Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Misia jest już na świecie! Operacja za kilka dni - pomocy!

Michalina Bocer
Zbiórka zakończona

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0060475 Michalina
Cel zbiórki:

Poród i I etap korekcji wady serca (HLHS) w klinice w Munster

Michalina Bocer, 2 latka
Zbąszyń, wielkopolskie
Wada serca HLHS
Rozpoczęcie: 17 Grudnia 2019
Zakończenie: 15 Marca 2020

Rezultat zbiórki

Operacja się udała! Misia dochodzi do zdrowia. Dziękujemy!

18 marca 2020 roku Misia dostała szansę na życie z ciężką wadą serca. Dostała ją od Was oraz lekarzy z Munster, którzy zrobili co w ich mocy. Już wiemy, że wszystko się udało! 

Michalina Bocer


Misia po kilku dniach w stabilnym stanie opuściła OIOM. W Szpitalu ma najlepszą możliwą opiekę i warunki do tego, by móc szybko wrócić do zdrowia. Wkrótce na pewno wróci z mamą do domu, gdzie już czekają stęsknione siostry! 

Najważniejsze jest to, że Michalinka czuje się rewelacyjnie i ma świetne wyniki. Rodzice proszą o modlitwę za ich córeczkę i za wszystkie dzieci, które w tym trudnym czasie walczą z chorobami. 

Jeszcze raz dziękujemy za Wasze ogromne wsparcie! Jesteście częścią tego cudu! 

Aktualizacje

Michalinka jest już z nami! Operacja wkrótce, pomoc pilnie potrzebna!

Kochani,

dziś o godzinie 04:15 na świat przyszła nasza ukochana córka Michalina. Po 21 godzinach wyczekiwania w bólu, mamy zaszczyt poinformować Was, nasi Rycerze, że stan Michalinki jest stabilny.



Mieliśmy dla siebie znacznie więcej czasu, niż nam wcześniej obiecano! Nasza córka jest teraz na obserwacji kardiologicznej. Najważniejsze jest jednak to, że wszystko poszło zgodnie z planem. Razem z mężem dziękujemy lekarzom i położnym za piękny i udany poród oraz opiekę na najwyższym poziomie!

Natomiast my wszyscy trwajmy w modlitwie, by serce naszej kruszynki walczyło tak dzielnie, jak podczas porodu...

Prosimy o dalszą pomoc - by opłacić operację serca Misi, nadal brakuje nam środków... Ona jest już z nami, a to oznacza, że czasu naprawdę nie ma...

Michalina Bocer

MIsia może przyjść na świat w każdej chwili!

Aby nasza dzielna wojowniczka mogła być zoperowana, potrzebujemy pełnej kwoty... Brakuje ponad 70 tysięcy złotych. Zostało zalewie kilka dni do planowanego terminu porodu. Prawda jest jednak taka, że Misia w każdej chwili może być już z nami. Wtedy też znajdzie się na skraju życia... 

Czekamy... Jesteśmy po badaniach kontrolnych, Misia jest dzielna, rośnie i nabiera sił, by móc wygrać nierówną walkę, jaką przedwcześnie zafundował jej los.

Nie jest lekko w Munster. Dla nas jest to zupełnie inny, obcy świat.... i nie chodzi o barierę językową, dogadujemy się bez problemu. Po prostu to nie to samo co nasz dom, nasza Polska ziemia... I Zbąszyń, który w swej prostocie jest niezwykle urokliwym miejscem! Już tęsknimy za domem... Jednak świadomość poziomu opieki medycznej, kultury osobistej, taktu i zrozumienia w ciężkich chwilach, niezwykle precyzyjne ręce i wiedza specjalistów na tutejszym oddziale kardiochirurgii dają nam siłę, by przetrwać!

Wiemy, że robimy wszystko to, co najlepsze dla nas i naszej Michasi! Chcemy, byście wiedzieli, ze to wszystko co się dzieje, nie jest dla nas łatwe. A to dopiero początek ciężkiej drogi...

Dziękujemy wszystkim, którzy nas wspierają i pomagają dotrzeć do celu! Bez Was było by znacznie gorzej...

Coraz mniej czasu na ratunek dla Misi!

Już 15 lutego mama Michalinki jedzie do Munster. To będzie 38 tydzień ciąży, a już teraz czuje się bardzo źle. Poród może nastąpić właściwie w każdej chwili! To bardzo ważne, by wtedy Misia mogła przyjść na świat w miejscu, gdzie kilka dni później przejdzie operację ratowania życia!

Operacji serca podejmie się wybitny prof. Edward Malec. To dla dziewczynki największa szansa na przeżycie. Niestety, nadal brakuje środków, by zapłacić za operację... My się jednak nie poddajemy! Dołącz do walki o życie nienarodzonej Misi, która przyjdzie na świat z połową serduszka! 

Mama Misi prosi o pomoc.... Obejrzyj.



Opis zbiórki

Zanim doczekaliśmy się Misi, przeżyliśmy dwa dramaty. Straciliśmy dwoje dzieci, zanim zdążyliśmy je w ogóle poznać… Nie miałam siły wstać z łóżka… Aż w końcu, w czerwcu tego roku się udało! Byliśmy tacy szczęśliwi! Wszystko się jednak skończyło, gdy okazało się, że nasza córeczka rośnie z połową serca. Póki jest w moim brzuchu, jest bezpieczna. Gdy się urodzi, zacznie umierać... Błagamy, pomóż nam ją ratować!

Jesteśmy rodzicami dwóch maleńkich córeczek: Laura ma 6 lat, a Tosia 3. Prowadzimy normalne życie, do tej pory szczęśliwe… Bardzo chcieliśmy mieć trzecie dziecko i wydawało się, że się udało! W kwietniu roku 2018 test pokazał dwie kreski. Niestety okazało się, że jest to ciąża pozamaciczna… W jej efekcie musiałam przejść pilną operację, na szczęście zachowując jajowód… Wszystko pękło, sytuacja jak przy zapaleniu otrzewnej. Jedną nogą już byłam na tamtym świecie...

Mimo tej traumatycznej sytuacji nie poddaliśmy się… Dwa miesiące później szczęśliwe dwie kreski znów zabarwiły test ciążowy. Lekarz potwierdził – ciąża prawidłowa. Byliśmy bardzo szczęśliwi! Niestety nie za długo… Po kilku tygodniach serce naszego dziecka przestało bić, poroniłam. Nie miałam sił wstać z łóżka… 

Michalina Bocer

Aż w końcu… W czerwcu roku 2019, z trzęsącymi rękami, myślami pełnymi obaw i oczami pełnymi łez, oznajmiłam mężowi, że jestem w ciąży. Lekarz prowadzący potwierdziła: 6 tydzień! Hurra! Na początek bardzo się baliśmy. Wiedziałam, że kolejnej straty chyba nie przetrwam. Tymczasem w końcu usłyszeliśmy bicie serca maleństwa. Bezgraniczne szczęście!

Czas przyspieszył, wręcz pędził. Od wizyty do wizyty nie mogliśmy doczekać się, kiedy znów ujrzymy nasze maleństwo. Pierwsze badania prenatalne wypadły wzorowo. Gdy okazało się, że to dziewczynka, nasze córeczki były przeszczęśliwe! Siostra to przecież kolejny kompan do szaleńczych wygłupów. Było jak w bajce. Za chwile jednak bajka zmieniła się w koszmar…

Na kolejnych badaniach lekarz zauważył nieprawidłowość w budowie serca. Uspokoił nas, że poza tym Misia rozwija się dobrze, jednak dla pewności warto skonsultować się ze specjalistą. 7 listopada tego roku nasz świat legł w gruzach, została postawiona diagnoza. HLHS – niedorozwój lewej komory serca, hipoplazja zastawki aortalnej i militarnej… Nie umiałam powstrzymać łez.

Dziś już wiemy dużo więcej. Wiemy, co czeka Misię, by mogła żyć - trzyetapowa operacja. Niestety, do tego mogą dojść komplikacje. W najgorszym wypadku stracimy naszą córeczkę… Nie możemy o tym myśleć, musimy walczyć o szansę dla niej!

Michalina Bocer

W szybkim czasie nawiązaliśmy kontakt z wieloma rodzicami dzieci z wrodzonymi wadami serca. Słyszeliśmy jedno nazwisko: prof. Edward Malec. Najlepszy specjalista od małych serduszek. Udało nam się dostać na konsultację, a profesor w błyskawicznym czasie wysłał nam kwalifikację do porodu i operacji serca Michalinki w Munster!

Na badaniach w Łodzi okazało się, że lewej komory nie ma w ogóle, a przeżycie Michalinki zależy od sprawności dłoni i wiedzy najlepszych specjalistów za granicą naszego kraju. Tak bardzo się o nią boimy...

Jedyne co możemy teraz zrobić, to dać naszej córce największe możliwości na to, by mogła cieszyć się dzieciństwem razem ze swoimi siostrami. By mogła żyć, po prostu... Laura i Antosia każdego dnia witają się i żegnają przed snem z Misią. A kiedy tylko mają okazję, całują brzuszek, tulą się, i pytają „jak się cujes”?

“Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Załóż tylko wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie”. Tak bardzo byśmy chcieli, żeby słowa Jana Pawła II miały przełożenie na nasze życie. Żeby Misia dostała swoją szansę, była z nami. Byśmy widzieli, jak dorasta, jak bawi się z siostrami…

Błagamy, pomóż nam. Koszty porodu i operacji są gigantyczne… Gdybyśmy wszystko sprzedali, to i tak byłoby za mało. Nie mielibyśmy gdzie mieszkać, dokąd wrócić, jak dalej zarabiać na życie. Nie jesteśmy w stanie zgromadzić sami tak wielkich pieniędzy, dlatego z całego serca prosimy o pomoc. O ratunek dla połówki serca naszej najmłodszej córeczki. Mamy czas tylko do początku lutego… 

Paulina, mama Misi z całą rodziną

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0060475 Michalina
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki