Walczymy o życie nienarodzonego Tymka z chorym serduszkiem!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 7 331 osób
385 332,04 zł (85,15%)
Brakuje jeszcze 67 162,96 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Poród i pierwszy etap korekcji wady serca w Munster

Tymoteusz Węgrzyn

Kraków

Krytyczna wada serca - HLHS

Rozpoczęcie: 29 Marca 2021
Zakończenie: 5 Sierpnia 2021

"Wiemy, że po przyjściu na świat nasz synek doświadczy bardzo trudnego czasu. Czasu wypełnionego bólem, strachem, brakiem bezpieczeństwa, które w naturalny sposób moglibyśmy mu dać w domu. Matczyne ciepło zastąpi mu zimna stal chirurgiczna, a ojcowskie ramiona - aparatura podtrzymująca życie."

Tymoteusz Węgrzyn

Jestem w ciąży. Pod moim sercem bije drugie - malutkie, niczego nieświadome i przede wszystkim bardzo chore. Lekarze podjęli już pierwszą operacyjną próbę jego ratowania, niestety bez powodzenia. Na ten moment pozostaje nam czekać na rozwiązanie ciąży, które nastąpi pod koniec maja i oddać życie Tymka w ręce zespołu specjalistów najlepszych z najlepszych, pod przewodnictwem prof. Malca w Niemczech. Niestety, to wiąże się z ogromnymi kosztami. My jednak nie mamy wyboru, dlatego założyliśmy tę zbiórkę i prosimy Was o pomoc w ratowaniu naszego nienarodzonego jeszcze synka...

Tymek - nasz drugi syn przyjdzie na świat za dwa miesiące. Zaraz po urodzeniu, musi przejść pierwszą operację na otwartym sercu. Jeżeli nie udzielimy mu tej pomocy, serduszko Tymka nie pozwoli mu dalej żyć, bo ma go tylko połowę. Synek ma zdiagnozowaną krytyczną wadę serca HLHS - zespół niedorozwoju lewego serca, który zdarza się u mniej niż 0,05% noworodków. Strategia ratowania życia w takim wypadku to seria 3 skomplikowanych operacji. Pierwsza z nich, tzw. operacja Norwooda odbywa się tuż po urodzeniu.

Tymoteusz Węgrzyn

O tym jak poważnie chore jest nasze dziecko dowiedzieliśmy po badaniu prenatalnym. Kolejne badania w Warszawie potwierdziły krytyczne zwężenie zastawki aortalnej, brak kurczliwości lewej komory z jej liczną fibroelastozą oraz niedomykalność zastawki mitralnej. Po konsultacjach ze specjalistami w stolicy Tymek przeszedł pierwszą operację jeszcze w brzuszku. Gotowy do działania zespół chirurgów czekał dwa dni, aby Tymek ułożył się w łonie w sposób umożliwiający wpuszczenie małego balonika w miejsce zastawki i jej poszerzenie. W końcu Maluszek dał sobie szansę... Niestety zabieg, który daje nadzieję na podjęcie pracy lewej komory, nie przyniósł oczekiwanego rezultatu...

Obecnie lewa część serduszka naszej pociechy kurczy się w szybkim tempie, czego następstwem jest kolejna komplikacja - restrykcja otworu owalnego. Mówiąc krótko, w walce o życie Tymka przegraliśmy już pierwszą potyczkę i nie możemy pozwolić sobie na więcej. Wiemy, że po przyjściu na świat nasz synek doświadczy bardzo trudnego czasu. Czasu wypełnionego bólem, strachem, brakiem bezpieczeństwa, które w naturalny sposób moglibyśmy mu dać w domu. Matczyne ciepło zastąpi mu zimna stal chirurgiczna, a ojcowskie ramiona - aparatura podtrzymująca życie.

Tymoteusz Węgrzyn

Wiemy też, z doświadczenia innych rodziców, że musimy zmierzyć się z rozdzierającym duszę uczuciem bezsilności, niemocy i nieustającym lękiem o życie synka. W szpitalu z Tymkiem spędzimy wiele tygodni, a na przestrzeni kolejnych etapów leczenia i operacji, tygodnie te zamienią się w miesiące.

Promykiem nadziei jest otrzymana kwalifikacja Tymka do operacji u profesora Edwarda Malca – polskiego specjalisty pracującego w Niemczech, który uratował już wiele maleńkich żyć, nierzadko ocalając obie komory serca. Jest to ogromna szansa dla Tymka, a dużo zależy od tego jak sobie poradzi w momencie przyjścia na świat. Koszt tylko pierwszej operacji w Niemczech to prawie 90 tys. euro. Do tego dochodzą koszty dodatkowe, jak wielotygodniowy pobyt w przyszpitalnym hotelu dla rodzin czy konieczność wielokrotnego wykonywania testów w związku z obostrzeniami wynikającym z panującej epidemii.

Czasu niestety mamy mało – 6 maja musimy już być w klinice i mieć opłaconą "porodową" część kosztów (niecałe 7 tys. euro), 3 tygodnie później (jeszcze przed rozwiązaniem) pozostałą kwotę. Nie sprostamy temu wyzwaniu sami, stąd musimy prosić Was Kochani o wsparcie. Pomóżcie nam ratować maleńkie serduszko synka...

Asia i Mateusz

---

Możesz pomóc, biorąc udział w LICYTACJACH

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 7 331 osób
385 332,04 zł (85,15%)
Brakuje jeszcze 67 162,96 zł
Wesprzyj Wesprzyj