Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Żyję ze złamaną nogą! Mam kilka dni, by nie dopuścić do amputacji!

Wiesław Toczko
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

zakup 4 sztuk preparatu kościozastępczego z antybiotykiem- Cerament

Zgłaszający zbiórkę: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Wiesław Toczko, 57 lat
Chojna, zachodniopomorskie
Zapalenie kości, kilkukrotne złamanie nogi
Rozpoczęcie: 28 Lutego 2019
Zakończenie: 18 Marca 2019

Rezultat zbiórki

Jedna doba do operacji, masa zwątpienia i smutek w głowie. Jak zebrać tyle pieniędzy w tak krótkim czasie? 

Pan Wiesław od lat żył ze złamaną nogą. Kość była za słaba, by dała radę się pozrastać. Lekarze kiwali głowami i mówili zawsze to samo – konieczna amputacja.

Pan Wiesław liczył się z tym, że być może innego wyjścia nie będzie. Poprosił o pomoc, a ta spadła na niego niczym deszcz ludzkich serc! Kilka godzin i zbiórka zakończona. Lekarze mogli dokonać zespolenia kości z użyciem specjalnego preparatu, który uzupełnia kość w nodze. 

Łzy szczęścia i wdzięczności, kolejny człowiek uratowany dzięki Wam!

Wiesław Toczko

Najnowsza aktualizacja

Witajcie czarodzieje!

Od samego rana telefon do Siepomaga i spowolniony, ale szczęśliwy głos Pana Wiesława w słuchawce:

"Jestem już po głupim jasiu, dzisiaj zdejmowano mi aparat z nogi. Przygotowują mnie do operacji. Wczoraj w nocy nie wierzyłem, że to się dzieje naprawdę! Jesteście czarodziejami! Dziękuję z całego serca – jeszcze się do Was odezwę, gdy będzie po wszystkim". 

Jesteście wspaniali – dla takich chwil warto żyć!

Opis zbiórki

Wierzę, że uda mi się ocalić moją nogę przed amputacją. Tyle lat walczyłem o to, by jej nie stracić. Ta noga to samodzielność, bez niej nic nie będzie jak dawniej. Choć tyle już przez nią wycierpiałem, marzę o tym, by ją uratować. Nie chcę być kaleką, zdanym na łaskę innych ludzi, wytrzymam każdy ból, żeby tylko wszystko skończyło się dobrze…

W 1995 r, kiedy to uległem wypadkowi komunikacyjnemu. Poszkodowany trafiłem do szpitala, gdzie lekarze zdiagnozowali złamanie kości udowej lewej z przemieszczeniem. Przeszedłem ciężką operacje, podczas której noga została zespolona aż 32 śrubami!

Po wypadku przyszło mi walczyć o to, co dotąd było dla mnie czymś naturalnym. Połączenie, którego użyto, by zespolić pękniętą kość, w końcu nie wytrzymało i po roku, wtedy, kiedy wydawało mi się, że najgorsze już za mną, noga pękła!

Wiesław Toczko

Pan Wiesław został ponownie zoperowany. Po tym zabiegu pogorszyło się samopoczucie Pana Wiesława. Ból, przetoka i codzienne zmienianie opatrunków. Dodatkowo okazało się, że w szpitalu Pan Wiesław został zarażony pałeczką ropy błękitnej. Podwyższone paramenty zapalne i opinie lekarzy potwierdziły najgorsze obawy. Diagnoza to masywne zapalenie kości. Rozpoczęła się walka o nogę – ozonowanie rany, ozonowanie krwi, kolejne operacje, terapie hiperbaryczne. I wreszcie wielka ulga- infekcja kości została pokonana. Infekcja tak… ale czy kość się odbudowała, czy będzie taka silna jak przed wypadkiem?

Los przekornie zemścił się na mnie ponownie. Koszmar zaczął się na nowo. Potknąłem się i upadłem! Kość udowa złamała się po raz kolejny.

Po latach znów zaczęła się ta sama gehenna. Infekcja, przetoka, stabilizator zewnętrzny, walka z bólem każdego dnia.

Teraz jedyną i ostatnią szansą, by uchronić nogę przed amputacją, potrzebna jest pilna operacja w Szpitalu w Otwocku z wykorzystaniem specjalnych implantów z antybiotykiem: Cerament G/V. Aby wypełnić wszystkie ubytki w kości, wyleczyć infekcję i pozwolić kości się odbudować. Potrzebuję 4 ampułek tego leku, które są bardzo drogie.

Państwa pomocą, uda mi się spełnić największe marzenie, aby za rok czy dwa kupując buty kupić ich parę, a nie tylko jeden…

Każda złotówka ma znaczenie i jestem za nią wdzięczny.

Wiesław

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki