Małe serce znów w śmiertelnym niebezpieczeństwie! Ratujemy Agatkę!

Zbiórka na cel: Operacja wady serca w Munster
Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 5 428 osób
171 716 zł (100,28%)

Agata Kutyna, 1 rok

Żerczyce, podlaskie

Wrodzona wada serca: TGA, VSD, PS

Rozpoczęcie: 16 Października 2018
Zakończenie: 21 Grudnia 2018

Zobacz wszystkie zbiórki

Serce Agatki znowu jest w stanie krytycznym - ostatnie badanie pozbawiło nas złudzeń. Otwór resztkowy i przewężenie tętnicy to śmiertelnie niebezpieczne zagrożenie, które zawisło nas naszą małą córeczką. Musimy wrócić do Munster, jak najszybciej! Wada jest zbyt poważna i skomplikowana, by czekać, bo to może oznaczać tylko jedno - to, czego baliśmy się od pierwszych chwil jej życia. Nasza córeczka już raz umierała… Nie możemy dopuścić, by znowu stało jej się coś złego. Prosimy o pomoc!

Agata Kutyna

Gdy się urodziła, zaczęła umierać. Wiedzieliśmy, że Agatka przyjdzie na świat z krytyczną wadą serca, ale nie przygotowaliśmy się na to, że nawet nie zacznie oddychać… Chaos na sali porodowej pozbawił tę chwilę magii i radości, zaczął się dramat. Lekarze robili, co mogli - szczęśliwie udało się opanować krytyczny stan i Agatka przeszła swoją pierwszą operację ratującą życie - zabieg Rashkinda, który umożliwił lepsze natlenienie organizmu. Po 2 dobach lekarze podjęli decyzję o odłączeniu respiratora - Agatka zaczęła samodzielnie oddychać. To był jeden z najlepszych dni w naszym życiu! Trzy dni później opuściliśmy OIOM i przenieśliśmy się na oddział kardiologii, oczekując na dalsze decyzje lekarzy. Wada serduszka okazała się krytyczna, niezwykle złożona - to właśnie dlatego nie można było wykonać operacji tuż po narodzinach. Agatka była za mała, nie przeżyłaby jej…

Wróciliśmy do domu, szukaliśmy innego ratunku. Ten przyszedł z niemieckiej kliniki w Munster, gdzie pojechaliśmy w marcu, dzięki Waszej pomocy. Agatka miała przejść jedną operację, która naprawi jej chore serduszko. Lekarze wszczepili asekuracyjny zewnętrzny rozrusznik, ale po tygodniu wystąpiły komplikacje. W nocy nasza córeczka była w stanie krytycznym… Zbiegli się wszyscy kardiochirurdzy i zapadła decyzja: “z rana operujemy ponownie, trzeba ratować życie!”.

Agata Kutyna

Ile jeszcze ta mała kruszynka będzie w stanie znieść? Na szczęście udało się - lekarze wszczepili tym razem “inteligentny”, wewnętrzny rozrusznik serca, który będzie uruchamiał się wtedy, gdy serduszko nie będzie w stanie samodzielnie pracować. Bateria wystarcza na 7 lat, ale dostaliśmy nadzieję, że do tego czasu wszystko się unormuje i będzie można się go pozbyć, a Agatce już nic nie będzie zagrażać!

Nasza radość trwała tylko do kolejnego badania, które wykazało, że pozostał niewielki otwór w sercu, resztkowy. Chociaż jest jeszcze mały, może spowodować śmiertelnie groźne powikłania, w tym nadciśnienie płucne. Jeśli jak najszybciej sobie z tym nie poradzimy, może trwale uszkodzić płuca Agatki. Nie możemy do tego dopuścić!

Na domiar złego niedawno spadł na nas kolejny cios. Dokładnie 28 września wyszło na jaw, że tętnica się zwęża, co skutkuje ograniczonym dopływem krwi do prawej komory serca. Lekarz robiący echo polecił jak najszybsze wysłanie wyników do Munster. Tak też zrobiliśmy. Potem pozostało tylko czekać w nieopisanym stresie na wieści z Niemiec. Gdy zadzwonił telefon, pod skórą czułam, że jest źle. Powiedzieli nam, że w przeciągu najbliższych tygodni Agatka musi znów trafić na stół operacyjny! Najpierw będzie cewnikowanie, które ma dokładnie potwierdzić stan serduszka, a potem operacja: zlikwidowanie przewężenia i zamknięcie ubytku resztkowego.

Agata Kutyna

Z jednej strony radość - jest nadzieja, jeszcze nie wszystko stracone! Wierzymy, że w Munster są w stanie naprawić serce naszej córki, ocalić jej życie. Ale ponownie przeszkodą są pieniądze - blisko 40 tysięcy euro! Mamy jeszcze mniej czasu, niż poprzednio. W najbliższy piątek jedziemy na kolejne badania. Jeśli okaże się, że tętnica jeszcze bardziej się zwęziła, nie będzie czasu do stracenia. Życie Agatki zawiśnie na włosku…


Tak trudno uwierzyć, że koszmar znów wrócił… Córeczka wygląda na zdrową dziewczynkę, dzięki rehabilitacji znakomicie się rozwija, a uśmiech nie schodzi z jej ust. Jak możemy wyobrazić sobie, że ten uśmiech zgaśnie, że już nigdy go nie zobaczymy? To takie nierealne, ale przecież prawdziwe… Musimy ją ratować, zrobić wszystko, co w naszej mocy, by jej serduszko mogło bić z całych sił jeszcze przez długie lata! Dlatego ponownie tu jesteśmy i bardzo prosimy o pomoc dla naszej małej Agatki. Jeśli ktokolwiek może pomóc ocalić jej życie, to właśnie Ty…

Rodzice

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 5 428 osób
171 716 zł (100,28%)

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość