Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

"Jeśli to moje ostatnie chwile, chcę je spędzić w kraju..." - pilnie potrzebny transport medyczny!

Wiesław Węglarz
Cel zbiórki:

Transport medyczny z Chicago do Polski

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Wiesław Węglarz
Dzierżoniów, dolnośląskie
Stan po wycięciu guza mózgu
Rozpoczęcie: 15 Lipca 2019
Zakończenie: 22 Lipca 2019

Rezultat zbiórki

Z Chicago przyszły najgorsze wieści — Pan Wiesław odszedł, nie doczekał powrotu do Polski, do domu... 

Dziękujemy w imieniu swoim i rodziny Pana Wiesława wszystkim, którzy zaangażowali się w zbiórkę. Zebrane środki pokryją koszty związane z transportem. 

Bliskim Pana Wiesława składamy najszczersze wyrazy współczucia.

Najnowsza aktualizacja

Niestety, ziścił się czarny scenariusz... Teraz potrzebne dobre myśli dla Pana Wiesława i jego rodziny.

Jeszcze w piątek pojawiła się ogromna nadzieja — udało się zorganizować transport, byli już lekarze gotowi lecieć do Chicago. Niestety, kilka godzin później telefon z tamtejszego szpitala — stan Pana Wiesława jest tak zły, że nie ma szans na tak daleką podróż, nawet z najlepszą opieką... 

Stało się to, czego rodzina Pana Wiesława bała się najbardziej. Teraz tylko możemy liczyć na cud... 

Zbiórka zostaje zakończona, a uzbierane środki pokryją częściowe koszty związane z rozpoczęciem procedury transportu medycznego. 

Dziękujemy wszystkim, którzy do końca walczyli razem z nami, którzy do końca mieli nadzieję... To dało rodzinie ogromną siłę i pokazało, że w tych koszmarnie trudnych chwilach nie są sami.

Opis zbiórki

Mam na imię Kasia. W imieniu całej naszej rodziny proszę o pomoc dla Wiesława, mojego wujka. Półtora miesiąca temu guz mózgu niemal go nam odebrał… Co gorsza, wujek jest daleko stąd, aż w Chicago. Jest tam sam, a my robimy wszystko, by mu pomóc… Całe życie to on nam pomagał, pracował bardzo ciężko. Prosimy, pomóż nam, by wrócił do Polski, byśmy mogli zająć się nim tutaj, w kraju…

Glejak — jeden z najgorszych nowotworów. Zaatakował wujka, niemal zabierając mu życie. Objawy były już wcześniej, ale wszyscy je bagatelizowali — utrudniona mowa, zapominanie pojedynczych słów. Wszyscy sądzili, że to z przepracowania… Od wielu lat wujek Wiesiek mieszka w USA, gdzie wyemigrował jak wielu, za chlebem. Ciężka sytuacja finansowa sprawiła, że musiał prowadzić życie daleko od rodziny, ale dzięki pracy pomagał wszystkim, jak mógł. Teraz wszystko się zmieniło, to on potrzebuje naszej pomocy!

Pod koniec maja wujek trafił do szpitala w krytycznym stanie. Lekarze w ostatniej chwili wzięli go na stół operacyjny. Niestety, glejaka nie udało się wyciąć w całości, oplata zbyt wiele ważnych funkcji… Dzięki operacji wujek nadal żyje i walczy o to życie. Wiemy jednak, jak poważnym wrogiem jest glejak… W Chicago wujek nie ma nikogo, nie mamy z nim teraz kontaktu. Wiemy tylko od znajomych, że jeszcze w weekend był przytomny. To daje nam dużą nadzieję, że uda się sprowadzić wujka do Polski, co teraz jest najważniejsze.

Wiesław Węglarz

Siedzimy jak na szpilkach, jesteśmy cali w strachu. Staramy się, by wujek lotem rejsowym, ze specjalistyczną opieką, wrócił do nas, do rodziny. Udało nam się już załatwić, że przyjmie go Dolnośląskie Centrum Onkologii. Niestety, transport jest bardzo drogi…

Dlatego jesteśmy tu i bardzo prosimy o pomoc. Lekarze w Stanach zrobili już wszystko, co w ich mocy i teraz dali nam wybór:  albo sprowadzimy wujka do Polski i zapewnimy mu opiekę, albo przeniosą go do hospicjum. A to oznacza dla niego pewną śmierć… Śmierć daleko, poza granicami ukochanego kraju, w samotności, z dala od rodziny. Nie możemy na to pozwolić!

Dlatego staramy się, jak najszybciej zebrać pieniądze potrzebne na opłatę transportu medycznego i sprowadzenia wujka do kraju. Po tym, jak wujek wiele lat pomagał nam, po prostu nie możemy zostawić go tam samego. Ja sama nie dam rady sama uzbierać takiej kwoty, nasza rodzina nie ma takich pieniędzy… Bardzo prosimy, pomóż wujkowi Wieśkowi wrócić do kraju.

Kasia, bratanica Wiesława

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki