Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Staś prowadzi walkę o zdrowie! Potrzebuje Twojej pomocy!

Stanisław Szymbara
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Operacja biodra w klinice w Wiedniu

Zgłaszający zbiórkę: Fundacja Serca dla Maluszka
Stanisław Szymbara, 2 latka
Nowy Sącz, małopolskie
Przepuklina oponowo-rdzeniowa, kardiomiopatia
Rozpoczęcie: 7 Sierpnia 2020
Zakończenie: 30 Października 2020

Opis zbiórki

Mój 5-miesięczny synek, który urodził się z rozszczepem kręgosłupa, na co dzień walczy o swoją sprawność. Chorób towarzyszących jest wiele, nie ma tygodnia, żebyśmy nie odwiedzali lekarza. Staś wymaga mnóstwa pracy i czasu, ma chory pęcherz, codziennie kilka razy jest rehabilitowany intensywnymi metodami, dodatkowo ma problemy ortopedyczne. Niedawno dowiedzieliśmy się, że niezbędna jest jak najszybsza operacja zwichniętego biodra. Prosimy o pomoc!

Stanisław Szymbara
Staś jest taki malutki, a tyle już przeszedł. Na jego ciele musi pojawić się kolejna blizna... Na szczęście z jego słodkiej buzi nie schodzi uśmiech, jakby czuł, że rodzina zrobi dla niego wszystko. Tyle na niego czekaliśmy... Modliliśmy się do św. Stanisława Papczyńskiego, całą ciążę prosiliśmy Boga, żeby po prostu było dobrze. Kiedy przez 4 miesiące byłam pacjentką patologii ciąży, w mojej głowie snuły się różne myśli.

Wyniki Stasia się pogarszały. Już w 30. tygodniu był bardzo nisko ułożony, dlatego musiałam leżeć na łóżku z klockami podnoszącymi miednice, czyli po prostu głową w dół. Kilka tygodni wcześniej razem z synkiem przeszliśmy 4 i pół godzinną operację, którą przeprowadzały trzy zespoły specjalistów.  Już pod czas operacji pojawiły się pierwsze skurcze, i został mi podany mocny lek w kroplówce wprowadzonej do kręgosłupa. Całe szczęście Staś przetrwał najgorsze i przyszedł na świat w 38. tygodniu ciąży. To był doskonały wynik, który miał mu wynagrodzić przytulający go tata, który całą ciążę był od nas daleko. Niestety, Staś spotkał swojego tatę tylko na parę sekund przez szybę, a później dopiero po tygodniu. Pandemia odebrała nam ten długo wyczekiwany moment... 

Stanisław Szymbara

Już po 12 wspólnych godzinach odebrano mi synka. Spadek saturacji spowodował jego szybki transport na oddział patologii noworodka. Tam usłyszeliśmy kolejną diagnozę - wrodzone zapalenie płuc i kardiomiopatia. Kiedy to usłyszałam, rozsypał mi się świat. Nie miałam pojęcia, co to oznacza. Czy on z tego wyjdzie? Byłam sama i zrozpaczona, a słyszałam tylko - weź się w garść! Przechodząc przez korytarz, kiedy szłam do inkubatora Stasia,  słyszałam w pokojach płaczące dzieci przy swoich matkach i płakałam razem z nimi.

Kiedy stan Stasia się ustabilizował i dostałam go w końcu do rąk, byłam najszczęśliwsza na świecie, nie wypuściłam go z nich przez kilka godzin. 

Stanisław Szymbara

Ta mała istotka już pierwszego dnia życia dostała dwa antybiotyki, zaraz później zaczęła brać kolejny przez 3 miesiące, a to był tylko początek. Kilka gipsów, podcięcie ścięgien, cotygodniowe USG mózgu, badania pęcherza, neurolodzy, neurochirurdzy, codzienna rehabilitacja... Podczas ostatniej wizyty na oddziale obiecałam mu, że prędko nie wrócimy do szpitala, ale teraz muszę tę obietnicę złamać. Konieczna jest kosztowna operacja bioderka, którą chcemy przeprowadzić w specjalistycznej klinice w Wiedniu, gdzie pracują najlepsi fachowcy w Europie. Musimy działać! Działajmy dla Staśka!

Pamela - mama 

---

https://krakow.tvp.pl/31213266/reporter 

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki