Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Serduszko Marcelka nie może się zatrzymać! Pomóż uratować naszego synka!

Marcel Minda
Zbiórka zakończona

Serduszko Marcelka nie może się zatrzymać! Pomóż uratować naszego synka!

161 017,00 zł ( 104,52% )
Wsparło 2007 osób
Cel zbiórki:

operacja Fontana - trzeci etap leczenia serduszka Marcelka

Marcel Minda, 6 lat
Mirów Stary, mazowieckie
wada serca: HLHS
Rozpoczęcie: 14 Września 2018
Zakończenie: 9 Października 2018

Rezultat zbiórki

Kochani,

13 lutego Marcelek miał cewnikowanie serduszka wraz z zabiegiem, a dzień później przeszedł właściwą operację Fontana, która przebiegła pomyślnie. Z sali wyjechał na własnym oddechu, lecz jeszcze spał. Z uwagi na ogromny stres, jaki przeżył był bardzo zdenerwowany i dostał leki przeciwbólowe, by móc przespać najgorszy moment.

Marcel Minda

Ta historia mogła mieć tak dobry przebieg dzięki Waszemu wsparciu. Do Polski wróciliśmy 1 marca. Po 2 tygodniach byliśmy na badaniach kontrolnych w Łodzi i zostajemy przy dawkach leków z jakimi wyszliśmy ze szpitala. Za miesiąc ponownie musimy się pokazać w celu sprawdzenia, czy nie zbierają się płyny i może uda się choć trochę zmniejszyć dawki leków moczopędnych, które obciążają wątrobę. Marcelek powoli nabiera sił i w końcu zaczął się uśmiechać. Jesteśmy bardzo wdzięczni za wszelką pomoc. 

Aktualizacje

Marcelek już po operacji!

Kochani,

wreszcie jesteśmy po operacji, która odbyła się dzięki Waszemu wsparciu! 13 lutego Marcelek miał cewnikowanie serduszka wraz z zabiegiem, a dzień później przeszedł właściwą operację Fontana, która przebiegła pomyślnie. Z sali wyjechał na własnym oddechu, lecz jeszcze spał. Z uwagi na ogromny stres, jaki przeżył był bardzo zdenerwowany i dostał leki przeciwbólowe, by móc przespać najgorszy moment.

Marcel Minda

Na drugi dzień po operacji został przewieziony na kardiologie. W godzinach popołudniowych mieliśmy już pierwszy krótki spacer. Marcelek nabierał sił i jeździł rowerkiem. Obecnie walczymy z infekcją. Od poniedziałku utrzymuje się temperatura, bardzo męczący kaszel, przez co jest osłabiony i nie może jeść. 

Dziękujemy raz jeszcze za otrzymane wsparcie i już nie możemy doczekać się powrotu do domu!

Mama

Operacja została przesunięta

Kochani,

niestety, operacja się nie odbyła w pierwotnie wyznaczonym terminie, ponieważ Marcelek miał ospę. Na szczęście otrzymaliśmy informacje z kolejnym terminem operacji i cewnikowania serca.

Marcel Minda

Przyjęcie do Kliniki mamy na 12.02.2019 r., na 13.02.2019 zaplanowano cewnikowanie serca, natomiast operacja ma się odbyć 14.02.2019 r. Aż się boję mówić o terminie, żeby nie zapeszyć.

Marcelek jest bardzo osłabiony, niedawno miał temperaturę i okropnie się poci. Mamy zrobić kontrolne echo serca przed planowanym terminem operacji, by sprawdzić funkcję prawej komory po przebytej ospie.  Dowiedzieliśmy się również, że serduszko w miejscu pozostawionego zespolenia wygląda jak po zawale i już się nie zregeneruje. Myślcie o nas ciepło, bo cały czas potrzebujemy Waszego wsparcia!

Agnieszka - Mama

Czekamy na termin operacji!

Zastanawiałam się przez dłuższy czas i nie potrafiłam znaleźć odpowiednich słów, które mogłyby wyrazić naszą wdzięczność za Waszą pomoc... Nie ma takiego odpowiednika w słowach... Ale porównam ją do miłości matki, która jest tak głęboka i bezkresna jak ocean, a każda kropla tej wody to moje ❤️ Dziękuję, zwykłe, proste Dziękuję, które wypływa z mojego serca i serca naszego synka do Was 

Termin operacji został wyznaczony na 22.11.2018r., na miejscu musimy pojawić się 2 dni wcześniej. Odliczamy już niemal godziny. Pamiętajcie on nas cały czas...

Agnieszka, Przemek, Jaś i Marcelek

Opis zbiórki

"Jeśli chcecie Marcela żywego, to szukajcie pomocy u najlepszego z najlepszych". Po tych słowach nogi się pode mną ugięły. Nasz syn ma 3 latka i żyje z połową serca. Żebyśmy mogli świętować jego czwarte i kolejne urodziny, konieczna jest pilna operacja, tzw. zabieg Fontana. Z uwagi na stopień trudności i powikłania po wcześniejszych operacjach, uratować nasze dziecko może tylko wybitny specjalista - prof. Malec w Munster. Niestety, nie mamy ani czasu, ani pieniędzy...

Marcel Minda

HLHS - cztery groźne litery, określające wadę serca, z którą urodził się Marcel. Hipoplazja lewego serca z istotną niedomykalnością zastawki trójdzielnej. Dowiedzieliśmy się o niej w 24. tygodniu ciąży. Radość z oczekiwania na naszego maluszka zamieniła się w dramat. Nieprzespane, przepłakane noce i ciągły strach. Dlaczego on? Co będzie dalej? Jak go ratować? Dzieci z połówką serca potrzebują trzech bardzo trudnych operacji. Pierwszą z nich jest zabieg Norwooda, który trzeba wykonać w pierwszych dniach życia.

Tego momentu, kiedy maleńki, tygodniowy bobas znika za drzwiami sali operacyjnej, nie da się opisać. Nie można nic zrobić, tylko czekać i się modlić... Człowiek siedzi, stoi, klęczy, leży… Chce tam być w środku, przytrzymać za rękę, ale to niemożliwe. Minuty, godziny ciągną się w nieskończoność. Nie wiesz, jak myśleć, o czym myśleć. Koszulka, bluzka jest już mokra od łez, ale nie ma to większego znaczenia. Liczy się tylko to małe, bardzo schorowane serduszko, które właśnie tam jest ratowane. Niestety, pojawiają się komplikacje…

Marcel Minda

Marcel opuszcza salę, serduszko wciąż bije, ale oddycha za niego respirator. Lekarze odroczyli zamknięcie mostka o prawie tydzień. Po 11 dniach pierwszy samodzielny oddech. Po miesiącu pobytu w szpitalu wreszcie wracamy do domu, a Marcel ma szansę spotkać starszego brata. Myślimy - najtrudniejsze za nami. Maleństwo się rozwija, nasze życie zaczyna choć trochę przypominać zwyczajne koleje losu. Niebezpieczeństwo jednak cały czas czai się za rogiem. Nie da się o tym zapomnieć nawet na chwilę, bo jedynym momentem, kiedy można przestać myśleć, jest sen… A snu przy niemowlaku zwykle nie doświadcza się zbyt wiele.

Norwood - Glenn - Fontan. Te nazwiska znają wszyscy rodzice dzieci z połówką serca, bo od nich pochodzą nazwy operacji ratujących te serca. Drugi zabieg, Glenna, odbył się po pół roku, niestety, znowu nie obyło się bez komplikacji. Marcelek był siny od pasa w górę, ciało pokryły łaty koloru marmurkowego, rozważano reoperację. Widok przerażający, strach jeszcze większy. Na szczęście leczenie farmakologiczne przyniosło oczekiwane rezultaty, kryzys zażegnany.

Przed nami trzeci etap - operacja Fontana. W ostatnich tygodniach stan Marcela się znowu pogorszył przez pozostawione po pierwszym zabiegu zespolenie komorowo-płucne. Od połowy sierpnia cały czas choruje, sinieje, nie wiadomo, co mu jest… Jedna infekcja nie zdąży mu przejść, pojawia się kolejna. Płuca nie pracują tak jak powinny. Boimy się każdego dnia… W tej sytuacji operacja, która nas czeka, wiąże się z o wiele większym ryzykiem. Usłyszeliśmy, że w Polsce nie mamy czego szukać. Dlatego serduszkiem naszego dziecka musi zająć się lekarz najlepszy z najlepszych - prof. Malec, polski specjalista operujący w Niemczech. A to, niestety kosztuje...

Życie mojego dziecka wyceniono na 37 tys. euro. Oddałabym swoje własne, żeby go uratować, ale w tym przypadku potrzebne są pieniądze. Duże pieniądze, a my musimy się spieszyć. Proszę więc… Pomóżcie nam ocalić Marcela. Żeby to małe, słabe serduszko wciąż mogło bić, potrzebuje hojności wielkich, Waszych serc. Wspólnymi siłami musi się udać. Nie zostawiajcie nas samych, bo przecież nadzieja umiera ostatnia...

Agnieszka - mama

161 017,00 zł ( 104,52% )
Wsparło 2007 osób

Obserwuj ważne zbiórki