Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nie chcemy już żyć w strachu o synka

Tymek Jamróz
Zbiórka zakończona
13 171,00 zł ( 101,56% )
Wsparło 207 osób
Cel zbiórki:

Zakup pompy insulinowej

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Tymek Jamróz, 2 latka
Jaworzno, śląskie
Cukrzyca z kwasicą ketonową
Rozpoczęcie: 24 Sierpnia 2020
Zakończenie: 31 Sierpnia 2020

Aktualizacje

Udało się! Dzięki Wam Tymek otrzyma nową pompę insulinową!

Kochane babcie, dziadkowie, ciocie, wujkowie, kochani przyjaciele. Kochani darczyńcy!

Dzięki Wam, w niespełna tydzień, uzbieraliśmy środki na wymarzoną pompę insulinową dla Tymka. Dzięki Waszemu wsparciu  łatwiej nam będzie radzić sobie z chorobą naszego synka na co dzień. Jego jakość życia znacznie się poprawi. Nasze życie będzie o wiele spokojniejsze, a noce pewnie w większej mierze przespane. Będziemy mogli spokojnie wyjść na spacer, bez obaw, że za chwilę może stać się coś złego. Ofiarowaliście lepsze życie naszemu synkowi oraz nam. Zawsze wierzyliśmy w ludzi. Jednak teraz przekonaliśmy się, że wsparcie innych jest czymś najcenniejszym.
Wierzę, że karma zawsze wraca i te wszystkie dobre uczynki powrócą do Was z nawiązką. Dziękujemy, że świat jest pełen takich dobrych ludzi jak Wy!

Rodzicie Tymka! 


 

Opis zbiórki

To, że Tymek wciąż jest z nami śmiało można uznać za cud. Rozpoznanie choroby i wdrożenie leczenia nastąpiło w ostatniej chwili. Nadal jednak nie możemy być pewni czy wszystko dobrze się skończy...

Tymek był zwyczajnym, radosnym dzieckiem. Był zdrowy, rozwijał się prawidłowo. Wraz z tatą Tymka cieszyliśmy się wspólnymi chwilami spędzonymi z naszym maluszkiem, w których pomagaliśmy mu odkrywać świat. Początki choroby były niepozorne. Na początku pojawiły się senność i apatia. Zaczęliśmy szukać przyczyny jego obniżonego nastroju i odkryliśmy, że zaczął ząbkować. Zauważyliśmy także obrzęk dziąseł, co jednoznacznie utwierdziło nas w przekonaniu że problemem Tymka jest ząbkowanie. Nie było zatem powodu do zmartwień! Wzmożone pragnienie także nie wzbudziło mojej czujności. W końcu było lato, to normalne, że Tymkowi chciało się pić bardziej niż zwykle. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy, że te objawy były tylko zapowiedzią tego, co miało nadejść wkrótce.

Tymek Jamróz

Pewnego wieczora synek źle się poczuł i zaczął wymiotować. I tę sytuację wielu rodziców mogłoby zlekceważyć. W końcu delikatne brzuszki niemowlaków są podatne na problemy, z którymi jednak bardzo szybko sobie radzą. Wciąż towarzyszyło mi jednak poczucie, że dzieje się coś niedobrego. Gdy rano jego stan nie uległ poprawie zdecydowaliśmy, że zabierzemy Tymka  do szpitala. Po przyjeździe na SOR w Jaworznie stan synka pogorszył się na tyle, że musiał otrzymać tlen. Lekarze powiedzieli nam, że przyjechaliśmy w ostatniej chwili. Zdiagnozowali u Tymka cukrzycę z kwasicą ketonową. Poziom cukru w jego krwi był wyższy niż skala glukometru! Odrobina zwłoki mogła spowodować, że zapadłby w śpiączkę, z której  mógł się już nie obudzić. Gdy to usłyszałam, ugięły się pode mną nogi. Tak niewiele brakowało, a stracilibyśmy ukochanego synka. Zastanawiałam się jak mogłam nie połączyć jego objawów w całość. Czy jestem złą matką? Przecież nie mogłam podejrzewać cukrzycy u syna. W naszej rodzinie nie było diabetyków. Tymek był okazem zdrowia. Nie wiedziałam co o tym wszystkim myśleć.

Po wykonaniu badań i podaniu krroplówki, Tymek został przewieziony do szpitala w Katowicach. Noc spędził na Oddziale Intensywnej Terapii - zupełnie sam. Dopeiro rano lekarze poinformowali mnie, że stan mojego maluszka ustabilizował się i został przeniesiony na Oddział Diabetologii, a ja mogę do niego przyjechać. Gdy go zobaczyłam leżał w łóżku, podłączony do jakiejś aparatury. Oczy miał opuchnięte od płaczu. Patrzył na mnie z obrażoną miną. Pewnie przez całą noc zastanawiał się, gdzie jest jego mamusia… Dlaczego zostawiła go samego w tym strasznym miejscu?

Najważniejsze było jednak to, że dzięki staraniom lekarzy, udało się Tymka uratować. Siedziałam przy szpitalnym łóżku, a łzy same cisnęły się do oczu. Taty Tymka nie wpuszczono na Oddział z uwagi na epidemię, więc nie mógł mnie jakkolwiek pocieszyć. Tylko wsparcie innych mam, które poznałam podczas czuwania w szpitalu, dodawało mi sił.

Tymek Jamróz

Po powrocie do domu wcale nie było lepiej. Lęk o zdrowie Tymka nie odpuszczał, a jedyne pytanie, które sobie zadawliśmy brzmiało: "Czy damy radę?". Prawie przestaliśmy spać, ciągle czuwając przy łóżku synka, aby kontrolować poziom cukru, aby sprawdzać, czy oddycha… Boimy się dzień i noc, bo nagły spadek glikemii może doprowadzić do niedotlenienia mózgu i śpiączki. Mały musiał oswoić się z igłami, którymi musimy kaleczyć jego drobniutkie paluszki. Nauczyliśmy się rozpoznawać momenty, w których stan Tymka się pogarsza. Gdy widzę, że jego buzia traci wesoły grymas i blednie, wówczas wiem, że muszę działać.

Jedynym rozwiązaniem, które pomogłoby utrzymać glikemię Tymka w ryzach byłaby pompa insulinowa nowej generacji, monitorująca poziom cukru we krwi za pomocą specjalnego sensora. Taka pompa to jedyne urządzenie, które w przypadku spadku cukru we krwi nie dozuje dodatkowej insuliny, a tym samym zabezpiecza przed nagłym spadkiem glukozy, która jest bezpośrednim zagrożeniem dla życia. W przypadku tak małego dziecka pompa, która sama zabezpiecza przed pojawianiem się hipoglikemii, jest po prostu niezbędna. Koszt zakupu takiego urządzenia jest jednak ogromny. Dlatego pełni nadziei zwracamy się do Ciebie!

Prosimy, nie bądź obojętny!

Rodzice Tymka

13 171,00 zł ( 101,56% )
Wsparło 207 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki