W ciemnościach tonę od lat

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 128 osób
4 042 zł (67,36%)
Zbiórka na cel
Turnus rehabilitacyjny

Szymon Cymer

Barlinek, zachodniopomorskie

Rozpoczęcie: 9 Kwietnia 2014
Zakończenie: 1 Października 2014

Najwięcej informacji niewerbalnych, przyswajamy obserwując otoczenie. Gdy, zaś zabraknie nam tego zmysłu, musimy nauczyć się wykorzystywać pozostałe z nich. Nieprawdą jest, iż słuch, węch czy dotyk są nad wyraz rozwinięte u osób niewidomych. Stopień wykorzystania pozostałych sprawnych zmysłów, zależy od pracy jaką włożymy w umiejętność posługiwania się nimi.


Jedenaście lat temu wydawało się nam, że jesteśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Nie brakowało nam niczego. Byliśmy wspaniałą rodziną, której narodził się oczekiwany synek Szymon. Jednak ogromne szczęście i radość z posiadania potomka, kurczyła się z wraz upływającymi tygodniami. Szymon nie patrzył na nas, nie szukał wzrokiem. Podejrzenie zaniku nerwów wzrokowych – blade tarcze. Nadzieja kazała wierzyć, że na podejrzeniach się skończy. Niestety. Diagnoza przyszła niedługo potem.


Szymon Cymer
 

Gdy Szymek skończył sześć miesięcy dowiedzieliśmy się, że nasze dziecko jest niewidome. Uszkodzona droga przekierowania impulsu nerwowego z oka do mózgu, sprawiła, że nasze dziecko już nigdy nie będzie mogło spojrzeć na świat, tak jak my. Opóźniony rozwój psychoruchowy, wiotkość oraz podejrzenie porażenia mózgowego sprawiają, że rehabilitacja Szymka jest dużo trudniejsza niż nam się wydawało. Udało nam się trafić na specjalistów tyflopedagogów, którzy w kompleksowy sposób uczą dostrzegać świat przy pomocy pozostałych zmysłów naszego niewidomego synka. Lekarze oraz rehabilitanci pokierowali rozwojem naszego dziecka, dzięki czemu dwa lata temu udało mu się postawić pierwsze kroki, z czego jesteśmy niezmiernie dumni.


Niestety w niedługim czasie po tym jak urodził się nasz drugi syn, naszą rodzinę spotkało kolejne nieszczęście. W wyniku nieszczęśliwego wypadku mój mąż oraz ojciec moich dzieci zginął. Pozostaliśmy sami, bez środków do życia, gdyż był jedyną osobą pracującą na całą naszą rodzinę.

Szymon Cymer

Ze względu na ciężką sytuację finansową, w której znalazłam się z dziećmi, nie jestem w stanie pokryć kosztów rehabilitacji Szymka. W tej chwili najważniejsze jest dla nas, aby Szymek nauczył się chodzić z laską. Aby świat stanął przed nim otworem. Aby jego własny dom, nie stał się wiezieniem jego duszy i ciała. Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc uzbierania środków na turnus rehabilitacyjny. Szymek stracił wzrok oraz ojca. Mamy nadzieję, że wasze serca nie straciły dobroci, płynącej prosto z nich.

Szymon Cymer

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 128 osób
4 042 zł (67,36%)