Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

"Tato, nie umieraj...". Ratujemy Macieja ze szponów glejaka!

Maciej Wąsiewicz
62 790,00 zł ( 9,86% )
Wsparło 1381 osób
Cel zbiórki:

leczenie terapią TTF przez 6 m-cy, zakup krzesełka schodowego, suplementy

Organizator zbiórki: Fundacja RAK OFF
Maciej Wąsiewicz
Poznań, wielkopolskie
glejak (guz mózgu)
Rozpoczęcie: 24 Stycznia 2019
Zakończenie: 24 Maja 2019

Rezultat zbiórki

Otrzymaliśmy smutną informację:

"Maciej, niezwykłe ciepły, pogodny i serdeczny przyjaciel odszedł po 10 miesiącach walki z chorobą nowotworową w czwartek rano 30.05.2019 r.  Kochał życie, był niezwykle aktywnym człowiekiem, jego zawód sprawiał, że jako prawnik wspierał bardzo zaangażowany wiele osób. Był troskliwym, kochającym Tatą, synek był całym Jego światem. W poniedziałek, podczas ostatniej drogi towarzyszyła Maciejowi Rodzina oraz wielu przyjaciół i znajomych. Na zawsze zostanie z nami, w naszych sercach”.

Dziękujemy wszystkim za okazywane wsparcie, a rodzinie Pana Macieja składamy szczere kondolencje.

Opis zbiórki

Glejak, padaczka, chemioterapia, szpitale, konsultacje… Słowa, które wywołują ból. Maciej od pół roku toczy pojedynek ze śmiertelną chorobą, mimo, że lekarze postawili na nim krzyżyk, dając najwyżej 3 miesiące życia… Już dawno go nie powinno być, a on nadal uparcie walczy i nie zamierza się poddać. Jest twardy i uparty, ale do tego starcia, sama odwaga nie wystarczy. Potrzeba też mnóstwa pieniędzy, żeby skorzystać z najnowocześniejszych, nierefundowanych metod leczenia...

Maciej Wąsiewicz

9 lipca 2018 r. - dzień jak każdy inny, tak nam się przynajmniej wydaje jeszcze rano. Nagle atak padaczki. W domu Maciej traci przytomność, zostaje zabrany do szpitala. Nasz koszmar właśnie się zaczyna. Tomograf pokazuje 3 zmiany w głowie. Kilka dni później powtórka. Trzy tygodnie na oddziale, następnie biopsja. Nie jest dobrze. Zmiany w głowie urosły, ataki padaczki się nasilają… Nasze życie wywraca się do góry nogami.

Zrobiono PET, czekamy na wyniki biopsji. W międzyczasie lekarze odmawiają radioterapii, proponując jedynie chemię paliatywną. Czujemy się opuszczeni w tej beznadziejnej walce. Skazani, niechciani, z biletem w jedną stronę. Przychodzi diagnoza - glejak IV stopnia. Okrutnie złośliwe paskudztwo, które ma tylko jeden cel, zabić Macieja…

Maciej Wąsiewicz

Zaczynamy rozpaczliwie szukać ratunku w innych miejscach. Telefony, maile, konsultacje. Pojawia się światełko w tunelu: protonoterapia w Monachium, z daleka od domu, dzieci. Nie ma innego wyjścia. Nic innego, oprócz ocalenia Macieja, teraz się nie liczy. Spędzamy w Niemczech 6 długich tygodni. Na szczęście terapia przynosi efekty. Guzy zmniejszyły się o 1 cm. Maciej znowu normalnie mówi, wracają funkcje motoryczne.

Po powrocie do Polski, dostajemy się na normalny protokół chemii (a nie na paliatywny, jak wcześniej), a Maciej korzysta też z hipertermii. Lekarze wreszcie schowali białe flagi i w końcu zachowują się jak żołnierze na polu walki. Widzimy światełko w tunelu. Rak musi się wycofywać, bo teraz my przeszliśmy do kontrataku. Maciej ma szansę i ma dla kogo żyć. Jest wspaniałym ojcem, partnerem, zawsze pomagał innym. Dzisiaj sam potrzebuje Waszej pomocy.

Maciej Wąsiewicz

Żeby wygrać z piekielną chorobą, oprócz wyniszczającej chemioterapii, Maciej potrzebuje kosmicznie drogiej terapii TTF, która przez pole magnetyczne doprowadza komórki nowotworowe do samozagłady, nie pozwalając im się mnożyć. Niestety, miesięczny koszt tej terapii to 21 tysięcy euro, a trzeba będzie ją stosować minimum przez pół roku. Sami nie pokryjemy tak dużych wydatków, a musimy jak najszybciej zacząć terapię. Dlatego prosimy o pomoc…


Te minione pół roku to ciągły huragan, nie ma na nawet chwili wytchnienia. Śmierć zawitała do naszego domu, a wraz z nią strach o to, co będzie jutro, za tydzień… Glejak jest wytrawnym zabójcą, bardzo trudno przed nim uciec. Wierzymy jednak, że z Waszym wsparciem nam się uda. Maciej chce żyć i wciąż ma siły, żeby walczyć. Reszta zależy już tylko od pieniędzy… Bądźcie z nami, bądźcie naszą armią dobrych, szczodrych serc. Nie pozwólcie utracić nadziei...

Joanna 

62 790,00 zł ( 9,86% )
Wsparło 1381 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki