Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Możemy kupić to życie

Stanisław Folta
Zbiórka zakończona
30 961,38 zł ( 65,73% )
Wsparło 1386 osób
Cel zbiórki:

Zabieg Nano-Knife - ratujący życie przy raku trzustki

Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Stanisław Folta
Siemianowice Śląskie, śląskie
Nowotwór trzustki
Rozpoczęcie: 22 Października 2015
Zakończenie: 30 Października 2015

Rezultat zbiórki

W dniu 30.10.2015r. dzięki Państwa wsparciu mój Tata Stanisław Folta przeszedł zabieg NanoKnife, z powodu guza na trzustce.

Po zabiegu 2 dni Tata spędził na oddziale wzmożonego nadzoru a następnie 4 dni na oddziale. Po wyjściu ze szpitala Tata przez około trzy tygodnie przechodził rekonwalescencję w domu. Ogólny stan zdrowia Taty był dobry, od momentu operacji Tata stosuje  się do diety trzustkowej. Pojawiła się konieczność wymiany protezy dróg żółciowych. Zgłosiliśmy się do szpitala w Katowicach gdzie, proteza została wymieniona. Po 2,5-tygodniowym pobycie w szpitalu, Tata wyszedł w dobrym stanie. Podczas pobytu w Katowicach Tata miał robiony TK, który wykazał martwicę guza, co nas Tomograf wykaza drobne zmiany na wątrobie, zmiany są poddane obserwacji. Po pobycie w Katowicach onkolog kliniczna zajmująca się chemioterapią zdecydowała zmienić lek na Gemcytabinę, Tata jest już po drugim cyklu tym lekiem. Jesteśmy pełni nadziei, że mimo pojawiających się dolegliwości bólowych w obrębie jamy brzusznej po zakończeniu chemioterapii Tata będzie powoli wracał do zdrowia i jego stan będzie się polepszał.

W imieniu moim, całej Rodziny i Taty bardzo serdecznie Państwu dziękuję za okazane wsparcie.

Opis zbiórki

Mam na imię Stanisław. Mam 50 lat, żonę, syna i synową. Dzięki ciężkiej pracy udało mi się złożyć rodzinną firmę. Już mieliśmy żyć szczęśliwie i spokojnie. Miałem zostać dziadkiem, ale zły los w styczniu 2014 odebrał mi wnuczkę – urodziła się za wcześnie o 4 miesiące, była zbyt malutka, by przeżyć… Ale wierzę, że jeszcze zdążę zostać dziadkiem… Wierzę, choć mam RAKA TRZUSTKI - nieoperacyjnego dla medycyny standardowej. Jedyna moją szansą jest zabieg metodą Nano- Knife. Przeszkodą jest jego koszt – ponad 60 tysięcy zł. Ani ja, ani moi najbliżsi nie mamy takiej kwoty, aby 30 października 2015 roku przelać ją jako zapłatę za zabieg. Dlatego zdecydowałem się poprosić ludzi o pomoc. Bo chcę żyć. I chciałbym być dziadkiem, chciałbym zdążyć nim jeszcze zostać.

 

W sierpniu 2015 roku z wyników kontrolnych badań profilaktycznych lekarz wyczytał, że mam podwyższony poziom cholesterolu. No cóż, wiek, stres, niewłaściwa dieta… chyba większość moich rówieśników ma ten problem. Ponieważ pozostałe badania nie wykazały niczego niepokojącego, więc lekarz przepisał mi tylko leki, które miału unormować poziom cholesterolu i zalecił dietę. Miałem opory – przecież zawsze byłem zdrowy, nie przyjmowałem żadnych leków, ale z drugiej strony, pomyślałem: przecież lekarz wie, co mówi. Po pięciu dniach przyjmowania leku moje samopoczucie drastycznie się pogorszyło. Odstawiłem lek, ale nie przerwałem pracy. Zmusiła mnie do tego żółtaczka. Tak trafiłem do szpitala, gdzie w wyniku poszerzonej diagnostyki postawiono diagnozę: NIEOPERACYJNY RAK TRZUSTKI. Dostałem wypis i skierowanie do onkologa ze wskazaniem przeprowadzenia biopsji. I tyle… Zostałem sam z moim wyrokiem, z moim przerażeniem, zagubieniem, z moim strachem o przyszłość, o rodzinę. Odhaczono mnie w systemie jako kolejny przypadek. I tyle.

 

Stanisław Folta

Moi najbliżsi po pierwszym szoku zaczęli szukać dla mnie ratunku. Tak trafili na informację nowatorskiej metodzie leczenia nowotworów trzustki: Nano–Knife. To nowoczesna metoda niszczenia komórek nowotworowych za pomocą prądu o wysokim napięciu. Aparatura Nano-Knife oddziałuje prądem elektrycznym w postaci mikrosekundowych impulsów wysokiego napięcia na chore tkanki. I nie trzeba jechać za granicę - tę metodę leczenia nowotworów trzustki stosuje się w Polsce!

 

Dotarliśmy do lekarza, który daje szansę na życie osobom chorym na nowotwór trzustki. Dostałem kwalifikację do zabiegu. Ale… Koszt ponad 60.000 zł - nie mamy szans wyłożyć tych pieniędzy z własnej kieszeni... Okazuje się, że chorowanie to luksus, a życie ma wysoką cenę, można je kupić jak samochód czy mieszkanie, można je wycenić od ręki, w moim przypadku na kwotę 5-cyfrową. Ja nie chcę nic za darmo, chcę tylko żyć, pracować, być z rodziną.

 

Wiem – kwota jest duża, czasu mało, bo 30 października 2015 powinienem stawić się w szpitalu. Dlatego chowam dumę do kieszeni i proszę – pomóżcie mi w mojej walce. Chciałbym być dziadkiem i mam taka szansę. Jeśli tylko wygram z RAKIEM…

30 961,38 zł ( 65,73% )
Wsparło 1386 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki