Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

UWAGA❗️Leczenie ostatniej szansy albo śmierć! Mamy czas do połowy grudnia!

Janek Stawicki
1 348 329,19 zł ( 105,9% )
Wsparło 29066 osób
Cel zbiórki:

Leczenie ostatniej szansy – Terapia Car-T Cell

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Janek Stawicki, 9 lat
Wysoka Kamieńska, zachodniopomorskie
Ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 10 Listopada 2020
Zakończenie: 27 Grudnia 2020

Rezultat zbiórki

Spij kochanie nasze maleńkie
Niech sen lekarstwem będzie duszy
Anioły ramieniem Cię otoczą
i ciepłem serca, gdy się wzruszysz.
Niebo otworzą, z zanadrza gwiazdkę wyczarują.
Maleńkie skrzydła Ci założą do raju z Tobą poszybują
Spij nasz Aniołku kochany (*)
Jasieńku dla nas jesteś największym wojownikiem na zawsze
Prosimy o spokój dla rodziców wspierajmy duchowo...

Janek Stawicki

Aktualizacje

Młode życie w wielkim niebezpieczeństwie❗️ Zostało 12 dni na ratunek!

Sytuacja jest dramatyczna! Jaś niedawno jeszcze sam prosił o pomoc, dziś już nie jest w stanie... Wszystkie dotychczasowe metody leczenia zawiodły! 

Jaś wszedł w decydującą fazę walki o życie. Potrzebne są masowe udostępnienia. Tylko tak uda się rozpocząć terapię ratującą życie...

Janek Stawicki

Jaś ma bardzo duże problemy z powiększoną wątrobą. Z uwagi na ucisk narządów wewnętrznych na płuca, nastąpiło zapalenie płuc i problemy z oddychaniem.  

Jaś musi jak najszybciej rozpocząć terapię ostatniej szansy, CAR – T, Jeśli się nie uda, Jaś będzie miał tylko 5% szans na przeżycie!

Zmiana kwoty

Dzięki wspaniałej decyzji mamy jednego z chłopców, zmniejszyliśmy kwotę zbiórki o 153 246,05 zł. Rubik przegrał walkę z chorobą i nie wykorzystał zebranych środków. W takich chwilach serce pęka na kawałki, ale dzięki błyskawicznej decyzji najbliższych Jaś jest teraz bliżej celu i ma szansę wygrać z chorobą.

Dziękujemy

❗️Ten film łamie serca. Jaś sam błaga o ratunek...

Potrzebujemy pełnej mobilizacji i udostępnień tej zbiórki!

Najbliższe dni to najważniejszy czas w życiu Jasia. Jeśli się nie uda zebrać pieniędzy, ten film niebawem może stać się ostatnim wspomnieniem...

Ten chłopiec ma dopiero 9 lat, a już wie, że bez leczenia umrze...
Sytuacja jest dramatyczna! Wszystkie dotychczasowe metody leczenia zawiodły! 3 linie leczenia chemią okazały się niewystarczające!

Jest tylko jedna możliwość, by uratować życie Janka – by ją wykorzystać, potrzeba ponad miliona złotych, a czasu mamy bardzo mało!

Jaś sam błaga Was o pomoc...

Zdążymy?

Opis zbiórki

Sytuacja jest dramatyczna! Wszystkie dotychczasowe metody leczenia zawiodły! 3 linie leczenia chemią, okazały się niewystarczające! Jest tylko jedna możliwość, by uratować życie Janka – by ją wykorzystać potrzeba niemal 1,5 miliona złotych, a czasu mamy bardzo mało! 

Najpóźniej za miesiąc musimy rozpocząć terapię ostatniej szansy, CAR – T, Jeśli się nie uda, Jaś będzie miał tylko 5% szans na przeżycie!

Janek Stawicki

Był 20 maja 2020 roku – to wtedy po raz pierwszy naprawdę poczułam, że się boję, boję się o życie mojego synka... Ostra białaczka limfoblastyczna - słowa lekarza brzmiały jak wyrok, od którego odwołanie jest prawie niemożliwe... 

Wiedziałam, że na każdym etapie walki będę przy moim dziecku, będę go wspierać moją obecnością i miłością, bo tylko to mogę dla niego zrobić, reszta jest w rękach lekarzy... Od samego początku chciałam wierzyć w to, że tę śmiertelnie niebezpieczną chorobę da się pokonać, a Janek da radę wyzdrowieć... Niestety...

Leczenie z mnóstwem skutków ubocznych, po raz kolejny bolesne zastrzyki,  kalendarz na ścianie odliczający, ile ich jeszcze zostało. Czas w szpitalu zdawał się być wiecznością, mój Jasiek pytający codziennie kiedy do domu. A tu zamiast wypisu leczenie sepsy, jednej, drugiej… 

Trudna ta wojna, ale zaciskaliśmy zęby, walczyliśmy, bo pokonanie białaczki zdawało się być bliżej z każdą chemią płynącą do żyły mojego syna, przecież damy radę!

Wrzesień 2020 i kolejny cios – okazało się, że trwająca wiele dni gorączka, okropny ból całego ciała i osłabienie to objawy wznowy białaczki... Dotychczasowe leczenie przestało działać. Janek zaczął nowy protokół chemioterapii z nadzieją, że będzie lepiej. Rozpoczęły się kolejne tygodnie leczenia... Widok mojego dziecka, które stoi w drzwiach i błagającym głosem pyta lekarzy, kiedy będzie mógł wyjść z sali, chociaż na korytarz, chociaż się pobawić z dziećmi…

Janek Stawicki

Kontrolne badanie szpiku – niestety, bez najmniejszej poprawy. Nic to, idziemy dalej, nie ma wyjścia! Lekarze ściągnęli nowoczesny lek, który w części przypadków bardzo opornej białaczki czyni cuda. Jasiu podłączony był do kroplówki z lekiem równo przez miesiąc bez żadnej przerwy – oboje wpatrywaliśmy się w ten worek z nadzieją, że - choć szkodzi teraz - pozwoli wyzdrowieć... Choć w zasadzie Jasiu mało się wpatruje w cokolwiek - większość dnia przesypia, jest tak osłabiony.

I znowu punkcja szpiku, i znowu pełna nadziei czekałam na informację od lekarza, ale on znowu nie miał dobrych wieści – wredny przeciwnik się nie poddaje, nadal mieszka w szpiku mojego synka, ani mu się zdaje wynosić. Leczenie III linii zawiodło!

Poniżej to coś, co zagnieździło się w jego szpiku. To obraz ostrej białaczki limfoblastycznej, którą dziś w zdecydowanej większości przypadków można skutecznie wyleczyć. Ale nie u Janka. Mimo intensywnej terapii choroba na bardzo wczesnym etapie wróciła. Podano chemioterapię tzw. 2-giej linii, po której niestety choroba nabrała rozpędu. Z tego powodu Jankowi podano nowoczesny lek, który w części przypadków opornej białaczki potrafi czynić cuda. Jednak nie tym razem. Lek nie spowodował oczekiwanej remisji, a zdjęcie szpiku prezentowane poniżej jest preparatem Janka po tej terapii i dla znawców mówi, że w szpiku jest >90% komórek nowotworowych. Jedyne co nam pozostało to terapia CAR-T cell.

Janek Stawicki

Jednak ja nadal żyję nadzieją, wierzę, że się uda i go wygonimy! Światełko w tunelu to terapia CAR-T cell. W skrócie – trzeba tak genetycznie zmodyfikować komórki odpornościowe Janka, by same zaczęły zabijać nowotwór. Ta metoda leczenia to ostatnia nadzieja na ratunek, pomogła wielu dzieciom, a ja wierzę, pomoże także mojemu Jaśkowi.

Jest jedno „ale”: to leczenie jest koszmarnie drogie, niefinansowane przez NFZ w żadnym stopniu. Usłyszałam od lekarzy, że mamy miesiąc na uzbieranie pełnej kwoty… Inaczej… nie chcę nawet myśleć, co będzie inaczej. 

Przecież to niewyobrażalna suma! Mimo tego nie pozwolę, żeby brak pieniędzy przekreślił życie mojego Jasia, mojego jedynego synka… 

Każda złotówka jest dla nas na wagę czegoś więcej niż złota – na wagę życia mojego dziecka! Proszę, pomóż mi go ratować!

Rozalia - mama Jasia

––––––––––––––––––

LICYTACJE DLA JASIA –> KLIK

Janek Stawicki

1 348 329,19 zł ( 105,9% )
Wsparło 29066 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki