Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nie tracimy wiary, że Weronika wstanie z wózka! Pomóżcie mojej córce zrobić najważniejszy krok życia!

Weronika Kołodziejska
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

roczna rehabilitacja

Weronika Kołodziejska, 15 lat
Tuczno, kujawsko-pomorskie
rozszczep kręgosłupa, wodogłowie
Rozpoczęcie: 7 Marca 2019
Zakończenie: 22 Kwietnia 2019

Rezultat zbiórki

To niezwykłe, kiedy można drobnym gestem sprawić, że marzenia zamieniają się w rzeczywistość. Tak jest w przypadku rocznej rehabilitacji dla Weroniki. Dzięki Waszym wpłatom udało się zebrać śodki na cały rok ćwiczeń! Taka sytuacja sprawiła, że dziewczynka postawiła sobie cel i będzie dawać z siebie wszystko, aby móc postawić swój pierwszy krok w życiu.

Drodzy Darczyńcy możecie mieć świadomość, że Wasz drobny gest w postaci wpłaty sprawił, że macie wpływ na życie Weroniki!

Razem wielką mamy MOC!

Weronika Kołodziejska

Opis zbiórki

Nigdy nie zapomnę tych dramatycznych chwil, kiedy lekarze powiedzieli mi, że muszą ratować moje życie, a córka raczej nie przeżyje… Za każdym razem, gdy patrzę na Weronikę, dziękuję Bogu, że jest z nami. Dzieliła nas cienka granica od śmierci, a teraz co dnia walczymy o jej zdrowie…

O rozszczepie kręgosłupa i wodogłowiu Weroniki dowiedziałam się w połowie ciąży. Natychmiastowe badania i rozpoznanie pozwoliły nam szukać pomocy, także za granicą. Okazało się, że wyjazd nie będzie konieczny, ponieważ innowacyjne leczenie tak ciężkich chorób u jeszcze nienarodzonych dzieci rozpoczęli lekarze w Bytomiu. Zgłosiłam się, przeszłam kwalifikację i Weronika została zoperowana wewnątrzmacicznie. I tak spędziłabym z nią w szpitalu kilkanaście tygodni, czekając na rozwiązanie, gdyby nie doszło do zakażenia mojego organizmu. Mój stan był na tyle poważny, że lekarze nie mogli czekać dłużej. Weronika urodziła się w 26 tygodniu ciąży ważąc jedynie 950 gram! Aby ją ratować zabrano ją do Zabrza, a ja zostałam w Bytomiu… Rozłąka była bolesna, a każda minuta niepewności, czy moja córeńka nadal żyje dobijała mnie…

Weronika Kołodziejska

Po dwóch miesiącach spędzonych na OIOM-ie mogłam zabrać moją kruszynkę do domu. Weroniczka ważyła niewiele ponad dwa kilo i wyglądała, jakby dopiero się urodziła. Pierwszy rok jej życia praktycznie spędziliśmy w szpitalach. Konsultacje lekarskie i badania przynosiły kolejne diagnozy. Wcześniactwo spowodowało u Weroniki znaczny niedorozwój układu nerwowego, a wraz z tym szereg zaburzeń. Córka ma bardzo słaby wzrok. Gdy miała kilka lat przeszła laseroterapię, bo odklejała się jej siatkówka. W związku z tym brak u niej koordynacji wzrokowo-ruchowej. Przez neurogenny pęcherz moczowy co 3 godziny ma zmieniany cewnik. Przez rozszczep kręgosłupa Weronika nigdy jeszcze nie chodziła. Od początku życia porusza się na wózku inwalidzkim. To spowodowało u niej skoliozę, która postępuje.

Weronika Kołodziejska

Być może namiastką normalnego życia byłaby dla Weroniki możliwość chodzenia do szkoły. Niestety, układ odpornościowy u córki praktycznie nie istnieje. Wystarczy, że raz pojawi się w szkole, a dwa tygodnie bierze antybiotyki. Ostatnio miała wycinane migdałki, ponieważ przez trzy lata, co miesiąc, przechodziła anginę. Weronika uczy się indywidualnie w domu. Bardzo brakuje jej kontaktu z rówieśnikami, uwielbia, kiedy może spotkać się z koleżankami… Największym jej wsparciem jest starszy brat, który zawsze znajduje dla niej czas. Szczególnie w słabszych chwilach Weroniki…

Nikt nie jest uśmiechnięty przez cały rok, ale staramy się nie tracić nadziei i dobrego humoru. Zawsze patrzymy w przyszłość z podniesioną głową. Tak jest i tym razem, kiedy zbieramy na rehabilitację Weroniki. Bez niej straci nadzieję, że kiedyś zacznie chodzić…

Proszę, pomóż Weronice nie tracić nadziei!

Katarzyna, mama Weroniki

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki