca 2018, 12:17
Jest 100% kwoty - dziękujemy!!!

Z całego serca dziękuję za pomoc dla tego małego, chorego – serduszka mojego synka, które dzięki Wam będzie mogło dalej bić!

Dziękuję tym, którzy są z nami od samego początku. Dziękuję tym, którzy poznali naszą historię dopiero teraz… Dziękuję za każdą wpłatę, SMS, dobre słowo i wsparcie. To wspaniałe uczucie – wiedzieć, że nie jesteśmy sami.

A tak dziękuje Wam nasz mały bohater, mój synek, mój skarb, który dostał od Was szansę na życie:

Bicie serca. Melodia, która oznacza życie. Gdy cichnie – umieramy… Ten mały chłopczyk ze zdjęcia, na którego patrzysz, to mój synek, Igor. Ma tylko pół serca. Druga połowa nie wykształciła się… Może jednak żyć, jeśli dzisiaj razem ze mną staniesz do walki, jeśli ludzie o dobrych sercach pomogą sercu mojego synka, które jest śmiertelnie chore. Konieczna jest operacja. Tylko ona sprawi, że życie Igorka się nie skończy! On nie ma jeszcze nawet dwóch lat…

Igor Kotowski

Ta historia zaczyna się jak każda inna opowieść o oczekiwaniu na przyjście na świat dziecka, o szczęśliwym macierzyństwie. Rósł pod sercem – wymarzony, wyczekany. Wybrane imię. Gratulacje od rodziny, telefony od przyjaciół. Kolejna cudowna wiadomość – to chłopiec! Kupione łóżeczko, niebieskie śpioszki… Beztroskie szczęście skończyło się w jednej chwili. Nie widzę połowy serca – usłyszałam na badaniu w 18. tygodniu ciąży. Szok? To mało powiedziane… Słuchałam i nie wierzyłam. Przecież mój synek jest, rusza się, czuje go każdego dnia! Jakim cudem to możliwe, jeśli ma tylko pół serduszka?

Niestety, diagnoza potwierdziła się. Nagle nie było już radosnego oczekiwania, tylko przeraźliwy strach. I rozpacz, gdy tylko myślałam o tym, że moje ukochane dziecko urodzi się śmiertelnie chore. W mroku pojawiła się jednak nadzieja, bo dowiedziałam się, że takie dzieci mogą żyć! Z ich serca tworzy się serduszko jednokomorowe. Wymagają trzech, bardzo poważnych operacji – jednej zaraz po narodzinach, drugiej pół roku później, trzeciej – między drugim a trzecim rokiem życia… Są słabsze niż zdrowe dzieci, ale normalnie chodzą do szkoły, bawią się, dorastają, zakładają rodziny! Żyją… Igorek może być wśród nich! 

Igor Kotowski

Wada serca synka jest bardzo skomplikowana. Serce Igorka ma lewą komorę, inaczej niż u większości dzieci z połową sercą. Nie posiada za to prawej. Jest położone po prawej stronie(dekstrokardia), ma dwuujściową komorę lewą (DOLV), atrezję zastawki trójdzielnej(TA) i -L-malpozycję tętnic głównych (L-MGA). Walka o życie synka zaczęła się już od momentu jego pierwszego oddechu. Lekarze natychmiast podali mu lek, ratujący życie. Sześć dni po narodzinach przeszedł pierwszą operację – banding tętnicy płucnej, czyli założenie specjalnej opaski, umożliwiającej przepływ krwi, a tym samym dalszą pracę serduszka. Operacja przebiegła przez komplikacji. Koszmar zaczął się później. Zapalenie płuc. Zarażenie gronkowcem. Synek był ledwo widoczny w plątaninie kabli, podłączony do urządzeń, bez których jego życie nie byłoby możliwe. OIOM. Niepewność i strach wypełniały mi każdy dzień. Wzdrygałam się na każdy dźwięk telefonu, bojąc się, że to szpitala, że stało się najgorsze... Igor walczył. Wygrał. Najpiękniejszy moment życia – gdy synek wrócił ze mną do domu.

Minęło pół roku. Chore serduszko mojego synka zaczęło domagać się operacji. Tak jest przy dzieciach z wadami serca – mają dwóch wrogów: śmierć i czas, bo ten drugi działa na korzyść tej pierwszej… Odwlekanie operacji sprawia, że serce z każdym dniem słabnie. Usta stają się fioletowe, jak po zjedzeniu jagód. Paluszki – sine… Oddech chrapliwy. Dziecko się męczy. Nie ma siły biegać, nie ma siły płakać, nie ma siły jeść… Organizm jest niedotleniony. Zaczynają niedomagać organy… Operacja powinna odbyć się, gdy Igorek miał 6 miesięcy. W Polsce jednak nie ma terminów. Zbyt mało lekarzy, zbyt dużo pacjentów… Na stół operacyjny trafiają przede wszystkim dzieci na skraju życia i śmierci. Gdy Igorek miał rok, a operacja nie została jeszcze wykonana, zaczęłam szukać dla niego ratunku. Każdy dzień był zagrożeniem… Wtedy uśmiechnęło się do nas szczęście – synek został zakwalifikowany do operacji w Niemczech, w Klinice Uniwersyteckiej w Munster – jednego z najlepszych ośrodków kardiochirurgicznych w Europie. To tam dzieci z najcięższymi wadami operuje wybitny kardiochirurg, profesor Edward Malec, specjalista w zakresie serc jednokomorowych. To tam Igorek ma największą szansę na życie.

Igor Kotowski

Koszty operacji przeraziły mnie, wiedziałam jednak, że zrobię dla mojego dziecka wszystko... Byłam zrozpaczona. Zaczęłam szukać pomocy. Znalazłam ją tutaj, na Siepomaga. Dzięki dobrym ludziom takim jak Ty udało się uzbierać całą kwotę, potrzebną na operację. Mój synek otrzymał szansę na życie. Przyjęli nas do kliniki w Walentynki. W święto serc… dwa dni później profesor Malec sprawił, że serce mojego synka zaczęło dalej bić. Poza salą operacyjną mogłam być z Igorkiem cały czas. Trzymać go za rękę. Kołysać do snu. Po prostu być, by wiedział, że mama jest obok… Igorek nie potrzebował respiratora. Wyjechał z sali operacyjnej na własnym oddechu. Po dwunastu godzinach miał już siłę, by pić mleko z butelki. Następnego dnia opuścił OIOM. Był taki silny… Jest. Dziś czuje się dobrze, wspaniale się rozwija, pięknie rośnie. Ja jednak żyję w strachu, bo wiem, że czeka nas jeszcze jedna operacja serca. Ta, od której będzie zależało dalsze życie Igorka… Najtrudniejsza. Najbardziej skomplikowana.

Chcę dać synkowi największą szansę na życie, a wiem, że dostanie ją w Munster. Chcę, by operacja odbyła się w terminie, by nie doszło do zagrażającego życiu niedotlenienia, a wiem, że to możliwe tylko w Niemczech. Chcę być z synkiem cały czas, gdy będzie dochodził do siebie, by wiedział, że jestem obok, by był spokojny, by szybciej zdrowiał. Chcę mieć pewność, że zrobiłam wszystko, żeby dać Igorkowi największą szansę na życie. Codziennie patrzę na usta Igorka, na jego paluszki i boję się, że zobaczę na nich siny kolor, kolor śmierci… Synek jest dzieckiem, którego wszędzie pełno, jest niezwykle ruchliwy, boję się, że kiedyś jego serduszko tego nie wytrzyma. W Munster dostaliśmy termin na początek 2018 roku. Do tego czasu muszę uzbierać środki…

Igor Kotowski

Za życie mojego dziecka znów muszę zapłacić wysoką cenę, dlatego proszę o pomoc… Igor ma pół serca, ale dzięki tym okruchom dobra, które mogą mu podarować tacy wspaniali ludzie jak Ty, będzie mogło ono dalej bić. Bez pomocy tej szansy nie ma. Błagam, zostań częścią serca mojego synka. Podaruj mu szansę na życie…

Ładuję...

50 zł

Harp

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 2 416 osób
70 435 zł (100,14%)