Ratunku – serduszko Tomusia znów umiera! Pomóżcie mi go ocalić!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 6 751 osób
138 803,64 zł (100,03%)
Zbiórka na cel
operacja serca metodą Fontana - trzeci etap procedury Norwooda

Tomasz Świtek, 4 lata

Motycz, lubelskie

Wrodzona wada serca: zarośnięcie zastawki pnia płucnego, skrajne zwężenie tętnic płucnych

Rozpoczęcie: 30 Sierpnia 2018
Zakończenie: 20 Grudnia 2018

Poprzednie zbiórki

36 333,67 zł (103,49%)
Cewnikowanie serca w Niemczech

1 351

15.12.2017 - 29.12.2017

Cewnikowanie serca w Niemczech

1 351

36 333,67 zł

15.12.2017 - 29.12.2017

29 219 zł (101,89%)
Pilna operacja serca w Niemczech

1 553

29.08.2017 - 04.09.2017

Pilna operacja serca w Niemczech

1 553

29 219 zł

29.08.2017 - 04.09.2017

Zobacz wszystkie poprzednie zbiórki

Moje dziecko potrzebuje ratunku! Połowa serca i tylko jedno sprawne płuco to za mało, by Tomuś mógł żyć. Serce, do którego potrzeba cierpliwości i ostrożności, takie na granicy wyczerpania, dla którego każde uderzenie to ogromny wysiłek, który może się w końcu nie udać… Wtedy stanie się tragedia, której się boję od tak dawna.

Tomasz Świtek

On mi umierał już tak wiele razy, a ja zawsze modliłam się o cud. Brałam go na ręce słabiutkiego, sinego, umierającego. Tomuś nie miał siły płakać, poruszać główką. Nie każde dziecko, które rodzi się z wadą serca, umiera na oczach swojej mamy, nie każde potrzebuje reanimacji i ratunku zaraz po urodzeniu. Tomuś urodził się bardzo chory, z jedną komorą serca, zrośniętym pniem płucnym. Gdyby lekarze spóźnili się ze specjalnym lekiem – Prostinem, Tomuś pewnie nie przeżyłby pierwszej doby.

Najpierw, gdy byłam w ciąży, powiedzieli mi, że przezierność karku świadczy o tym, że mój synek ma Zespół Downa. Później dowiedziałam się, że Tomuś ma serce po prawej stronie, że to serce nie będzie zdrowe i że jeśli ma uniknąć śmierci, musi przejść skomplikowane operacje, których w tamtym czasie nie umiałam nawet policzyć ani wymówić ich nazw.

Wiedzieliśmy, że będziemy o niego walczyć, ale nie wiedzieliśmy, czy dostaniemy szansę, czy zdążymy! Rok temu trwała zbiórka pieniędzy, aby Tomek mógł być operowany za granicą. Z powodu wąskiej tętnicy płucnej w Polsce nie podejmowano się wykonania drugiego etapu dla jego serca jednokomorowego. Proponowano inne rozwiązania, bardzo ryzykowne. A Tomek nie miał już siły. Jego serce było na granicy wyczerpania. Dzięki Wam zdążyliśmy!

Tomasz Świtek

Wszyscy ludzie, którzy wpłacili swoje pieniądze na Tomusia i ci, którzy walczyli o ś.p. Kamilę Ślązak, która nie doczekała swojego leczenia, kupili mojemu dziecku życie, za co zawsze już będę wdzięczna! Mogliśmy pojechać na operację do Munster, którą przeprowadził Prof. E. Malec wraz z Doc. K. Januszewską. Po niej Tomek dosłownie odżył. Ze względu na wiek – moje dziecko miało wtedy już 2 lata i 5 miesięcy, podczas zabiegu zrobiono prawie dwa etapy w jednym. Serce jednokomorowe potrzebuje zazwyczaj trzech operacji. Zrekonstruowano lewą tętnicę płucną, która po dość dużej ilości cewnikowań w Polsce była bardzo zniszczona.

Trzy miesiące od operacji mieliśmy się stawić na cewnikowanie. Tomek przez ten czas miał mierzoną krzepliwość krwi. Niestety, niedługo przed wyznaczonym terminem przyjazdu do Kliniki w Munster, mój synek złapał ospę i w związku z tym na cewnikowanie mogliśmy pojechać dopiero ponad miesiąc później, bo w kwietniu 2018 r. W tym czasie zrekonstruowana tętnica zarosła i to w takim miejscu, że jedynie przeszczep płuc mógłby to zmienić. Pozostało Tomkowi żyć teraz nie tylko z połową serca, ale i z jednym czynnym płucem. Na szczęście, mimo tego można dokończyć trzeci etap dla serca jednokomorowego!

Tomasz Świtek

Przewidywany czas operacji to 2019 rok, jednak znając historię Tomka, można odnieść wrażenie, że to jego serce tak naprawdę wyznacza termin i może się zdarzyć, że jeszcze w tym roku konieczna będzie operacja. Po tym etapie do naprawy zostanie już tylko uszko, ale bez ucha można żyć, bez serca nie jest to możliwe.

Czujemy się jak w biegu, z którego nie możemy już się wycofać, nie możemy zatrzymać się ani zwątpić. Tylko dlatego, że jesteście z nami, że odpowiadacie na nasze wołania o pomoc, Tomuś może żyć, a ratunek przychodzi na czas! Kolejny, już 3 raz prosimy Was o pomoc, bo tak wygląda walka o życie dziecka z krytyczną wadą serca. Jego życie w naszych rękach – sam, skazany jest na śmierć. Nie pozwólcie na to…
Mama

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 6 751 osób
138 803,64 zł (100,03%)