Ile życia jeszcze mi zostało? Walczę z glejakiem mózgu o każdy dzień!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 18 779 osób
392 161 zł (74,24%)
Brakuje jeszcze 136 025 zł
Wesprzyj
Zbiórka na cel
Keytruda – lek immunologiczny, immunoterapia w klinice w Niemczech

Filip Chlebda, 29 lat

Warszawa, mazowieckie

guz mózgu IV stopnia

Rozpoczęcie: 5 Listopada 2018
Zakończenie: 3 Czerwca 2019

17 Kwietnia 2019, 11:27
Leczenie działa, ale potrzebny jest bardzo drogi lek!

Lekarze widzą, że leczenie działa i mają jeszcze jeden pomysł dla Filipa! Guz się zmniejszył, dlatego trzeba działać właśnie teraz!

Filip Chlebda

Keytruda – lek immunologiczny, który ma za zadanie odblokowanie komórek nowotworowy na leczenie. To bardzo silny lek, który może w końcu zakończy walkę Filipa zwycięstwem. To ogromna szansa na życie, której na tym etapie leczenia, nie możemy zmarnować!

Niemal 160 tys. zł – to cena za życie Filipa. Leczenie jest światełkiem w tunelu, bo ludzie, którzy przyjmowali ten lek, wciąż żyją! 

Pomóżmy Filipowi jeszcze raz!

Takie historie zawsze są gdzieś obok, człowiek spotyka się z nimi w swoim życiu, zapamiętuje je lub nie, zatrzymuje się na chwile, by właśnie za chwilę iść znów dalej. Filip kochał góry i kochał to, co widzi, dlatego utrwalał rzeczywistość na fotografiach. Dziś z perspektywy czasu pasja Filipa nabiera innego znaczenia. To tak, jakby Filip spieszył się, by zdążyć, uchwycić z życia jak najwięcej, bo w wieku 28 lat zapukał gość, który zwiastuje koniec…

Filip odłożył aparat i spojrzał w oczy śmierci – glejak IV stopnia, koszmarny nowotwór, z którym nikt jeszcze nie wygrał…

Filip Chlebda

Z rzeczy, które kochał, nie zostało nic. Jednego dnia przyszła diagnoza, a kolejnego rozsypał się świat. Wszystko zniknęło – prozaiczne czynności zamieniły się na wielkie marzenia, zwykły spacer z ukochaną dziewczyną i z psem, przejażdżka samochodem z głośną muzyką w głośnikach. Wszystko to przestało być dla Filipa osiągalne.

Piętrzyły się góry problemów, lekarze plątali się w wyjaśnieniach, bo z tą chorobą większość po prostu nie potrafi walczyć, wszystko zmienia się w sferę złudzeń szczęścia i nadziei. 28-letnie życie opisuje teraz szpitalna epikryza wystawiona zaraz po tym, jak Filip trafił do szpitala. 28 czerwca 2018r. Filip niespodziewanie trafił na oddział szpitala Orłowskiego w Warszawie z powodu pogorszenia kontaktu słowno-logicznego z towarzyszącymi silnymi dolegliwościami bólowymi głowy. Dalej po kolei – rezonans, diagnoza: guz mózgu. Tego samego dnia trafił do szpitala MSWiA w Warszawie. Guz zablokował krążenie płynu mózgowo-rdzeniowego, wystąpiło też krwawienie.

Filip został zoperowany zgodnie z planem, ale po operacji lekarze powiedzieli, że nie udało się wyciąć całości guza. Co więcej, że guz na pewno jest złośliwy, ale trzeba czekać na wyniki histopatologii.
Ostrzegli, że Filip po operacji może nie rozpoznawać osób wokół niego, może wystąpić też trwały niedowład... I tu pierwsze zaskoczenie – Filip rozpoznawał wszystkich, a niedowład lewej strony był tylko czasowy. Zaczęło się od rzucania małą piłeczką do odwiedzających, jeszcze na leżąco, najpierw prawą ręką, ale wkrótce Filip był już w stanie przybijać nam piątkę również i lewą dłonią. Bardzo szybko chciał wstać, działać…

Co po woli życia i po rozganianiu myśli o chorobie, gdy przeciwnik jest tak przerażający…

Filip Chlebda

W piątek, 20 lipca Filip odebrał wyniki histopatologii – diagnoza – glejak IV stopnia wg klasyfikacji Światowej Organizacji Zdrowia. Na pewno domyślacie się, jakie są rokowania przy leczeniu w Polsce. Za granicą przynosi nieco więcej nadziei, ale wiąże się z ogromnymi kosztami. Jedno jest pewne – będziemy walczyć. Niemal w tej samej chwili, kiedy tak wszyscy pomyśleliśmy, Filip przyjął serię ciosów...
Pierwszy cios – Filip nie został zakwalifikowany do leczenia metodą NanoTherm w Berlinie. Drugi cios – pojawiło się wodogłowie, konieczna była zastawka.

Filip mimo wszystko wciąż dzielnie się trzyma. Swoje 29 urodziny spędził w domu, wśród przyjaciół – między jednym pobytem w szpitalu a drugim. Teraz pojawiła się nadzieja – zakwalifikowali Filipa na leczenie immunoterapią w Kolonii! Niestety, koszty są bardzo duże. Zakończyła się chemia i radioterapia w polskim szpitalu i w listopadzie pojechaliśmy na leczenie do Kolonii. Co to jest immunoterapia?

W 2018 roku Nagroda Nobla z obszaru medycyny i fizjologii trafiła do prof. Jamesa P. Allisona z USA oraz Tasuku Honjo z Japonii. Laureaci zostali docenieni przez Komitet Noblowski za ich wkład w rozwój immunoterapii nowotworów – innowacyjnej metody leczenia wykorzystującej odblokowanie działania układu odporności.

Choć stosowanie na szeroką skalę leczenia immunologicznego pozostaje nadzieją na przyszłość, to już dziś immunoterapia odgrywa praktyczną rolę w leczeniu niektórych nowotworów złośliwych. Jest to jedyne dostępne leczenie, które można tak precyzyjnie wycelować, bez niszczenia całego organizmu. To ile sił zachowa Filip teraz, przełoży się na całą jego dalszą walkę!

Filip Chlebda

Filip nie wie, czy wygra i może lepiej, że wciąż bierze pod uwagę dwie opcje. Jest dorosłym i mądrym człowiekiem, który nie chce kończyć życia w wieku 29 lat. Jeśli jest choćby najmniejszy cień szansy, by zostać tutaj, na świecie, to pieniądze nie mogą powstrzymać tego głodu życia.
Jak każdy z nas wspomina okres, kiedy miał 28 lat? Być może niektórzy dopiero czekają na tę chwilę. Nikomu ten wiek nie wiąże się z umieraniem – i dobrze, bo to nie ten czas… Filip ma ostatnie marzenie – chce jeszcze raz zawalczyć o najwyższą stawkę – o życie...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 18 779 osób
392 161 zł (74,24%)
Brakuje jeszcze 136 025 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość