Będziesz jeszcze chodził, synku – walka Szymka trwa!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 107 osób
5 888 zł (14,19%)
Zbiórka na cel
Terapia komórkami macierzystymi – 5 podań (II seria)

Szymon Wojtaś, 6 lat

Bajerze, kujawsko-pomorskie

Przepuklina oponowo-rdzeniowa

Rozpoczęcie: 28 Maja 2019
Zakończenie: 28 Sierpnia 2019

Poprzednie zbiórki

23 939 zł (100,00%)
Terapia komórkami macierzystymi, dzięki której Szymek będzie mógł zacząć chodzić

1 117

12.01.2017 - 10.06.2017

Terapia komórkami macierzystymi, dzięki której Szymek będzie mógł zacząć chodzić

1 117

23 939 zł

12.01.2017 - 10.06.2017

Kiedy nasz synek pcha przed sobą swój balkonik, pękają nam serca. Czasem wyrywa się w stronę innych dzieci, a my musimy go powstrzymywać. Rozpoczęliśmy terapię komórkami macierzystymi. Efekty uzyskane po pierwszej serii, skłoniły nas do podjęcia kolejnej próby. Szymek zaczął mówić, czucie w lewej nodze jest coraz lepsze. Niestety terapia nie jest refundowana, trzeba za nią zapłacić. Głęboko wierzymy, że po raz kolejny zauważymy pozytywną zmianę w życiu naszego synka, dlatego raz jeszcze prosimy o pomoc.

Szymon Wojtaś

Wszystko zaczęło się od badanie kontrolnego - ultrasonografii. Widzę coś niepokojącego w główce dziecka - to zdanie wystarczyło, aby w ciągu kilku sekund nasze serca zamarły. Zdanie, które wybrzmiewa w naszej pamięci do dziś i które uruchomiło serię kolejnych badań. Podczas jednego z nich padło kolejne: Państwa dziecko ma rozszczep kręgosłupa. Do dziś nie wiemy, jak to możliwe, że mimo regularnych wizyt i badań kontrolnych, nikt tego nie zauważył.

Wreszcie nadszedł 12 listopada 2013 roku, nasz synek przyszedł na świat. Myślałam kiedyś, że będzie to najpiękniejsza chwila w moim życiu. Jak się okazało, zamieniła się w dramat. Nie mogłam go przywitać, ani przytulić. Co najgorsze, nie słyszałam też płaczu. Szymek został szybko zabrany z sali. Urodził się z przepukliną oponowo-rdzeniową, rozszczepem kręgosłupa i wodogłowiem. Tego samego dnia trafił do innego szpitala,  gdzie przeszedł dwie poważne operacje. Potem kolejne trzy. Pierwsze Boże Narodzenie spędziliśmy w szpitalu.

Żyliśmy w ciągłej niepewności, czy wszystko jest dobrze, czy za chwilę nikt nie podejdzie z jakąś złą informacją. Nie czekaliśmy na nią długo. W czasie konsultacji neurologicznej Pani doktor chwyciła Szymka za nogi i powiedziała: On nie będzie chodził. Było to kolejne zdanie, którego nie sposób zapomnieć. Postanowiliśmy, że ta prognoza nie może stać się prawdą. Rozpoczęliśmy intensywną rehabilitację. Płakaliśmy na niej razem z Szymkiem. Zaciskaliśmy zęby z bólu. Było warto, bo wreszcie usłyszeliśmy, że nasz mały chłopczyk ma wielki potencjał i szanse na chodzenie. Wreszcie otrzymaliśmy jakąś dobrą nowinę...

Nasze mozolne próby i wysiłek Szymka nie poszły na marne. Widzimy postępy w walce. Znaleźliśmy dla niego szansę - podanie dożylnie komórek macierzystych, które pochodzą z krwi pępowinowej pobranej od niespokrewnionego dawcy. Ich zadaniem jest odbudowa nerwów uszkodzonych przez chorobę. Przeszliśmy pierwszą serię podań i widać poprawę! Już po drugim podaniu komórek, Szymek zaczął mówić. Po kolejnych podaniach zauważyliśmy poprawę czucia w lewej nodze. Szymek zaczął bardziej kontrolować swoją pozycję w czasie siedzenia. To daje motywację do dalszej walki!

Szymon Wojtaś

Wiemy, że dzięki terapii jego życie zmieni się na lepsze. Jej koszt jest dla nas wysoki, lecz mamy szansę, której nie możemy zmarnować. Jego roześmiana twarz dodaje nam sił w walce.

W naszej sytuacji żaden rodzic nie złożyłby broni. My też nie możemy, bo to nie będzie tylko nasza klęska, ale też klęska tego małego człowieka, który liczy na naszą pomoc. Finansowo sami nie damy rady, dlatego prosimy Was o wsparcie w tym, by tym razem udało się postawić Szymka na nogi.

–rodzice

Ładuję...

200 zł

Adquesto

100 zł

Verseo

5 zł

Multikino

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 107 osób
5 888 zł (14,19%)