Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Jedna chwila, która zrujnowała życie Staszka! Pomagamy!

Stanisław Gałek
Zbiórka zakończona
3 315,00 zł ( 2,84% )
Wsparło 76 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0109157 Stanisław
Cel zbiórki:

3-miesięczna rehabilitacja neurologiczna, zakup sprzętu ortopedycznego

Organizator zbiórki: Fundacja Moc Pomocy
Stanisław Gałek, 41 lat
Jelcz-Laskowice, dolnośląskie
Stan po wypadku - ostra niewydolność oddechowa, uraz nerwów i rdzenia kręgowego, zwichnięcie i złamanie kręgów odcinka piersiowego kręgosłupa
Rozpoczęcie: 15 Stycznia 2021
Zakończenie: 9 Grudnia 2021

Opis zbiórki

Idąc do pracy nie podejrzewasz, że może to być twój ostatni dzień. Zazwyczaj w drzwiach, na odchodne mówisz: „Wychodzę, będę po 17:00…”. Podobnie było w przypadku mojego męża Staszka. Często słyszy się o wypadkach, ale jest w nas silne przekonanie, że to dzieje się daleko i nas nie dotyczy. Nic bardziej mylnego…

Stanisław jest dekarzem, od lat pracował na budowach kładąc dachy i naprawiając usterki na wysokościach. To był początek grudnia, mąż pracował na wysokości pięciu metrów. W którymś momencie ktoś poprosił go, by zszedł na chwilkę. Ta chwila zmieniła całe nasze życie. Samego wypadku nie pamięta – nie wie, czy się pośliznął, czy zahaczył o jakiś element. Runął na ziemię całym ciężarem ciała. To cud, że przeżył.

Stanisław Gałek

Najbardziej został uszkodzony kręgosłup i rdzeń kręgowy. Mąż stracił czucie w nogach a tym samym zdolność poruszania się o własnych siłach. Liczne złamania, stłuczenia, krwiaki… Nie był nawet w stanie samodzielnie oddychać – aby to ułatwić, lekarze wykonali zabieg założenia rurki tracheotomijnej poprzez nacięcie otworu do tchawicy. Minęło wiele miesięcy nim wrócił do domu. Minie wiele lat nim nauczy się swobodnie żyć pomimo ograniczeń.

Rehabilitacja jest w tym momencie kluczowa. Od powrotu ze szpitala Staszek jest pozbawiony jakiegokolwiek wsparcia tak potrzebnych mu specjalistów. Każdy dzień zwłoki zabiera mu szansę na odzyskiwanie sprawności. Koszt zabiegów znacznie wykracza poza nasze bieżące możliwości finansowe. Dlatego każda pomocna dłoń, wpłata umożliwi Stasiowi regularne zajęcia z fizjoterapeutami. Wierzę, że ze wsparciem dobrych ludzi uda się osiągnąć to, co dzisiaj wydaje się być niemożliwe.

Gdybym tylko mogła cofnąć się w czasie, zrobiłabym wszystko, by nie doszło do tej tragedii. Za wszelką cenę chcemy uchronić tych, których kochamy i nie możemy się pogodzić z krzywdą bliskich. Dzisiaj mogę jedynie wierzyć, że z pomocą zaczniemy układać nasze życie na nowo – pomimo wszystkich przeszkód i trudności.

Małgosia – żona Staszka

3 315,00 zł ( 2,84% )
Wsparło 76 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0109157 Stanisław
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki