Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Pompa insulinowa dla Uli

Urszula Dąbecka
Zbiórka zakończona

Pompa insulinowa dla Uli

3 916,00 zł ( 30,12% )
Wsparło 91 osób
Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Urszula Dąbecka
Luszowice, małopolskie
Rozpoczęcie: 11 Lutego 2014
Zakończenie: 13 Września 2014

Rezultat zbiórki

3 października 2014 roku wróciłam ze szpitala z podpiętą pompą insulinową. - taką wiadomość dostaliśmy od Uli :)

Bardzo serdecznie jeszcze raz dziękuję! Choć żadne słowa nie wyrażą mojej wdzięczności za okazaną mi pomoc i życzliwość. Gdyby nie zbiórka na siepomaga, pewnie nigdy nie udałoby się zebrać potrzebnej kwoty.

Dzięki Wam moje życie będzie teraz dużo łatwiejsze i wygodniejsze. Wyniki już się poprawiły, co daje mi nadzieję na zdrową i spokojną przyszłość bez obaw o zdrowie. Jeszcze raz po stokroć dziękuję!

Opis zbiórki

Pierwszy zastrzyk zrobiłam sobie sama. W udo. Miałam wtedy 9 lat.  Nie rozumiałam swojej choroby, nie wiedziałam, jak będzie wyglądało moje życie z nią. Wiedziałam tylko, że nie mogę jeść słodyczy, kiedy mam ochotę i kilka razy dziennie muszę mierzyć cukier i robić zastrzyk.

Dużo jadłam – bardzo chudłam. Od tego się zaczęło. Dzisiaj jem pod dyktando choroby. Przed każdym posiłkiem robię zastrzyk. Mój organizm musi działać jak szwajcarski zegarek. Pomiary i obliczenie dawki insuliny - codzienny rozkład dnia diabetyka. I wkucia, ciągłe wkucia. Przez 19 lat nauczyłam się żyć z chorobą. Ona dyktuje mi swoje warunki, a ja musiałam się do nich dostosować. Gdy w szkole, a później w pracy nie mogłam zrobić na czas zastrzyku, przypominała mi o sobie wysokimi skokami poziomu cukru, jakby chciała powiedzieć: halo, nie tak się umawialiśmy! I znowu mierzenie i zastrzyk.

Nieuregulowana cukrzyca może wyrządzić w organizmie bardzo poważne straty. Uszkodzenie nerek, wzroku czy amputacje kończyn to tylko jedne z wielu skutków źle prowadzonej cukrzycy. Wiem, że już powoli atakuje moje zdrowie. Okulista zauważył ostatnio zmiany cukrzycowe w dnie oka, a co za tym idzie, te zmiany zaczęły się już w całym organizmie, między innymi w naczyniach krwionośnych czy nerkach.

Aby zatrzymać zmiany cukrzycowe, potrzebuję pompy insulinowej. Ten niewielki sprzęt działa jak zewnętrzna trzustka. Gdy zaszłam w ciążę, dostałam na jej czas pompę insulinową. Dzięki niej wszystko było łatwiejsze. Bez wysiłku i trudu utrzymywałam poziom cukru na poziomie książkowym, hemoglobina idealna. Niestety, możliwe, że przez to, iż zanim dostałam pompę, cukier nie był wyrównany, mój synek ledwie przeżył po porodzie. Urodził się niedotleniony, jedynie z akcją serca. W pierwszej dobie lekarze nie dawali nawet 5% szans na przeżycie. Trzy doby spędził na kocyku wychładzającym w hipotermii. Półtora tygodnia na Oddziale Intensywnej Terapii i drugie tyle na oddziale doleczającym. Na szczęście wyszedł z tego prawie bez szwanku. Dziś ma ponad dwa latka i poza blizną na nosku nie wiele przypomina nam tego biednego maluszka podłączonego do różnego rodzaju aparatur.

Urszula Dąbecka

Po tych doświadczeniach wiem, jak niebezpieczna może być cukrzyca. Choroba na pewno zabrała cząstkę mojego dzieciństwa. Beztroskiego. Bez ciągłego spoglądania na zegarek, czy to już pora na zastrzyk oraz ciągłego ważenia i przeliczania wszystkiego, co chciałam zjeść. Nie chcę, żeby teraz zabrała choć szczyptę dzieciństwa mojemu synkowi. Chcę żyć jak zdrowa osoba mimo choroby. Wiem, że pompa mi to umożliwi. Dlatego proszę o pomoc, żebym teraz ja mogła stawiać warunki mojej chorobie, żebym zamiast zajmować się nią, mogła zajmować się synkiem, pójść do pracy.

Jedno jest pewne. Nigdy nie poddam się cukrzycy bez walki i zrobię wszystko, aby walka, tak jak poziom cukru, była wyrównana. Wiem, że z pompą insulinową uda mi się na 100%.

Ula Dąbecka

3 916,00 zł ( 30,12% )
Wsparło 91 osób

Obserwuj ważne zbiórki