Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Tymek ma zespół, nad którym próbuje zapanować. Pomóż mu złapać wspólny rytm!

Tymoteusz Stachecki
Zbiórka zakończona
32 129,36 zł ( 125,83% )
Wsparło 401 osób
Cel zbiórki:

Roczna rehabilitacja Tymka - szansa na poprawienie zdrowia

Organizator zbiórki: Fundacja Słoneczko
Tymoteusz Stachecki, 3 latka
Poznań, wielkopolskie
Zespół wad wrodzonych
Rozpoczęcie: 21 Lipca 2019
Zakończenie: 4 Października 2019

Rezultat zbiórki

Nawet zło może być źródłem dobra!

Jeśli przyjąć założenie, że niepełnosprawność naszych dzieci jest złem, gdyż generuje dla nich ponadprzeciętny poziom bólu, cierpienia i stresu, to śmiało możemy rzec, że na bazie tego zła powstało bardzo dużo dobra.

Tymoteusz Stachecki

W naszym życiu przyszedł moment, gdy otwarcie przyznaliśmy się do trudnej sytuacji i nieśmiało poprosiliśmy o wsparcie. Reakcja zupełnie jednak przerosła nasze oczekiwania. Nie mamy tu na myśli wyłącznie zebranej kwoty na leczenie i rehabilitację naszych synów. Okazuje się, że niedola jednych rozbudza u innych naturalne pokłady dobra oraz chęć pomocy słabszym, która materializuje się w konkretnym działaniu. Nasza sytuacja stała się dla wielu osób inspiracją, a kreatywność w zakresie możliwości zbiórki pieniędzy na nasz cel zupełnie nas zaskoczyła. Pikniki, licytacje, loterie – to i wiele innych działań funkcjonowało prawie zupełnie bez naszego zaangażowania. Pomagając nam można było w efekcie mieć zarówno satysfakcję z samej wpłaty, jak i ze swojej pomysłowości, sprawczości czy wręcz fantazji.

Niedawno przeczytaliśmy komentarz jednego z internautów, zgodnie z którym „takie” dzieci (w domyśle jak nasze, niepełnosprawne) powinny siedzieć w domu, żeby czasem nikomu nie sprawiać problemów. Dobrze, załóżmy więc, że rodzice wszystkich niepełnosprawnych dzieci trzymają je w domu, a ze swoimi problemami nie dzielą się z nikim. Tabu. Sami sobie odpowiedzmy na pytanie, ile wówczas dobra by się na świecie nie narodziło. Stąd nasz apel: niewiele w życiu jest rzeczy pewnych, ale na pewno każdego z nas prędzej czy później dotknie jakieś zło. Zamiast zamykać się z w sobie i narzekać pomyślmy wówczas, ile z tego zła da się wycisnąć dobra.

Na koniec bardzo serdecznie chcieliśmy podziękować wszystkim, którzy wsparli naszą zbiórkę w serwisie siepomaga.pl. Wy również byliście częścią tego dobrego „zamieszania”, jakie wokół nas powstało.

Martyna i Piotr Stacheccy

Aktualizacje

Dziękujemy za wsparcie!

Kochani,

tempo zbiórki dla Tymka przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Zielony pasek mknął niczym błyskawica i dzisiaj osiągnął 100%. Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w pomoc naszemu synkowi.

Tymoteusz Stachecki

Zbiórka będzie otwarta jeszcze przez jakiś czas, ponieważ zaplanowaliśmy kilka działań charytatywnych na wrzesień i nie będziemy ich już odwoływać. Tymek oprócz rehabilitacji potrzebuje wsparcia w wielu innych dziedzinach, dlatego zebrane środki powyżej 100% zostaną przeznaczone właśnie na te wydatki. 

Wdzięczni rodzice

Opis zbiórki

U Tymka każdy z członków zespołu gra w swoim rytmie. Wszystko zaczęło się od przedwczesnego porodu. Problemy zdrowotne u Tymka nie były nam obce, ponieważ jego starszy brat Wojtuś ma niedosłuch, problemy ze wzrokiem, i znacznie odbiega od rówieśników poziomem ogólnego rozwoju. Przed nami całe mnóstwo wyzwań, bo sam Tymek potrzebuje specjalistycznej rehabilitacji trzy razy w tygodniu, której koszty przekraczają nasze możliwości finansowe...

Tymoteusz Stachecki

Po porodzie Timi trafił na neonatologię. Początkowo karmiony był sondą, ale szybko złapał o co chodzi ze ssaniem i mogliśmy pożegnać się z rurką w nosie. Niestety, u synka występuje refluks przełykowo-żołądkowy i po niedawnej wizycie w szpitalu na nowo przestał samodzielnie jeść. Wróciliśmy do sondy, ale coraz gorzej Tymek znosił jej obecność w nosie i gardle. Nie mieliśmy innego wyjścia i lekarze założyli Tymkowi PEG-a.

Efekt, póki co jest mizerny, każde karmienie nadal trwa minimalnie godzinę i najczęściej kończy się wymiotami. Wszystkie te „przygody” z karmieniem spowodowały, że mimo swojego wieku, Tymek nadal jest dzieckiem leżącym. Znaleźliśmy z żoną osobę, która chce się podjąć opieki nad rozwojem Tymka i poprawiać jego rozwój ruchowy, oraz systematycznie na nowo nauczyć go jeść, tym samym eliminując sondę.

Tymoteusz Stachecki

Niestety, jak się nietrudno domyślić, za wszystko musimy zapłacić we własnym zakresie. Przy starszym synku, który także jest nieustannie rehabilitowany i chodzi na różne terapie, budżet domowy mamy już znacznie uszczuplony, a przecież jest jeszcze drugi synek. Staraliśmy się z żoną radzić samodzielnie najdłużej, jak się da, ale przyszedł czas poprosić o pomoc. Potrzebujemy zebrać środki, aby zapewnić Tymkowi roczną rehabilitację. Przy jego zespole wad wrodzonych pewnie to dopiero początek, ale od czegoś trzeba zacząć. 

Proszę Cię, nie pozostawaj obojętny na naszą sytuację i wesprzyj zbiórkę Tymka! Jedne zajęcia kosztują 150 zł, a żeby przynosiły spodziewane efekty, muszą się odbywać minimum trzy razy w tygodniu. W skali roku tworzy się z tego ogromna kwota. Nie jest łatwo się przełamać, opowiedzieć trudną rodzinną historię i wyciągnąć rękę o wsparcie, ale nie mamy innego wyjścia. Tak — mamy niepełnosprawne dzieci i sami nie damy rady. Bądźcie z nami, to nasza jedyna szansa...

Piotrek, tata Tymka

32 129,36 zł ( 125,83% )
Wsparło 401 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki