Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Tato, obudź się! Zatrzymało się serce Sobiesława i życie całej naszej rodziny... Pomóż nam!

Sobiesław Marosz
3 210,00 zł ( 2,95% )
Wsparło 27 osób
Cel zbiórki:

Półroczna rehabilitacja wybudzeniowa

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Sobiesław Marosz, 42 lata
Gdynia, pomorskie
Śpiączka - minimalny stan świadomości, stan po zatrzymaniu krążenia, porażenie czterokończynowe
Rozpoczęcie: 12 Stycznia 2021
Zakończenie: 21 Stycznia 2021

Opis zbiórki

Nazywam się Małgosia i zwracam się do Was z wielką prośbą o pomoc dla mojego Sobka, na którego powrót do zdrowia czeka kochająca rodzina i stęskniony synek.

W połowie września tego roku nasz Sobek zapadł w śpiączkę, która jest następstwem nagłego zatrzymania krążenia. Zatrzymanie akcji serca doprowadziło do rozlanego niedotlenienia mózgu, w wyniku czego Sobek znajduje się w minimalnym stanie świadomości, połączonym ze spastycznym porażeniem czterokończynowym. Po półtoramiesięcznej walce o życie na OIOMie Sobek od dwóch miesięcy jest pacjentem Kliniki Budzik w Olsztynie, gdzie każdego dnia wspaniały zespół lekarzy i fizjoterapeutów walczy o jego wybudzenie.

Życie Sobka i naszej rodziny w tej jednej chwili zmieniło się całkowicie. Jest on wspaniałym i opiekuńczym tatą dla 4-letniego Leosia, który bardzo tęskni za nim i nie rozumie, czemu tata wyszedł i do tej pory nie wrócił do domu. Jest również kochanym synem i bratem, na którego czekają załamani rodzice, dla których Sobuś miał być oparciem na stare lata. Sobek jest wspaniałym przyjacielem i "bratem" bo tak mówią o nim Ci najbliżsi, którzy pomogli naszej rodzinie w tym pierwszym najtrudniejszym okresie i którzy na niego czekają. Sobek to niezwykle pracowity człowiek, a przy tym otwarty na ludzi i ich problemy, dzięki czemu jest ceniony zawodowo. Jego przełożeni i cały zespół współpracowników liczy na jego powrót.

Sobiesław Marosz

Łączą nas silne więzi i wspomnienia. Ten wypadek zostawił wielką lukę w naszych sercach i naszym życiu. Najważniejsza w wybudzaniu ze śpiączki jest obecność najbliższych ludzi i przyjaciół, a koronawirus skutecznie nam to uniemożliwił. Nie możemy być z Sobkiem w Budziku, aby go wspierać. Musi on sam każdego dnia walczyć o powrót do zdrowia, ale jego wrodzony upór  i wielka siła walki powodują, że jest coraz bliżej tego celu.

Kiedy Sobek wróci do nas w Klinice Budzik, niezbędne będzie kontynuowanie rehabilitacji w kolejnych ośrodkach z wykorzystaniem specjalistycznych urządzeń w połączeniu z terapią neuropsychologiczną  i neurologopedyczną. Niestety jest to bardzo kosztowne i wielomiesięczne leczenie. Dlatego zwracam się z prośbą o każdą pomoc, ponieważ pragnę, aby nasza rodzina znowu była pełna, a Sobek mógł patrzeć, jak rozwija się i rośnie nasz synek oraz aby mógł go nauczyć tego, czego nauczył go jego własny tata. Jesteśmy silni i nie poddamy się, szukając każdej możliwości, która umożliwi Sobkowi normalne sprawne życie. Chcę mieć pewność, że gdy nasz synek spyta mnie o to, to będę mogła powiedzieć, że zrobiłam wszystko, co tylko możliwe, aby jego tatuś wrócił do nas. Sami jednak nie podołamy finansowo takiemu wyzwaniu. Potrzebujemy Waszego wsparcia i będę wdzięczna za jakąkolwiek pomoc oraz udostępnianie mojej prośby, aby dotarła do jak największej liczby osób.

3 210,00 zł ( 2,95% )
Wsparło 27 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki