Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Śmiertelny guz w główce Kacperka❗️ Pilnie potrzebna biopsja w Zurichu - walczymy o życie!

Kacper Kulik
258 738,51 zł ( 114,07% )
Wsparły 4092 osoby
Cel zbiórki:

Biopsja guza mózgu w Zurychu

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Kacper Kulik, 6 lat
Brzeg Dolny, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy pnia mózgu
Rozpoczęcie: 6 Lutego 2020
Zakończenie: 18 Maja 2020

Rezultat zbiórki

19 maja 2020:

Kacperek jest już po biopsji - to było możliwe dzięki Wam, dziękujemy!

Walka trwa. 

Biopsja w Szwajcarii przebiegła bez powikłań. Jednak okazało się, że to najgorszy z możliwych guzów: guz pnia mózgu H3K27...

Dobrą wiadomością jest to, że Kacper zakwalifikował się do eksperymentalnego leczenia w Szwajcarii! Co miesiąc musimy jednak wykonywać rezonans głowy (prywatnie, bo kolejki na NFZ są gigantyczne) oraz wyniki krwi, by na bieżąco monitorować stan synka.

Kacper Kulik


Pierwszy wyjazd do Szwajcarii odbędzie się za ok. 2 tygodnie - będziemy wiedzieć więcej, gdy przekażemy do kliniki płytę z rezonansu (ten mamy jutro).

Nie wiemy jeszcze, jaki będzie całkowity koszt leczenia. Jego początek będziemy mogli pokryć z nadwyżki, którą udało się uzbierać dzięki Wam! Co będzie dalej? Jeszcze nie wiemy...

Prosimy, wyślijcie dużo dobrych myśli do Kacperka. Musimy wierzyć, że wszystko będzie dobrze!

Dziękujemy za wszystko!

Aktualizacje

Udało się! Kacperek jedzie na biopsję!

Mamy to!

Dziękuję z całego serca wszystkim, którzy wsparli nasza zbiórke, każdemu, kto wrzucił do puszki, osobom zaangażowanym w organizacji kiermaszów w szkołach i targu każdemu z osobna kto przyczynił się do pomocy Kacperkowi.

Kochani nie zatrzymujemy się, zbieramy dalej na przyszłe leczenie Kacpra po biopsji, które na pewno też nie będzie refundowane i odbędzie się poza granicami kraju, ponieważ możliwość leczenia w Polsce już dobiegła końca.

Jeszcze raz wielkie ukłony dla wszystkich bez Was nie dalibyśmy rady, jesteście niesamowici!

Opis zbiórki

Świat, który wywrócił się do góry nogami, to nasz świat. Chłopiec, który ma w głowie śmiertelnego guza, to nasz synek, ukochany brat… Na to nie da się przygotować, to jest nie do uwierzenia - do momentu, gdy tragedia nie spotka właśnie ciebie, twojego bliskiego… Dziś jesteśmy w miejscu, w którym nikt nigdy nie powinien się znaleźć. W obliczu śmiertelnej choroby Kacperka błagamy o pomoc!

Jeszcze niedawno byliśmy normalną rodziną. Mamy dwóch wspaniałych synków: 7-miesiecznego Oskara i 5-letniego Kacperka - to właśnie dla niego ta zbiórka. Kacper urodził się 15 maja 2014 roku w Brzegu Dolnym. Był perfekcyjnym, ślicznym małym chłopczykiem. I teraz, po prawie 6 latach nic się nie zmieniło, nadal jest naszym malutkim serduszkiem. Jest mądry i bystry. Jest też śmiertelnie chory...

Kacper Kulik

3 miesiące temu okazało się, że w jego mózgu wyrósł guz i to w takim miejscu, że nie da się go usunąć chirurgicznie! Zaczął się wyścig z czasem. Kacperek dzielnie znosi leczenie. Musimy wierzyć, że pokonamy tego potwora…

Wszystko zaczęło się od zapalenia płuc, był początek października zeszłego roku. Dostał antybiotyk, po którym zaczęły się wymioty. Zaczął mieć problemy ze wzrokiem. Lekarz powiedział, że to pewnie wina elektroniki, dlatego patrzy tak bokiem. Poza tym ze wzrokiem wszystko było w porządku. Po powrocie do domu od razu tablet i telefon powędrował na szafę. Niestety, dni mijały, a poprawy nie było.

Pani doktor powiedziała, że wymioty nie są przez antybiotyk, może to jakiś dodatkowy wirus. Mieliśmy go obserwować. Synek męczył się kolejne dni. Gdy doszło do tego, że zaczął się przewracać, znowu pojechaliśmy do lekarza. Tym razem w końcu dostaliśmy skierowanie do szpitala… Kacperek pojechał na tomografię komputerową głowy.

Kacper Kulik

8 października 2019 nasz świat legł w gruzach. W małym pokoiku lekarka mówiła spokojnym głosem, a do mnie powoli docierało to, co usłyszałam. Guz mózgu? Ale jak to? Przecież Kacperek miał tylko infekcję! Nie! To nie może być prawda…

Kolejny szpital i kolejne badania - potwierdzenie wyroku. Guz jest rozlany po pniu mózgu, nie da się go wyciąć. Nie mogliśmy uwierzyć. Jak to się stało, że rozrastał się tak niepostrzeżenie? Do końca łudziliśmy się, że to błąd, pomyłka… Ale zaczęło się leczenie. Chemia, radioterapia i wielka niewiadoma. W planach była biopsja, jednak ryzyko okazało się zbyt duże - możliwy krwotok, który będzie skutkował śmiercią. Nie mogliśmy się na to zgodzić...

Kacperek przyjmuje chemię, która i tak prawdopodobnie nie działa - wyniki rezonansu są tego dowodem. 19 lutego czeka nas kolejna radioterapia, która działa na objawy i może czasowo ustabilizować guza. Nie pozwoli jednak nam się go pozbyć… Cały czas śledzimy wyniki najnowszych badań, prowadzonych na świecie, mając nadzieję, że któraś z metod zadziała u Kacperka. Walczymy o czas, o każdy dzień…

Kacper Kulik

Drogę do leczenia Kacperka może nam otworzyć biopsja w Zurychu. Jeśli dokładnie poznamy wroga, będziemy mogli z nim skuteczniej walczyć. To najlepsza klinika na świecie. Z powodzeniem przeprowadza biopsje guzów mózgu, ryzyko powikłań jest minimalne. Niestety, wyjazd do Zurychu na dokładne badania to koszt ponad 200 tysięcy złotych…

Walczymy o każdy dzień dla Kacperka. Wiemy, że walczymy z niezwykle trudnym przeciwnikiem, ale poddanie się oznaczałoby porażkę. Póki walczymy, póki nasz synek walczy, cały czas mamy nadzieje. Błagamy, bądź z nami. Pomóż naszemu dziecku… Nie wyobrażamy sobie, że mielibyśmy go stracić.

Magdalena, mama Kacperka

258 738,51 zł ( 114,07% )
Wsparły 4092 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki