Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Wzrok - jedyne, co zostało Weronice. Proszę, pomóż nam walczyć o zdrowie córki...

Weronika Zaleśna
Zbiórka zakończona
15 705,00 zł ( 33,7% )
Wsparło 425 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0044727 Weronika
Cel zbiórki:

terapia komórkami mezenchymalnymi

Organizator zbiórki: Lepsze Jutro Dziś
Weronika Zaleśna, 22 lata
Jadowniki, małopolskie
MPD, padaczka, nadwrażliwość dotykowa
Rozpoczęcie: 18 Grudnia 2018
Zakończenie: 31 Sierpnia 2019

Rezultat zbiórki

Dziękujemy z mężem z całego serca wszystkim, którzy wpłacili pieniądze, wszystkim, którzy udostępnili naszą zbiórkę, 18 września zaczynamy drugą serię podań komórek w klinice w Częstochowie!

Z całego serca pragniemy podziękować wszystkim darczyńcom za okazane wsparcie finansowe❤️ Dziękujemy za to, że są ludzie, którym nie jest obojętny los drugiego człowieka.

Zebrana dzięki Państwu kwota ułatwi nam dalszą kosztowną terapie Weroniki. Jeszcze raz pragniemy podziękować wszystkim ludziom dobrej woli za pomoc, szczodry gest, okazane serce i wrażliwość.

Dziękujemy i pozdrawiamy!

Rodzice Weroniki

Aktualizacje

Walka o wzrok Weroniki trwa!

Aktualizacja 06.09.2019:

Zmniejszamy kwotę zbiórki! 

Dzięki zbiórce harcerskiej i pomocy innych ludzi o dobrych sercach rodzicom Weroniki udało się zebrać aż 35 tys. zł, dlatego też możemy pomniejszyć kwotę zbiórki. 


*****************

Wiadomość od mamy Weroniki:

Jesteśmy po 5 podaniu komórek macierzystych. Teraz będzie pół roku przerwy. Po raz pierwszy podczas podania Weronika była spokojna, nie trzeba było jej trzymać w kilka osób, jak to było do tej pory. Jest to kolejny znak, że komórki „pracują”! Jestem pełna wiary i nadziei, że z każdym podaniem będą jakieś nowe „efekty naprawy” tego, co u Werci nie działa, jak należy.

Dziękujemy za pomoc i prosimy, bądźcie dalej z nami w walce o zdrowie i sprawność Weroniki!

Weronika Zaleśna

Opis zbiórki


Najgorsza jest świadomość, że Weronika już nigdy nie będzie zdrowa. Niepełnosprawność nie może stać się jej piętnem! Dokładnie 19 lat codziennych zmagań z ograniczeniami, ze spojrzeniami pełnymi litości... Nasza walka o normalność trwa. Dzięki terapii wykorzystującej komórki macierzyste mamy niepowtarzalną szansę, by zmienić życie Weroniki!


Kiedy dowiedziałam się o ciąży, byłam przeszczęśliwa. Wtedy nie spodziewałam się, że macierzyństwo okaże się tak poważną próbą, bo moja córeczka co rusz będzie zapadała na kolejną chorobę... Nie przewidziałam, że przez wiele nocy będę płakać w poduszkę i pytać, dlaczego właśnie ją to spotyka…


Od 19 lat każdego dnia podejmuję nową walkę. Jestem wyczerpana, ale cel, na który pracuję, wart jest każdego zaangażowania. Weronika, moja córka, jest dorosła. Dorosła tylko wiekowo. Pod względem rozwoju to jeszcze dziecko i zawsze tak zostanie. Ta myśl spędza mi sen z powiek. Sprawia, że kiedy myślę o tym, że kiedyś umrzemy, brakuje mi tchu. Żaden rodzic nie myśli o tym, że rzeczywistość nie będzie miała nic wspólnego z wizją, którą tworzysz w głowie głaszcząc się po ciążowym brzuszku…

Weronika Zaleśna

Wszystko zaczęło się, kiedy Weronika była jeszcze malutka - w wieku 5 miesięcy wybraliśmy się na standardową kontrolę  do okulisty, bo córeczka miała zeza. To był początek… Diagnostyki, wizyt lekarskich i coraz większych problemów zdrowotnych. Zanik nerwów wzrokowych to tylko początek. Później pojawiła się padaczka, dziecięce porażenie mózgowe i nadwrażliwość dotykowa. Kiedy dokładaliśmy wszelkich starań, by prowadzone leczenie przyniosło skutki, pojawiły się kolejne objawy - tym razem bardzo bolesne! Wraz z okresem dojrzewania córka zaczęła przejawiać agresję i autoagresję. To wszystko za wiele… Kiedy myślałam, że uda nam się pokonać problemy, piętrzyły się kolejne. Na to nie da się przygotować...


Obraliśmy sobie z mężem jeden cel: zrobimy wszystko, by nasza córka była możliwie samodzielna. By każdy dzień nie sprawiał jej takiej trudności. By czasem mogła w życiu liczyć na siebie, bo wiem, że nie zawsze znajdzie się ktoś, kto poprowadzi ją za rękę… Robimy wszystko, zjawiamy się w każdym miejscu, gdzie możemy znaleźć choć cień pomocy dla Weroniki. Jesteśmy zdeterminowani w walce o to, co możemy dla niej zdobyć. O każdy, nawet najmniejszy promyk nadziei.

Weronika Zaleśna


Weronika nie mówi, wydaje z siebie pojedyncze dźwięki, które oznaczają jednocześnie wszystko i nic. Porozumiewamy się częściowo za pomocą wzroku. Córka wskazuje czego potrzebuje, co znacznie ułatwia codzienne funkcjonowanie. Niestety, również ten zmysł zawodzi. Bajki, które Weronika uwielbia, musi oglądać z odległości kilkunastu centymetrów, mnie poznaje najwyżej z metra. Boję się, że również to zostanie nam odebrane. Że ta ostatnia część, dzięki której wiem, czego potrzebuje moje dziecko, zniknie i już zawsze będę mogła się tylko domyślać...

Kwalifikacja na leczenie po przesłaniu wyników do Częstochowy była dla mnie jak spełnienie marzeń. Pierwsze podanie komórek macierzystych, w październiku, uświadomiło wszystkim, że problemy Weroniki będą miały wpływ także na sposób leczenia. Agresja i napady złości powodują, że jedyną możliwością jest podawanie komórek dożylnie, co wpływa na podniesienie ceny terapii. Już za kilka dni czeka nas piąte podanie komórek. Widoczne są już pierwsze efekty działania. Małe, wielkie zmiany widoczne są w codziennym życiu, nie tylko córki, ale całego domu. Kwota, której potrzebujemy na pozostałe leczenie jest dla nas zupełnie poza zasięgiem. Nigdy wcześniej nie prosiliśmy o pomoc, radziliśmy sobie sami, ale teraz pojawiła się nadzieja na namiastkę normalności, za którą tęsknimy od wielu lat… Leczenie nie zagwarantuje Weronice pełni zdrowia, już zawsze będzie niepełnosprawna. To szansa na walkę o wzrok i lepsze funkcjonowanie. Życie bez ataków szału, napadów agresji i nocnych pobudek  - to mogą dać nam komórki macierzyste, o to warto walczyć! Kiedyś myślałam, że boję się marzyć. Teraz mam tylko jedno: nie chcę marzyć. 


Weronika chodzi do szkoły specjalnej, występuje w przedstawieniach, jest towarzyska, uwielbia być w gronie rówieśników. Bardzo lubi koty, ma swoje ulubione bajki. Jest fantastycznym dzieckiem, o które zawsze będziemy walczyć. Pomóż nam stworzyć normalność doprawioną szczyptą zdrowia. Pomóż Weronice widzieć, bo jeśli straci wzrok, straci wszystko….

15 705,00 zł ( 33,7% )
Wsparło 425 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0044727 Weronika
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki