Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Uratuj mnie przed wózkiem

Katarzyna Zalewska
Zbiórka zakończona
21 126,00 zł ( 36,69% )
Wsparło 728 osób
Cel zbiórki:

Wyjazd do USA na rekonstrukcję kolana

Organizator zbiórki: Fundacja Słoneczko
Katarzyna Zalewska
Zambrów, podlaskie
Artrogrypoza oraz wrodzone obustronne zwichnięcie stawów biodrowych
Rozpoczęcie: 11 Grudnia 2015
Zakończenie: 11 Maja 2016

Rezultat zbiórki

Dzięki uzbieranym środkom pieniężnym udało mi się wylecieć do USA na operację kolana. Operację w klinice dr Paley'a w West Palm Beach przeszłam 20 stycznia 2016 roku. Operacja polegała na osteotomii biodra oraz rekonstrukcji stawu kolanowego z plastyką mięśnia czworogłowego.

To niesamowite, że efekty operacji było widać już w ciągu kilku dni po operacji. Na leczeniu w USA spędziłam 3 miesiące, w tym 60h na rehabilitacji. Uzyskałam 90 stopni zgięcia w kolanie.

Opis zbiórki

Życie Kasi od 24 lat mierzone jest w centymetrach. Urodziła się z chorobą – artrogrypozą, przez którą jej nogi miały różną długość. Każda bolesna operacja miała pozwolić, żeby tych centymetrów różnicy było coraz mniej – nie ze względów kosmetycznych – pogłębianie się wady spowodowane nic-nie-robieniem prowadziło i nadal nieuchronnie prowadzi do jednego – życia kilka centymetrów nad ziemią, na wózku inwalidzkim.

Artrogrypoza nie zaatakowała na szczęście wszystkich stawów, objęła tylko staw kolanowy. Zwichnięcie stawów biodrowych udało się naprawić dzięki operacjom, gdy Kasia była jeszcze malutka. Gdy inne dzieci już biegały, ona dzielnie znosiła ból, szpitalną rzeczywistość i gipsy – nawet nie pamięta, ile ich już miała. Ale dzięki temu wszystkiemu mogła postawić pierwsze samodzielne kroki, mimo że niezdarne, ponieważ nóżki różniły się długością, a kolano zaatakowane przez artrogrypozę nie prostowało się. Kasia pamięta, że gdy była mała i pierwszy raz spytała, dlaczego ona chodzi do przedszkola w gipsach i ortezach, a inne dzieci mają zdrowe nóżki, rodzice powiedzieli: „Bóg tak chciał”. Nie rozumiała, ale okres buntu przyszedł o wiele później. Kilka lat po tym, gdy kolejny raz nie udało się zrekonstruować stawu kolanowego.

Katarzyna Zalewska

Gdy Kasia miała 14 lat, założono jej aparat Lizarowa, w którym chodziła przez kolejne 10 miesięcy. Podobny sprzęt miał Forrest Gump, tylko on pewnego dnia zaczął biec, a aparat rozpadł się pod siłą naprawionych nóg. To, co możliwe w filmie, w prawdziwym świecie rzadko się zdarza. 9 centrymetrów – o tyle udało się wydłużyć kość udową Kasi dzięki aparatowi. Jednak coś za coś – przez założenie zewnętrznego stabilizatora na staw kolanowy, chrząstka uległa znacznemu zniszczeniu, co powoduje ogromny ból oraz całkowicie uniemożliwia zgięcie kolana.

Dwa lata temu leczenie Kasi zakończyło się. Pozostało jedno jedyne rozwiązanie, które chociaż bezpłatne i wykonywane w Polsce, dla Kasi nie jest ratunkiem, ale dramatem – całkowite usztywnienie stawu kolanowego. Wtedy nie mogłaby zgiąć nogi w kolanie, a perspektywa wózka inwalidzkiego nie zniknie. Kasia nie chce takiej przyszłości. Do tej pory choroba mimo że zaatakowała jej ciało, ukształtowała też jej charakter – uparty i wytrwały w dążeniu do celów. Dzięki temu Kasia rozpoczęła studia dzienne na jednej z najlepszych uczelni w kraju – studiuje finanse na SGH w Warszawie. Aby pokazać różnicę między długością nóg, pod prawą stopę podkłada grubą 7-centymetrową książkę – wtedy są równe. Gdy dowiedziała się, że nie ma dla niej innego ratunku niż usztywnienie stawu, zaczęła szukać po świecie. Trafiła na artykuł o dr Paley z USA. Bez chwili namysłu wysłała swoją dokumentację. Wstępna kwalifikacja, potem konsultacja w Austrii – upór Kasi się opłacił, dr Paley jest w stanie zrekonstruować staw tak, żeby kolano mogło się zginać.

Po kwalifikacji do zabiegu w USA, przyszłość Kasi zmieniła jednostkę miary – z centymetrów na dolary. Kosztorys na 200.000 zł to była odległość nie do pokonania. Kasia wiedziała, że jej rodzice nie są w stanie zdobyć takiej kwoty. Znowu się uparła i przez 5 miesięcy dostarczała do NFZ wszystkie potrzebne dokumenty, żeby w końcu w maju 2015 roku otrzymać decyzję o refundacji operacji w USA. 9 września 2015 miała wylecieć, żeby spełnić swój amerykański sen. Samolot poleciał, ale bez Kasi… NFZ pokrył koszty operacji, ale nie koszty przelotów i pobytu – to Kasia musi pokryć sama. Studentka nie ma takich pieniędzy, żeby móc przebywać na leczeniu w USA przez 4 miesiące. Dopiero po powrocie czeka ją obrona i szukanie pracy. Jeśli poleci… Kolejny termin rozpoczęcia leczenia jest wyznaczony na 20 stycznia 2016 roku.

Kasia ma 24 lata i nigdy nie jeździła na rowerze, nigdy nie tańczyła, za to ból zna pod każdą możliwą postacią. Upadki spowodowane chorobą nie bolą tak bardzo jak upadki w drodze po ratunek, po ocalenie przed niepełnosprawnością i wózkiem inwalidzkim. Aby móc skorzystać z szansy, którą daje jej leczenie w USA, z wygranej na loterii, jaką jest refundacja z NFZ, Kasia potrzebuje pomocy w zebraniu środków potrzebnych na wyjazd. Bez tego kolejny samolot poleci bez niej, a ona będzie nadal cierpieć – fizycznie przez chorobę i psychicznie – przez utraconą szansę na leczenie.

21 126,00 zł ( 36,69% )
Wsparło 728 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki