Pomoc dla maleńkiego serduszka Ani

Daria Jędrzejek
organizator skarbonki
Aby otrzymać termin proszę zgłosić finansową gotowość - to zdanie mrozi krew w żyłach części rodziców dzieci z wadą serca. Bo jak zadeklarować posiadanie środków, kiedy koszt operacji oszacowany jest na ponad 100 tys. złotych? Ale decyzja została już podjęta. Wiadomo gdzie i jak zoperować malutką Anię, by dać jej największe szanse. Przeciwnościom, które stanęły na drodze trzeba będzie stawić czoła. Dla niej, dla jej przyszłości. O tym, że Ania przyjdzie na świat z chorym sercem rodzice dowiedzieli się w połowie ciąży. Podczas badania USG rozpoznano u Ani poważną wadę serca pod postacią wspólnego kanału przedsionkowo-komorowego i podejrzenia koarktacji aorty. Jak poinformowano, wada ta idzie zazwyczaj w parze z Zespołem Downa. Podsuwano różne rozwiązania, ale to nie miało już znaczenia. Ania nie była złudzeniem. Poruszała się w brzuchu mamy, kopała, zaznaczała swoje istnienie. Miejsce w rodzinie już dawno było dla niej gotowe. Choroba to nie kara, ale sprawdzian z miłości i macierzyństwa i tego się trzymając Olga i Mikołaj czekali na swoje ukochane maleństwo. Ania jest dla swoich rodziców słoneczkiem, które by nie zgasło, potrzebuje Twojej pomocy.  Prof. Edward Malec i klinika w Munster, dają Ani szansę na to, że  po operacji będzie mogła żyć, jak jej rówieśnicy. Ten obraz: być już w samochodzie, widzieć ją w foteliku i wieźć z powrotem do domu ze świadomością, że już jest bezpieczna, to największe marzenie mamy. A takie marzenia warto spełniać, bo znaczą nie mniej, niż jedno życie.   Ze względu na złe wyniki echa serca przyspieszono decyzję o dacie operacji serca Ani. Już 04.11 jej serduszko ma szansę dosłownie znaleźć się w rękach profesora. To zapewne będzie najważniejsze spotkanie w jej życiu. Życzymy Ci Aniu, żeby do niego doszło.  
Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
1%
10 zł Wsparła 1 osoba CEL: 1 000 ZŁ