By Szymek żył, muszę uratować jego serce! Pomożesz mi?

Zbiórka na cel: III etap korekcji wady serca - operacja Fontana
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 308 osób
6 730,97 zł (5,07%)
Brakuje jeszcze 125 929,03 zł
Wesprzyj

Szymek Kalinowski, 8 lat

Ełk, warmińsko-mazurskie

Wrodzona wada serca: HRHS, TA, TGA, ASD, VSD, hipoplazja tętnic płucnych

Rozpoczęcie: 9 Listopada 2018
Zakończenie: 26 Stycznia 2019

Zobacz poprzednie zbiórki

Nie ma na świecie większego szczęście niż zdrowe dziecko - ja muszę cały czas o nie walczyć. Już raz przekonałam się, jak groźna jest wada serca Szymka. Już raz poczułam na karku oddech śmierci. Tamtego dnia odprowadziłam go na salę zabiegową. Nigdy nie pomyślałabym, że mój synek wróci do mnie umierający! Doszło do zatrzymania akcji serca. Przed operacją miał “tylko” chore serduszko, po niej – stał się też niepełnosprawny. Dzisiaj po raz kolejny muszę zawalczyć o serce mojego dziecka. W związku z zatrzymaniem krążenia i powikłaniami po nim Szymek nie przeszedł jeszcze ostatniego etapu korekcji wady metodą Fontana. To ostatni dzwonek, by ją przeprowadzić. Proszę o pomoc, bym mogła ratować serduszko mojego dziecka!

Szymek Kalinowski

HRHS – w tych czterech literach kryje się ogrom cierpienia i niebezpieczeństwa, z którymi musimy się mierzyć odkąd Szymek przyszedł na świat. O tym, że urodzi się tylko z połową serduszka, dowiedziałam się jeszcze w czasie ciąży. Jak znieść myśl, że dziecko, które nosisz pod sercem, może odejść tuż po narodzinach? Postanowiłam zrobić wszystko, by został ze mną na tym świecie. Po dokładnych badaniach na szczęście okazało się, że stan Szymka jest na tyle stabilny, by móc jeszcze trochę poczekać z operacją. Pierwsze wspólne chwile w domu. Coraz więcej zabawek i książeczek. Cudownie jest móc patrzeć, jak mały skarb rozwija się i rośnie. Do operacji było jednak coraz bliżej...

Kiedy Szymek miał niecały roczek, wykonano operację Glenna. Pojawiły się duże komplikacje – znów zabrano Szymka na OIOM. Plątanina kabli, mnóstwo rurek i aparatura podtrzymująca życie – w takim otoczeniu leżał Szymonek. Sam, z wielkim opatrunkiem na środku klatki piersiowej. Jego stan się pogarszał. Lekarze musieli przeprowadzić jeszcze dwie operacje… Dopiero wtedy zaczęło się poprawiać.

Szymek Kalinowski

Za rok trzeba było operować znów, bo korekcja tej wady serca składa się z 3 etapów. 14 marca 2012 roku odprowadziliśmy synka na salę zabiegową i choć rodzic niby wie, że wszystko może się zdarzyć, to nigdy na to „wszystko” nie jest w stanie się przygotować. Wtedy jeszcze Szymek, oprócz wady serca, nie miał innych chorób. Można było przeprowadzać z nim dziecięce rozmowy, spacerować, gdyż jego nogi były w stu procentach sprawne. Nikt nie podejrzewał, że sytuacja może przybrać, aż tak zły obrót.

Po cewnikowaniu, podczas ekstubacji, doszło do zatrzymania akcji serca! Szymek był reanimowany około 30 minut. Lekarzom udało się przywrócić go do życia, ale na skutek niedotlenienia nasze dziecko stało się niepełnosprawne! Po powrocie na oddział zauważyliśmy u Szymka nasilające się drgawki. Okazało się, że są to skutki urazu mózgu. Szymek był ciągle pogrążony we śnie. Rozbudzał się tylko podczas ataków, które objawiały się krzykiem i spięciem wszystkich mięśni! Stwierdzono padaczkę i niedowład spastyczny czterokończynowy… Nagle okazało się, że oprócz wady serca, będę musiała zmagać się z niepełnosprawnością własnego dziecka. Żadne słowa nie opiszą bólu, jaki rozrywa serca rodziców, ta niemoc i oczekiwanie na lepsze dni. U Szymka cofnęły się wszystkie funkcje – mówienie, siedzenie, chodzenie. Twarz była niczym nieruchoma maska, a pełne smutku oczy dopełniały obrazu rozpaczy. Cały czas słyszałam, że Szymon będzie „warzywem”, że po takich uszkodzeniach nic się nie da osiągnąć. Teraz, po 6 latach od tego zdarzenia, mogę śmiało powiedzieć, że było warto walczyć, że zawsze warto się starać, mimo, że wszyscy wokół mówią, że będzie źle. Dla niektórych stan w jakim obecnie jest Szymon jest tragiczny, dla mnie to mały cud determinacji. Gdy z wolna Szymka twarz nabierała rumieńców, gdy krzywe grymasy zaczęły przekształcać się w uśmiechy, z dnia na dzień coraz częściej, wiedziałam, że Szymek do mnie wraca, że znów będę mogła cieszyć się jego roześmianą buzią.

Szymek Kalinowski

Niestety, w związku z zatrzymaniem krążenia i powikłaniami po nim mój synek nie przeszedł jeszcze ostatniego etapu korekcji wady serca. Niedawno, dzięki pomocy cudownych ludzi, udało się przeprowadzi cewnikowanie serca, po którym Szymek został zakwalifikowany do III etapu korekcji wady. Chcemy kontynuować leczenie u prof. Edwarda Malca, ponieważ on najlepiej zna serce Szymonka. Niestety, operacja kosztuje, a my nie mamy takich pieniędzy, ponieważ oszczędności wydajemy na codzienną rehabilitację.

Tyle razy walczyłam już o bicie serduszka mojego synka. Jako jego mama, proszę Cię, pomóż mi zawalczyć po raz kolejny...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 308 osób
6 730,97 zł (5,07%)
Brakuje jeszcze 125 929,03 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość