Pomóż wydłużyć nogę Artura

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 167 osób
7 900 zł (24,68%)
Zbiórka na cel
rehabilitacja, leki, pobyt

Artur Sasinowski

Pelplin, pomorskie

Niedorozwój kości udowej i pasa biodrowego

Rozpoczęcie: 2 Czerwca 2015
Zakończenie: 7 Stycznia 2016

Zobacz wszystkie zbiórki

"Prawe biodro Państwa syna nie wykształciło się prawidłowo, a jego prawa kość udowa jest krótsza od lewej” – to pierwsze słowa, jakie usłyszeli rodzice, zamiast magicznych 10 punktów. Jeszcze wtedy nie byli świadomi, jak ogromnie trudną walkę będzą musieli stoczyć, by walczyć o nóżkę Arturka.


Zjechaliśmy całą Polskę w poszukiwaniu ratunku dla nóżki Artura. Przyświecał temu tylko jeden cel: aby mógł w przyszłości chodzić. Informacje przekazywane od lekarzy nie napawały optymizmem. Rozwiązanie widzieli jedynie w amputacji, której w ogóle nie braliśmy pod uwagę. Obcięta nóżka już nigdy nie odrośnie. Wierzyliśmy, że dzisiejszy postęp medycyny odnajdzie sposób na to, aby w przyszłości Artur mógł chodzić. Po prawie 6 latach lekarz z gdańskiej kliniki podarował poszukiwaną przez wiele lat nadzieję. „W Polsce ani w Europie nie ma lekarza, który mógłby pomóc Arturowi. Tylko doktor Paley mógłby się tym zająć”. Po wielu latach poszukiwań podarowana nadzieja dla syna ma szansę się spełnić. Najpiękniejsze słowa, jakie po 6 latach mogłam, zalana łzami wzruszenia, rzec „Synku masz szansę na zdrowe nóżki”.


 

Bez chwili zawahania postanowiliśmy rozpocząć działania. Przesłaliśmy wszystkie dokumenty do kliniki i niemal natychmiastowo otrzymaliśmy odpowiedź. Doktor odpisał, żebyśmy  przyjeżdżali, że Artur stanie na tę nogę. Poinformował nas, że tego typu zabiegi odbywają się zazwyczaj do 2 roku życia (Artur miał już skończone 6 lat), ale zanim zaczniemy wydłużać nóżkę, należy wykonać rekonstrukcję stawu biodrowego oraz kolanowego, a jak się później okazało, również skokowego. Potem otrzymaliśmy kosztorys, pod którym niemal ugięły się nasze nogi. Rozpoczęliśmy poszukiwania wsparcia z NFZ. Pół roku staraliśmy się o sfinansowanie kosztów operacji i leczenia przez NFZ. Udało się! W lutym 2014 roku, po 6 latach (!) odbyła się operacja rekonstrukcji stawu biodrowego, kolanowego. Tuż przed operacją okazało się, że rekonstrukcji wymaga również staw skokowy, czego przez wiele lat nie odkryli lekarze w Polsce. 14-godzinna operacja zakończyła się sukcesem. Podczas jednego zabiegu udało się zrekonstruować staw biodrowy, kolanowy oraz skokowy. Dla nas było to wydarzenie porównywalne z cudem.


Chwile po operacji nie były łatwe dla Arturka. Niesamowity ból, potok łez, gdy tylko środki bólowe przestawały działać. Ze łzami, za ból i cierpienie Artur oskarżał mamę „Dlaczego na to pozwoliłaś” – jeszcze wtedy nie wystarczały słowa „Dla Twojego dobra synku”. Trudne chwile były jednak niczym przy świadomości, że to pierwszy krok, by zamiast proponowanych przez polskich lekarzy protez pojawiła się w przyszłości wydłużona nóżka. Po dwóch miesiącach wracaliśmy do Polski. Doktor Paley na pożegnanie rzekł: „Do zobaczenia za rok, na wydłużaniu kości udowej”.
 

Gdy tylko otrzymaliśmy kosztorys wydłużania nóżki, wiedzieliśmy, że samodzielnie nie uda nam się zdobyć tak ogromnej kwoty. Szansę na powtórne dofinansowanie były znikome. Informacja od doktora Paleya „W Europie jeszcze nikt nie podjął się wydłużenia tak krótkiej kości udowej” – zaważyła na decyzji NFZ. W kwietniu 2015 roku otrzymaliśmy odpowiedź, że NFZ pokryje koszt operacji wydłużania prawej kości udowej. Druga operacja została zaplanowana na 12 stycznia 2016 roku. Tuż po operacji przez 4 miesiące nóżka będzie wydłużana – w planach wydłużenie kości udowej o całe 8 centymetrów, przez kolejne 4 miesiące nóżka będzie ulegać zwapnieniu. W przyszłości będzie potrzebna jeszcze jedna operacja, być może dwie operacje, zależności od wzrostu Arturka. Koszty opatrunków, leków oraz rehabilitacji pozabiegowej, aby Arturek na nowo nauczył się poruszać już na własnych nóżkach, musimy pokryć we własnym zakresie.


Wiara w dzień, w którym w miejsce protezy kiedyś pojawi się wydłużona i zdrowa nóżka, daje nam sił do dalszej walki. Lekarze nie zawsze mają rację. To my, rodzice, musimy dokonać wszelkich starań, aby zapewnić najlepszą możliwą przyszłość dla dzieci, dokonując najlepszych wyborów. Kilka lat temu nie pozwoliliśmy amputować nóżki Artura. Dzisiaj pojawiła się szansa. Nóżki nie tylko nie trzeba amputować, ale można uratować. Przekonaliśmy się, że nie ma rzeczy niemożliwych. Po wielu latach poszukiwań, znaleźliśmy miejsce, w którym uda się naprawić nóżkę Artura. Ostatni postawiony przed nami mur, to bariera finansowa odpowiedniej rehabilitacji, opatrunków i leków.




Po wielu latach poszukiwań, w krótkim czasie udało nam się otrzymać 2 dofinansowania z NFZ. To jak wygrana w totka. Z ogromną radością przyjęliśmy wiadomość, że Artur dostanie szansę. Ale to tylko jedna strona medalu. To nie tylko walka Artura, ale już od lat, całej naszej rodziny. Gdyby Artur miał już 18 lat, mógłby wyjechać sam. Na ten moment jest na to za mały. Dofinansowanie nie obejmuje kosztów pobytu opiekuna. Bez rodziców, dziecko nie wyjedzie w tak daleką podróż, bez wyjazdu operacji nie będzie - zamknięte koło. Rodzice, poszukiwani spod załzawionych oczu bezbronnego dziecka w tych najtrudniejszych po operacji chwilach, w kwestii finansowej są jak kula u nogi. Wielomiesięczny wyjazd do innego kraju, porzucenie pracy i wszelkich zobowiązań tu na miejscu. Wydatki na lekarstwa, dojazdy do szpitala, badania po wielu latach pochłonęły całe nasze oszczędności. Szansa jest w zasięgu ręki, jednak po wieloletniej walce stanęliśmy przed najtrudniejszym przeciwnikiem: nie stać nas, aby wyjechać po zdrowie dla naszego syna. Kosztowny przelot, zapewnienie skromnego posiłku, dojazdy, przekraczają nasze możliwości finansowe. Dla syna chowamy dumę w kieszeń i prosimy o pomoc. Tylko niezliczona ilość życzliwych serc, pomoże nam wykorzystać jedyną, ale jakże kosztowną szansę Artura na normalne życieMama Ewa


 

--------------------------------

Numer konta zbiórki znajduje się w panelu płatności (kliknij przycisk „Wesprzyj” -> przelew tradycyjny)

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 167 osób
7 900 zł (24,68%)

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość